Autor Wątek: Nauka  (Przeczytany 148482 razy)

dżonny

  • Gość


Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-06-27, 21:04:49 »
A Teslę kupuje się nie dla ochrony środowiska a dla takich wyczynów
https://www.cda.pl/video/146895189  :-D

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-06-27, 21:02:30 »

Jednak zazwyczaj po 8 latach eksploatacji na Zachodzie żaden samochód już nie jeździ.

to teraz pomedytuj nad tym co się dalej dzieje z takim samochodem :-)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-27, 14:18:15 »
No właśnie, że na osobę.... ostatnia kolumna po obliczeniu wyniku w kg na osobe, przedostatnia caly samolot

Wedle zasady w przyrodzie nic nie ginie kilkadziesiat ton paliwa spalonego w przelocie przez atlantyk też nie

I TAK NIC MI TO 600kg NIE MOWI :D oprocz , że "to chyba źle" i że "może to dlatego już nie pada tyle śniegu w zimie w Polsce" i " sa upały tam gdzie ich kiedyś nigdy nie bylo" :]
« Ostatnia zmiana: 2017-06-27, 14:23:25 wysłana przez dżonny »

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-06-27, 13:57:05 »
że jak lece samolotem 6000km to powstaje z mojej winy 600kg Co2 ??

Jakbyś leciał sam, to tak ;)
w/w kalkulator, na szybko rzuciłem okiem
https://www.icao.int/environmental-protection/CarbonOffset/Pages/default.aspx

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-27, 13:39:36 »
że jak lece samolotem 6000km to powstaje z mojej winy 600kg Co2 ??

Jestem zielony w tym temacie, więc sorry ;)

Doszedłem już do tego, że to i tak o 10-20% mniejsza emisja co by przejechać taki dystans NOWYM samochodem (bo nowe mają mniejszą emisje).

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-27, 13:09:21 »
Lynd
Nie mam pojęcia, jak po przeczytaniu prostego tekstu na 2 tematy coś Ci się zafiksowało, że to 1 temat? :)
 Polecam Ci wyjazd do Tunezji, a wtedy zobaczysz, jak działa studnia głębinowa na pustyni i dowiesz się, skąd ciagnie wodę : )
Może wtedy zaczniesz myśleć naukowo, zamiast propagandowo?

Mariusz
Słusznie, czytałem o 8 latach, nie 18. Coś mi przeskoczyło na klawiaturze.
Jednak zazwyczaj po 8 latach eksploatacji na Zachodzie żaden samochód już nie jeździ.
« Ostatnia zmiana: 2017-06-27, 13:11:32 wysłana przez Leszek.Zadlo »

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-27, 13:06:14 »
a/ nie 18 a 8 lat w przypadku Tesli z baterią 100kWh i 2,7 lat w przypadku Nissana Leaf z baterią 30kWh
https://wattsupwiththat.com/2017/06/20/tesla-car-battery-production-releases-as-much-co2-as-8-years-of-gasoline-driving/
b/ nie "ciągłego jeżdżenia" a normalnej eksploatacji czyli przejeżdżania ok 20tys kilometrów rocznie
To oznacza że jak ktoś przejeżdża 40 tys rocznie to ekologia w Tesli zaczyna się po 4 latach a jak 80tys to po 2 (Nissan odpowiednio 16 mcy i 8mcy). Idealne auto na taksówkę w mieście - pod warunkiem, że prąd pochodzi ze źródeł bezemisyjnych, a z tym w Polsce kiepsko.

Czyli jednak coś w tym jest , no i jednak mimo tego , że "z góry" mocno obciąża się środowisko , to jednak w dłuższej perspektywie się to środowisku opłaca, niż by kontynuować przez kolejne lata jazdę normalnym. Dzięki za stronkę

i albo nie kumam, albo tu jest coś dziwnego:   


Cytuj
a trip for one person round trip from Stockholm to New York by air causes the release of more than 600 kilograms of carbon dioxide, according to the UN organization ICAO calculation.

