Autor Wątek: Podróże i wycieczki duchowiaków : )  (Przeczytany 13368 razy)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-06-29, 16:18:49 »
ooo... te Bieszczady brzmią super:) Już od dawna chodziło za mną takie połączenie - a szczególnie koniki w Bieszczadach późnym latem!

Można się wstępnie dopisać? :))

hydrozagadka, ale fajnie jakbyś dołączyła :))
Mnie konie i rowery w Bieszczadach tez się bardzo podobają, a jak masz jeszcze ochotę na Alpy austriackie na koniec sierpnia to też sa wolne miejsca :)))

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-06-29, 16:01:49 »
Parę dni temu przyszedł pomysł, żeby część Bieszczad we wrześniu zwiedzić na koniach, a część na rowerach. Okazuje się, że jest to możliwe, jeśli tylko odpowiednio się człowiek do tego przygotuje :).

ooo... te Bieszczady brzmią super:) Już od dawna chodziło za mną takie połączenie - a szczególnie koniki w Bieszczadach późnym latem!

Można się wstępnie dopisać? :))

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-27, 20:20:21 »
Kinga, już nie będę, to był ostatni raz :P

Z innej beczki (może przydałby się nowy wątek np "ciekawe miejsca")

W Gliwicach otworzyli dzisiaj "Złotego Osła" w centrum (restauracja wegetariańska), całkiem fajnie się zapowiada, bo babka, która to prowadzi jest też działaczką NGO (organizacji pozarządowej) i szuka współpracy z innymi osobami zainteresowanymi ekologią, warsztatami itp.
Na rozpoczęcie rozdawali ciasto marchewkowe :)
Pierwszy raz spotkałam się z takim zadowoleniem u klientów odnośnie nowej restauracji, jak tylko ktoś wchodził bardzo się cieszył, że już otwarte.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-06-27, 06:26:15 »
Karola, nie masz za grosz litości :))))

Parę dni temu przyszedł pomysł, żeby część Bieszczad we wrześniu zwiedzić na koniach, a część na rowerach. Okazuje się, że jest to możliwe, jeśli tylko odpowiednio się człowiek do tego przygotuje :).

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-27, 02:31:07 »
Szkoda ,ze nie mogłem do Was dołączyć, bo się cieszyłem na tą wycieczkę .Dużo pracy ostatnio ale to też powód do zadowolenia :)Mam nadzieje ,że gdzieś tam sie jeszcze z Wami wybiorę .Ostatnio też uwielbiam wycieczki rowerowe .Na razie to mogę odkrywać nieznane miejsca mojej okolicy bo na tyle mi starcza czasu , a też jest ich naprawdę dużo i potrafię się jeszcze miło zaskoczyć .W niedzielę byliśmy się przejechać na jakieś 3 godzinki i odkryłem miejsca gdzie górzyste łąki ciągną się przez kilka kilometrów z dwóch stron drogi .Swoją drogą to z tej wycieczki została mi w domu pamiątka w postaci 
Cocker spaniela,który się do Nas przybłąkał .Nie wiem jak z nim będzie bo się okazuje ,ze mam alergię .Jeśli nie minie ,nie zamieszka w budzie i nie znajdzie się właściciel to oddamy w dobre ręce.Pies strasznie towarzyski i wesoły ,merda ogonem na okrągło i od nogi nie ustępuje (co mnie już za bardzo wkurza bo lubię niezależność ,spokój i samotność czasem też),trochę głupi moim zdaniem ale bardzo przywiązany do właściciela i ma kondycje niezłą ,rowerzysta go "nie zajeździ":)
 Lubię odkrywanie nowych pięknych miejsc a rowerem można kilka razy większy obszar przemieścić nić piechotą !
Pewnie też czekają mnie samotne wycieczki bo najbardziej lubię takie wycieczki ,które nie pasują do stylu jazdy zbyt wielu osób .Dla "hardkorowców" za słabe ,dla innych za trudne:) Najbardziej lubię góry ,takie górskie rowerowe enduro z tym ,ze pod górkę to sobie rowerek prowadzę i podziwiam widoki głównie a z góry zjeżdzam (choć nie tak jak Ci downhilowcy).W zeszłym roku kupiłem i poulepszałem nieco rowerek ,który jest w stanie wytrzymać takie wycieczki .Na razie przeżył jedną taką typowo górską w Beskidach ale liczę ,ze we wrześniu może łyknie coś jeszcze :)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-26, 20:28:53 »
Mi też się bardzo podobało :)
najbardziej lot nad kukułczym gniazdem (sory, nie mogłam się powstrzymać :P) i zachody nad morzem.
Ale faktem jest, że jeśli robi się trasę 30-50km dziennie w średnim tempie, z przerwami, odpoczynkami to nie czuje się zmęczenia.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-26, 16:13:21 »
O spacery, bardzo lubię, zwłaszcza romantyczne we dwoje :)
Rower też wspaniała sprawa, ale wymaga trochę treningu, kiedyś też robiłem długie trasy, zdarzały się po 70 km. Chyba zacznę kolejny sezon :)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-06-25, 20:47:49 »
Ale było fajnie :) Polecam każdemu kto lubi morze i jazdę na rowerze. W informacji turystycznej w Świnoujściu można dostac dobry przewodnik rowerowy i w drogę. I faktem jest, że jak człowiek jedzie w dobrym towarzystwie, na luzie, to nawet 50 km nie męczy :) Ja jeszcze tam wrócę :).

