Marzenkag
Super, jaka to technika:)?
Ostatnio w pracy mam zadanie: pomalować tło fotograficzne: widoczek by na jego tle robić sesje zdjęciowe dzieci.
Spore to tło, jak skończę to może się pochwalę.
Ja też uwielbiam malować, ale jednak nie pozwalam sobie zbytnio na to, czuję ze moja pś mnie zniechęca i odpycha.
Chyba uważa to za coś czym nie warto się zajmować, nie wiem dlaczego. Zawsze mam bardzo duże opory gdy mam rysować, malować, projektować. Taką niechęć do tego czuję, pomimo tego że łatwo mi to przychodzi, jakby naturalnie.
Muszę to zbadać.
No i w pracy mnie to dopadło, że maluję i to duży format, dostałam fajne farby i legalnie to robię, czyli nie mam poczucia ze się obijam i tracę czas na malowanie, bo robię to w ramach etatu. A i tak nic za to ponad stałą pensję nie dostanę.
No i sprawia mi to przyjemność, łatwo idzie, tylko nic z tego nie mam i tu jest taka niechęć wewnętrzna. Dziwnie się wykreowało.
Kiedyś parę miesięcy temu obiecałam szefowi że pomaluję mu to tło i już głupio mi bylo się wycofać.