że jak lece samolotem 6000km to powstaje z mojej winy 600kg Co2 ??
« Ostatnia zmiana: 2017-06-27, 13:10:28 wysłana przez dżonny »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-06-27, 12:04:43 »
Ja nie mam nic przeciw schładzaniu atmosfery w Afryce, czy tam, gdzie jest naprawdę gorąco. Ale dlaczego geoinżynieria ma się zajmować schładzaniem atmosfery tam, gdzie jest zimno?
Widzicie w tym coś rozsądnego? Np obecnie w Polsce?

A poza tym, można medytować nad optymalną pogodą. Jeśli sporo ludzi się tego podejmie, wówczas mamy szansę uzyskać konsensus. Bo w obecnej sytuacji ja i moje jest dla mnie ważniejsze od uzyskiwania efektów moim kosztem.
To nie egoizm, to zdrowe stawianie granic.
Mariusz
 Jest sposób na powstrzymanie pustynnienia okolic Sahary Trzeba wyrżnąć bezużyteczne bydło, które żre wszystko, co rośnie. Ale kto się na to zgodzi  w dobie walki o prawa człowieka do czegokolwiek?

PS
 przeczytałem dziś, że przy produkcji akumulatorów do ekologicznych samochodów na prąd elektryczny, wydala się tyle dwutlenku węgla, ile wydala normalny, nieekologiczny samochód przez 18 lat ciągłego jeżdżenia.
Gdzie są granice ebsurdu i dlaczego ja mam płacić za CUDZE poronione pomysły?

1. nie wydaje mi się żeby ktoś schładzał atmosferę w Europie. Poza tym to geoinzynierii chyba nie da się odizolować w taki sposób że działamy na jeden kontynet a na inny nie bo silne prądy strumieniowe na tych wysokościach rozpraszałyby związki służące do odbijania promieniowania na znacznie większym obszarze

2. "przeczytałem dziś, że przy produkcji akumulatorów do ekologicznych samochodów na prąd elektryczny, wydala się tyle dwutlenku węgla, ile wydala normalny, nieekologiczny samochód przez 18 lat ciągłego jeżdżenia.
Gdzie są granice ebsurdu i dlaczego ja mam płacić za CUDZE poronione pomysły?"

 a/ nie 18 a 8 lat w przypadku Tesli z baterią 100kWh i 2,7 lat w przypadku Nissana Leaf z baterią 30kWh
https://wattsupwiththat.com/2017/06/20/tesla-car-battery-production-releases-as-much-co2-as-8-years-of-gasoline-driving/
b/ nie "ciągłego jeżdżenia" a normalnej eksploatacji czyli przejeżdżania ok 20tys kilometrów rocznie
To oznacza że jak ktoś przejeżdża 40 tys rocznie to ekologia w Tesli zaczyna się po 4 latach a jak 80tys to po 2 (Nissan odpowiednio 16 mcy i 8mcy). Idealne auto na taksówkę w mieście - pod warunkiem, że prąd pochodzi ze źródeł bezemisyjnych, a z tym w Polsce kiepsko.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-27, 11:51:43 »
Dacie źródło na to o tym zanieczyszczeniu przy produkcji akumulatorów do samochodów elektrycznych ?

Dziwne to o czym mówicie , nawet nielogiczne, bo skoro w krótkim czasie trwania procesu produkcyjnego tych akumulatorów, miałoby się wydzielić tyle zanieczyszczenia ile "przeciętny samochód produkuje przez 18 lat" i jeszcze dodajmy,że te akumulatory robi sie tam pewnie dla setek samochodów w tym krótkim czasie,  to byłoby tak potężne stężenie zanieczyszczenia, że w promieniu 50km ludzie już by pewnie świecili na zielono lub umierali na raka czy na jakieś nieznzane choroby.