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-24, 22:15:20 »
Clint

Mam podobnie:) Jak nie uprawiam żadnego sportu to chociaż chodzę:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-24, 22:07:04 »
A ja uwielbiam chodzić na długie dystanse. Dlatego też wykorzystuje fakt, że z reguły przyjeżdżając do Poznania na uczelnie mam zbyt dużo czasu do zajęć i łażę na około z obrzeży do centrum ok 6 km jak twierdzi google maps, a potem oczywiście jak czas pozwala - podobnie wracam (choć z reguły już nieco krótszą drogą). I jak tak sobie przejdę danego dnia przynajmniej w jedną stronę to od razu lepiej się czuje (choć często nawet pójście w obie strony tak to jeszcze dla mnie za mało) - nie lubię jak pogoda lub warunki atmosferyczne zmuszają mnie do korzystania z tramwaju.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-24, 21:45:06 »
Mnie jazda na rowerze, pływanie i taniec wyjątkowo słabo męczą. Bieganie to co innego:) Najgorszy dla mnie sport chyba. Przebiegnę 30 sekund i wysiadam.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-06-24, 19:57:08 »
Mój rekord to 10 km :))) Zmachany byłem co nie miara :)) Inna sprawa pobiec taki dystans

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-24, 19:15:35 »
Mój rekord to 80 w ciągu jednego dnia. 1/3 drogi w deszczu.  W połowie drogo była godzinna przerwa:)Ale fajnie było, jak zeszłam z roweru to wciąż miałam odruch pedałowania;)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-06-24, 11:37:25 »
Ja raczej starałem sie jechać w miare szybko, w każdym razie tempo nie było spacerowe. Pewnie dlatego spuchłem.  (męska duma się broni ;p)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-06-21, 22:56:21 »
Mi się kiedyś zdarzyło 50 km na wiosnę zrobić, w ramach pierwszej dłuższej wycieczki rowerowej - i dobrze to wspominam. Nawet mięśnie mnie zbytnio nie bolały;)

A najwięcej to chyba 70 km zrobiłam w ciągu jednego dnia - ale to już odczułam. Znam jednak osoby, które lajtowo robią po 100 km dziennie na rowerze, ba, twierdzą, że dopiero wtedy czują, ze się przejechały rowerem. ;-)