
Wzornictwo... sama chciałam na to kiedyś iść;)
I na kilka innych kierunków:P
Dzięki. No mam nadzieję, że coś mi puści w temacie.
Moje pś jeszcze lubi się zmagać, nie docenia tego co przychodzi łatwo i "od tak sobie". To ją wtedy przestaje interesować, że niby nudne... chodzi mi o jakieś działania, rozwijanie talentów, bo w relacjach już docenia:)
Mam do przepracowania jeszcze zarabianie z przyjemnością i lekkością. Zaczęłam od paru dni słuchać medytki Leszka na ten temat i widzę jak daleko moja pś jest od tego co on tam mówi;) Na każde zdanie niemal jest wkurzenie i bunt. No bo jak to w ogóle możliwe. Nie może być....

Postep po kilku dniach jest taki, ze zaczynam móc to spokojnie wysluchać, pod warunkiem, że dam pś się wygadać, ze to bzdura:P
A dziś dostałam takie dziwne przytyki od szefowej, że mam nie szukać ofert pracy w czasie pracy( to było zmyślone, bo wcale nie szukałam), tylko zająć się przyciąganiem klientów na sesje zdjęciowe. Dziwne jazdy jakies im się odpaliły. Czyżby czuli, że moja pś ma zamiar szukać czegoś lepszego, bo nie zadowala mnie obecna praca i pensja:P? A manipulacje i presje szefostwa zwłaszcza mi nie pasują.