jaskier
Twój problem prawdopodobnie polega na tym, że teksty inspirujące, do zrozumienia których trzeba znać wiele czynników decydujących o zajściu pewnych zdarzań, Ty chcesz traktować jako przepisy procedur technologicznych. I dlatego to Ci nie pasuje.
Jeśli odkryłeś, że powinieneś mieć chore wszystkie narządy, a tak nie jest, to NIE ZNACZY, ŻE TEKST JEST NIEPRAWDZIWY! TO znaczy, że jeszcze nie zaszły wszystkie istotne czynnki, by tak się stało.
Te czynniki to:
- czas pielęgnowania negatywnego myslenia
- intensywność tegoż
- indywidualna podatność na negatywne sugestie.
- naturlna odporność organizmu
- pamięć karmiczna, komórkowa własna i rodowa
- czynniki zewnętrzne, zarówno pozytywne (wzmacnjaiące zdrowie), jak i negatywne (oslabiające zdrowie) - odżywianie, energetyka miejsca, obecność destrukcyjnych lub wspierających osób itd.
- zegar wewnętrzny, zgodnie z którym przychodzi czas na uruchomienie negatywnego programu.
Na Twoim miejscu to Twoje odkrycie potraktowałbym jako ostrzeżenie i inspirację do zmiany swoich nastawień wobec ciała i zdrowia z negatywnych na pozytywne. W żadnym wypadku jako powód do kpin z metody L. L Hay, czy psychosomatyki.