Autor Wątek: Szczepionki  (Przeczytany 65591 razy)

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-02, 22:19:15 »
Dlaczego tu się wszystko nazywa atakiem ?To jakaś moda , czy co. Może zwykła pyskówka brzmiałoby uczciwiej...

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-02, 22:14:52 »
Wybacz, jeśli cię uraziłam. Spróbuj mnie zaakceptować taką letko ułomną . Jeszcze czasami strzelę fochem, ale staram się tego oduczyć :) A temat niewart ciągnięcia dalej . Szczepionki, zwł p-wirusowe to dramat, wracając do nurtu głównego, Indukują wszystko , co do tej pory siedziało cicho w ukryciu i o istnieniu czego nawet nie mieliśmy pojęcia , oczywiście są osoby o tak mocnej odporności , że żadna szczepionka im nie straszna , do czasu . Ale to raczej wyjątki , a nie reguła .

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-02, 21:50:03 »
Balbina,
Cóż, niestety nie mogę odwzajemnić komplementu o nieatakowaniu za inne zdanie :/

A zajmowane stanowisko też nie ma z tym nic wspólnego, ale zazwyczaj jak ktoś dostanie ostrzeżenie to zaraz Lyndowi czy Witkowi się dostaje :P

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-02, 21:23:59 »
Zresztą wybacz. Ta dyskusja pojmowana znacznie szerzej z racji zajmowanego stanowiska Global Moderator nauczuła mnie  , że nie warto dyskutować

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-02, 21:17:08 »
Lynd, pisaliśmy o tylu różnych rzeczach, że nie wiem o jakie badania pytasz . Większość dostępna w literaturze specjalistycznej , Lechu nas pogonił , że miało być o szczepionkach a nie"  wszystko co mi przyjdzie do głowy". Poza tym nie widzę powodu , żeby dalej dyskutować w tym temacie , a tym bardziej , żeby ci cokolwiek Udowadniać, wybacz, ale chyba ci się lekko pomieszały role. Lepiej pozostań przy swojej jedynej poprawnej wiedzy , albo jak mówi się po prostu " go& study".
Ja przedstawiam cały czas jedno stanowisko. Skoro nie rozumiesz , to znaczy , że nie masz podstawowej wiedzy w tej działce poza wiedzą internetową , no może w poziomie LO... Zatem Lepiej pozostań przy swojej jedynej poprawnej" prawdzie ", albo jak mówi się po prostu " go& study".

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-02, 20:15:09 »
Balbina,
Tyle stanowisk przedstawiłaś że nie mam już pojęcia jakie reprezentujesz, więc wycofuję się z dyskusji :)
A możesz napisać jakie to konkretnie były badania?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-09-02, 10:47:03 »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-09-01, 21:00:10 »
Nie wiedziałem, że przeciw białaczce się szczepi :) I że to szczepionki ratują chorych na bialaczkę. Ale się porobilo :)

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-01, 16:23:25 »
Czy średnia długość życia równa sie jakości życia ..... Nie no rzesze pod telewizorami , nie umiejące myśleć czy przetrwać bez komórki ,to akurat udowodniły badania na biologii mózgu... super. Hawkin teraz by nie przeżył. Bo nie umiałby myśleć.A dziecko wolałabym aby nie chorowało. I nie mów mi , czego nie widziałam, znaczy tych biednych dzieciątek umierających w lochach niepamięci..Nic o mnie i mojej rodzinie nie wiesz. I dobrze, patrząc na to forum . Parę osób mnie tu trzyma . Oczywiście Lechu przede wszystkim. Forum nie oddaje jego energii.

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-01, 16:07:45 »
w jakich warunkach rodziły te kobiety???Jak dzieci mogły przeżyć poród , czy ja coś mówiłam , żeby nie ratować dzieci zdrowych , donoszonych, czy wcześniaków >1.5 kg. Czy mówiłam , żeby nie robić eksperymentów na <6 miesięcznych nienarodzonych. Oczywiście operacje jeszcze w brzuchu mamy , ależ proszę bardzo. Szykuje się ciężki poród , wada serca-matka rodzi w nieludzkich warunkach, dziecko uszkodzony mózg...Gdzie ?CZ Matki Polki...

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-01, 16:01:34 »
Prawda jest pośrodku. W mojej rodzinie żyli b. długo, bez Big Farmy.Do czasu wprowadzenia do menu żarcia ze sklepu i cukru. Po 1950 r. jemy inną pszenicę.Zawsze na polach obsiewało się dla siebie i mieszczuchów. Nie neguję osiągnięć chirurgii, medycyny, tylko wiem jak dużo , jak żle żyjemy zdrowotnie . Proszę , przyjmijcie to jako pewnik. Na ten temat nie będę dyskutować. Ja nie neguję antybiotyków,leków , skąd wam to przyszło do głowy , ja neguję ich nadużywanie .Na wszystko , ja neguję niehumanitarne ratowanie dzieci , które absolutnie nie mają szans na życie ze sprawnym mózgiem. Jest cudnie , lawinowo rośnie liczba idiotów, ADHD, psychopatów, ale żyją ....
EDT

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-01, 15:06:39 »
Balbina,
Zgodzę się co do chorób cywilizacyjnych. Co do reszty, zgodzę się z Grażyną. Wszystkie te dzieci na oddziałach białaczkowych? 60 lat temu -- przeżywalność bliska zeru, więc nie poznała byś ich w szkole podstawowej. Podobnie z innymi chorobami.