Coś mi mówi, że to źródło to będzie jakiś portal z "niezależnymi informacjami", łancuszek na fejsie albo film na YT, no ale zobaczymy.
« Ostatnia zmiana: 2017-06-27, 11:54:26 wysłana przez dżonny »

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-06-27, 09:57:44 »
To, co tu piszecie, wykazuje tylko 1: naukowcy nie mają pojęcia o zagadnieniach, na temat których się wypowiadają.
Może gdyby chodzili do Twojej podstawówki, albo chociaż widzieli studnię w Tunezji, to by wiedzieli co to jest prawdziwa nauka.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-27, 09:19:44 »
To, co tu piszecie, wykazuje tylko 1: naukowcy nie mają pojęcia o zagadnieniach, na temat których się wypowiadają. OBRACAJĄ SIĘ W ŚWIECIE TEZ, HIPOTEZ I TEORII, co dyskutanci przyjmują jako prawdy naukowo objawione.
Kilka lat temu naukowcy z USA alarmowali,że Golfstrom zanika, co musi spowodować natychmiastowe oziębienie w Europie i na wschodnim wybrzeżu USA. A co mamy?
Poza tym, LOKALNE ocieplenie w Europie nie ma wpływu na globalne ocieplenie w innych, a szczególnie oddalonych od Europy częściach świata!  Podobnie, jak niewielki wpływ miało ostatnie zlodowacenie, chociaż po jego ustaniu stało się coś strasznego. Wiele miast, leżących dziś na głębokości do ok. 200 m pod poziomem morza, zostało zalanych przez topniejące wody.
Rozumiem, że archeolodzy ucieszyliby się z "globalnego" ochłodzenia :) Ale o tym trzeba pogadać ze Słońcem, a nie z naukowcami :)

Z grona sponsorów wyszły USA, więc już wkrótce wyniki badań na pewno będą inne :)
« Ostatnia zmiana: 2017-06-27, 09:32:07 wysłana przez Leszek.Zadlo »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-27, 09:07:05 »
Ja nie mam nic przeciw schładzaniu atmosfery w Afryce, czy tam, gdzie jest naprawdę gorąco. Ale dlaczego geoinżynieria ma się zajmować schładzaniem atmosfery tam, gdzie jest zimno?
Widzicie w tym coś rozsądnego? Np obecnie w Polsce?

Globalne ocieplenie, a dokładniej jego wpływ na podniesienie się temperatury wody północnego Atlantyku wpływa na to, że lata w Europie Północnej stają się bardziej wilgotne i chłodne, do tego z większymi ekstremami pogodowymi. Czyli można się spodziewać jednego dnia skoku temperatury do 36 stopni, a kolejnego 15. Upału, a potem gwałtownej, prawie tropikalnej burzy.

Zatem zarówno efekt pustynnienia obszarów bliżej równika, jak i wzrostu wilgotności w miesiącach letnich (A susza w zimowych) bliżej bieguna są efektami ocieplania się klimatu.

Zresztą w Polsce od dłuższego czasu nie ma normalnych, śnieżnych zim, stąd wzrastająca susza, mimo większych opadów w miesiącach ciepłych. Od kilku lat poziomy wód są niskie lub bardzo niskie, szczególnie widać to w środkowej Polsce.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 07:53:18 »
co do wody ciekawostka:
"40 proc. unijnego zapotrzebowania na wodę jest zależne od krajów nienależących do Wspólnoty."
http://www.chronmyklimat.pl/wiadomosci/nauka-o-klimacie/susze-tak-daleko-a-jednak-blisko-nas

i stamtąd o wpływie na nas jak i istocie globalnego ocieplenia:
"Niniejszy raport jest bardzo ważny dla poszukiwań zależności między światową gospodarką a obserwowanymi zmianami klimatu. Zaletą opracowania naukowców jest praca z aktualnymi danymi – od 2006 do 2013 roku. Autorzy raportu wykazali też, że zmiany klimatu mają charakter nie tyle lokalny, co globalny, a susze na innych kontynentach mają bezpośredni wpływ na gospodarki krajów europejskich.