jaskier,
No dobrze, i o to wlasnie chodzi!Jesli ktos uwaza ze szczepienia daja tyle dobrego, to niech sie szczepi. A o biednych antyszczepionkowcow sie nie martwi. Jesli "pojda po rozum do glowy" - w porzadku. Jesli nie - ich sprawa.
Mnie jedynie mierzi straszenie antyszczepionkowcami i tym jakoby stanowili wielkie zagrozenie dla spoleczenstwa. Nie mam zamiaru nikogo, kto chce sie szczepic, odwodzic od szczepienia.Chce aby ludzie mieli wolnosc wyboru bez presji i oczerniania.
Moja coreczka akurat wszystkie z obowiazkowych szczepien w pierwszych latach zycia dostala, bo wtedy nie interesowalem sie tematem:)Co by bylo, gdybym mial decydowac teraz?Nie wiem, ale na pewno przemyslalbym sprawe powaznie.
EDIT:Z tymi zwolnieniami chorobowymi to naciagane. Idac ta logika mozna by wszystkim obywatelom zakazac chodzenia bez czapki na mrozie, nie mowiac juz o tytoniu i alkoholu. Poza tym antyszczepionkowcy mogliby podpisywac deklaracje, ze nie beda mogli korzystac z darmowej sluzby zdrowia jesli zachoruja na chorobe, na ktora nie chcieli sie szczepic - jak dla mnie w porzadku.
kopergamin,
alez Ty masz dobre serce. Juz widze, jak lejesz lzy ze smutku nad nieletnimi ofiarami teorii spiskowych:)