Lynd, na pleśniawki świetnie działa woda utleniona. Sprawdzone

A olej? Hmm... coś mi się wierzyć nie chce, no chyba że na zasadzie dłuższej terapii. No ale chętnie się o tym przekonam... na Twoim przykładzie

Ale nie płucz w tym czasie wodą utlenioną (gdybyś mógł, oczywiście), bo nie będzie wiadomo, czy ten olej zadziałał.
Ssanie oleju obrzydliwe? Niemiły zapach? A może Ty masz jakiś olej zjełczały, hę? ;>
Do tego, co napisałam dodam (bo mi się przypomniało), że nieco mi się zatoki oczyściły przez ssanie (a robię to już od kilkunastu lat). Choć - tak jak pisałam - nigdy nie było u mnie rewelacji po ssaniu. A u innych są. Tak przynajmniej podają. Hmm... dziwne. Czyżby na każdego działało coś innego? Możliwe.
A propos pryszczów - mój mocz nie likwiduje ;P
Nie wiem, może musiałabym zapożyczyć od jakiegoś dziecięcia płci żeńskiej?

Choć teraz to już mnie tak bardzo nie pociąga, bo pryszcze wyskakują mi coraz rzadziej (jak się napcham czekoladą, np.)
