Autor Wątek: Choroba  (Przeczytany 23059 razy)

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-10, 20:17:06 »
Mateusz, masz rację oczywiście, bo jak teraz tego nie przerobię, to mi przelezie na następne wcielenie, choć do tematu podchodzę jak pies do jeża, bo traktuję kobiecość jako dopust boży

Wilson :), to dobry pomysł, tylko, że nie ma w moim otoczeniu takiej osoby, jak teraz staram się przypomnieć, to każdy ma coś z tym tematem nie tak i nie przejawia kobiecości swobodnie i naturalnie. Ja w ogóle mam bardzo złe skojarzenia z kobiecością pochodzące z astrala katolickiego, który w moim mieście jest dość ciężki.
U mnie jest karma wojownika, często mi się śni, że jestem facetem, a w ogóle to miałam być synkiem:]

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-10, 18:12:50 »
Furyah , całe szczęscie , że fizycznie jest ok :) znaczy się jeszcze w miarę lekko powinno się udać zmienianie w subtelnych energiach choć nie ma na to reguły

To co Mateusz zauważył jest bardzo trafne
może zejść dużo przedziwnych "kwiatków" skojarzeń, przekonań odnosnie tematu , kto wie co tam siedzi w wielkim rejestratorze podświadomości


Wiesz co bym zrobiła jeszcze?
gdzieś w trakcie tego procesu uzdrawiania możesz poszukać wśród znajomych koleżanek takiej , która cudnie bo naturalne emanuje
atrybutami kobiecości, poobserwuj, wypisz je sobie nawet,  potem pozwól sobie na ich przejawianie i zobacz co się będzie działo w Twoim samopoczuciu i zachowaniu innych względem Ciebie nowszej, odmienionej
Można się za to brać na wiele sposobów zapewne.
Kontakt z przyrodą też może być pomocny , nawet matka natura ma swoje cykle :)
I jest potężna a jednocześnie delikatna :)


Sama do konca nie dotarłam o co chodzi np. u mnie poza urazem z obecnego życia i chyba na nim powinnam się skoncentrowac bo jest bardzo bolesny.

Nie wiem czy Tobie też ale mi chyba wybijają jakieś męskie wcielenia bo nawet w filmach ni interesowały mnie żadne rusałki, kurtyzany czy luzackie dziewczyny  tylko karatecy , wojownicy, mistrzowie ale w męskim wydaniu to było dla mnie takie naturalne , a oglądanie nawet sprytnych , zdolnych i pięknych kobiet było jakieś obce i mało interesujące dla mojej pś, ja chciałam być jak Ci wojownicy, gdzie ważna jest siła, zwinność, walka , brak czasu na czułości i na rodzinę, dzieci i tego typu pierdoły. A z drugiej czuję już wielkie tym zmęczenie.



Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-10, 15:55:08 »
furyah
Ja jak miałem opory, by zająć się trudnym tematem, to stawiałem sobie taką alternatywę: albo dalej nic nie robie i cierpię bezsensu i bez końca, albo biorę sie za temat a wtedy nawet jak bedzie przez jakiś czas ciężko, to nie bedzie to bez sensu ale dla oczyszczenia i uwolnienia.

Pewnie, że z akceptacją kobiecości, ale najpierw przebaczenie. Wybaczanie sobie całej nienawiści i złosci na kobiecość, ciało, funkcjonowanie.

Cytuj
bo musiałabym sama siebie oszukać i zmanipulować, żeby znaleźć jakiekolwiek pozytywy w byciu kobietą

Może zamiast oszukiwania siebie, modlitwa o trzeźwe i przytomne spojrzenie na swoją kobiecość.
Bez sciemniania; widzę  mnóstwo pozytywów kobiecości.

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-10, 14:51:56 »
Wilson, ponoć zdrowa jestem, dzięki za sposoby:) Pewnie to dlatego, że akceptacja kobiecości u mnie leży i kwiczy (o czym wiem, ale chcę jakoś to pominąć, po prostu na tyle, żeby ta kobiecość nie przeszkadzała), bo musiałabym sama siebie oszukać i zmanipulować, żeby znaleźć jakiekolwiek pozytywy w byciu kobietą.