Tylko... Skoro jesteśmy ludźmi, to oczywiste jest, że staramy się uratować tylu ludzi, ilu się da. Czy byłabyś gotowa powiedzieć rodzicom trzyletniego chłopca, że to białaczka i powinien teraz umrzeć bo ma słabe geny? Ilu z Twoich przyjaciół, rodziny, czy inspirujących Cię ludzi przeżyło dzięki temu, że medycyna przezwyciężyła ich słabe geny? Popatrz tylko na Stephena Hawkinga, człowieka który w historii pewnie będzie uznany za największego geniusza naszych czasów.
Ze skromniejszgo podwórka, ja bym też nie przeżył :P I pewnie z 2/3 forum.
Taka karma...

Cytuj
Żaden gatunek nie pozwoli sobie na przechodzenie błędów potencjalnie letalnych na następne pokolenia . Bo zginie.
Gatunek zginie, dopiero wtedy kiedy nie będzie w stanie poradzić sobie w danym środowisku. Do tego czasu może sobe pozbierać tyle błędów ile mu się żywnie podoba. Człowiek jest w stanie dostosowywać środowisko do swoich potrzeb, więc nie ma takiej presji ewoucyjnej.
Znowu, co bardziej pomoże ludzkości: taki Hawking czy... jego przedwczesna śmierć lub sterylizacja?

Cytuj
A ci co przeżywali dożywali bez dorabiania Big Farmy do 100-tki...
Znów się nie zgodzę :) Gdyby tak było, to mielibyśmy mnóstwo osób urodzonych przed 1915, bo większość swojego życia, nie licząc ostatnich 25 lat, przeżyliby bez Big Pharmy.
Na chłopski rozum: w 1915 było ok 23 mln Polaków, przy tym samym przyroście naturalnym co teraz, urodziłoby się ok 200 tys dzieci. Jeśli 10% z nich było tak zdrowe jak mówisz, to mielibyśmy 20 tys ludzi obchodzacych setne urodziny. I parokrotnie więcej starszych.
Tymczasem "W Polsce, wg danych z 25 lipca 2009 r., żyje 2414 stulatków" (ludzi o wieku 100 lat wzwyż)
Więc to raczej wyjątki, a nie reguła.

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-01, 14:22:48 »
Grażyna Anna - masz rację , ale na Boga , te kobiety były w stanie urodzić po 11 dzieci. A sporo umierało z niedożywienia , urazów, zakażonych ran. A ci co przeżywali dożywali bez dorabiania Big Farmy do 100-tki...

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-09-01, 14:01:33 »
No dobra . Masz rację :/Piszę chaotycznie . A widziałeś kiedyś dziecko operowane na głupi wyrostek , który oczywiście okazał się rakiem? Za moich czasów , no wiesz stara jestem , nie znałam nikogo w całej szkole podst i LO, studiach nawet, z cukrzycą, astmą , alergią , o raku nie wspominając. To się zaczęło nagle , lawinowo....Kiedyś dzieci się rodziły zdrowe. Albo były to ciąże poronione wcześnie , jak u zwierząt. Błąd był eliminowany w zarodku. Żaden gatunek nie pozwoli sobie na przechodzenie błędów potencjalnie letalnych na następne pokolenia . Bo zginie.

Balbina  nie do końca prawda. Sporo dzieci umierało zaraz po porodzie albo w ciągu pierwszych lat życia.
Robiłam kiedyś drzewo genealogiczne mojej mamy. Ile w jej rodzinie dzieci umierało to głowa mała. W pokoleniu mojego dziadka z 11 dzieci do dorosłości dotrwała 5. Pozostałe albo umarły zaraz po porodzie, albo w ciągu kilku kolejnych lat.

Ale faktycznie w ten sposób słaby kod genetyczny był eliminowany.

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-01, 13:55:31 »
No dobra . Masz rację :/Piszę chaotycznie . A widziałeś kiedyś dziecko operowane na głupi wyrostek , który oczywiście okazał się rakiem? Za moich czasów , no wiesz stara jestem , nie znałam nikogo w całej szkole podst i LO, studiach nawet, z cukrzycą, astmą , alergią , o raku nie wspominając. To się zaczęło nagle , lawinowo....Kiedyś dzieci się rodziły zdrowe. Albo były to ciąże poronione wcześnie , jak u zwierząt. Błąd był eliminowany w zarodku. Żaden gatunek nie pozwoli sobie na przechodzenie błędów potencjalnie letalnych na następne pokolenia . Bo zginie.
Dzieci rzekomo ocalone przez neonetologię,u nas całkowicie bezkarną wszystkie bez wyjątku zasilają DPS. W Holandii, nie wiem jak gdzie indziej , bo inne rzeczy mnie ciekawią bardziej , a tam mam znajomych dzieci poniżej 6 m-ca i ileś tam wagi nie ratuje się.To jest humanitarne. A nie chwalenie się , że 600g przeżyło...
PS: duży szacun. Wreszcie ktoś kto wytknął mi błędy i ma inne diametralnie zdanie ode mnie, mnie nie zaatakował.