Mariusz, to nie są mięśnie, które można świadomie rozluźnić;)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-08-10, 12:39:35 »
do rozluźnienia nie jest potrzebne myślenie, wystarczy przestać walczyć

ból menstruacyjny nie jest jak ból zęba gdzie toczy się proces gnilny, który uleczy tylko interwencja stomatologa i nic nie da rozluźnianie

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-10, 12:39:16 »
A robiłaś badania wszelkie , że chcesz się od razu operowac?
ja mam zespół policystycznych jajników i tez bóle były takie, że nie dawałam rady wyjść z domu a w domu to już ani leżeć ani wstać ani myslec nie dało rady.
Zdecydowanie pomaga sama dieta, odstawienie serów niby banalne ale to od dziecka był moj główny ulubiony składnik diety a podobno okropnie zaśluzowuje organizm , destabilizuje pracę narzadów kobiecych, włączyć więcej warzyw, oczyszczenia ciała, praca nad akceptacją kobiecości,
picie pokrzywy ale nie dłużej niż miesiąc i to co mi pomogło to oczyszczanie krwi generalnie przez picie wody z goździkami , imbirem, miodem i cytryna.
Oddech, zwykły oddech w stanach tego skurwielowatego bólu i przykładanie dłoni.

To tak z grubsza i na szybko , nie kazdemu pomaga to samo...
Jest też punkt przeciwbólowy z mudr, od spodu i od góry dłoni przytknac palcami drugiej reki
http://www.infelmark.pl/index.php?id=60


furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-10, 12:27:37 »
Mariusz, ja nie daję rady normalnie myśleć, nie mówiąc o jakimkolwiek rozluźnieniu. To jest straszne, już się nawet zastanawiam nad operacją.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-08-10, 12:15:27 »
generalnie ból to zablokowana przez wewnętrzne napięcia energia. Trzeba się rozluźniać i zobaczyć co się będzie pojawiać jako przyczyny tych napięć. Może sesja EFT u kogoś przez skypa albo normalnie. Mariusz Dziemiańczuk tez robi przez skype

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-10, 12:07:22 »
Czy jest tu ktoś, kto może mi uzdrowić bolesne miesiączki. Są bardzo męczące, a leki nie zawsze działają i dosłownie zwijam się z bólu.

Arwena

  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-03, 20:54:26 »
No właśnie – zauważyłam, że im bardziej stresujące momenty miałam w życiu tym boleśniejsze były wtedy miesiączki, a  otoczenie wmawiało zawsze, że miesiączka musi być bolesna, bo to naturalna kolej rzeczy i już. Im więcej stresów, płaczu i trudnych przeżyć, tym było gorzej. Teraz widzę ten kontrast - w porównaniu z moją przeszłością dużo mniej się stresuję, przejmuję, czy skupiam na negatywach i co za tym idzie – miesiączki zaczęły stawać się dużo mniej bolesne i uciążliwe, a czasem nawet całkowicie bezbolesne. Myślałam kiedyś, że to może być związane bezpośrednio z jakimś konkretnym obciążeniem i że bez uzdrowienia go nic w tych kwestiach nie zmienię, ale wystarczyło mi tylko... wyluzowanie.  Przestałam poddawać się bezmyślnie stresowi i we wszystkim staram się dostrzec pozytywne strony i nawet moje ciało wyraźnie to odczuwa, co jest dla mnie jednym z wielu dowodów na to, że skupianie się na pozytywach czyni cuda.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-04, 09:09:56 »
no to teraz rozbolał mnie brzuch
ale to jest chyba od przeciągów
Od kilku dni męczy mnie ten ból, aż straciłam apetyt

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-03-24, 18:42:44 »
Tabela Louise Hay mówi, że:
RAMIONA - zdolność/możliwość przyjmowania życiowych doświadczeń
przedramiona - możliwości
ramiona-zdolności

A mnie bardzo bolą ręce bez przyczyny od 3 dni, czy oznacza to, że mam zmienić charakter pracy? Kontaktował się ktoś ze mną kto mógłby być moim nowym klientem, ale ja się zastanawiam bo to bardzo daleko od domu. I od tego momentu mnie bolą te ręce.

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-24, 03:13:11 »
Kaja :))

oo, a masz dokładniejsze info o tym Polaku w Stanach?