Lynd,
"Spoko, spróbuję z olejem. Wolałbym je wyplenić na dobre niż za każdym razem leczyć."
Doskonale rozumiem

Woda utleniona to wtedy, gdy szybko chcesz przestać cierpieć.
A jeśli chcesz na zawsze pozbyć się uciążliwych dolegliwości, to najlepiej zlikwidować wzorce, które je powodują
Wiadomo, że choroby są tylko wskaźnikami fałszywych przekonań. Likwidując przyczynę, czyli wzorzec myślowy, automatycznie pozbywasz się skutku, czyli dolegliwości fizycznej.
Np. u nas w związku, problem z pleśniawkami ma Marek. Ja sporadycznie (mimo tego, że ja jem dużo więcej słodyczy i mam słabszą odporność). Ta nasza tutaj dyskusja sprowokowała mnie do tego, żeby sięgnąć do książki Lise Bourbeau "Twoje ciało mówi pokochaj siebie" (o duchowych przyczynach dolegliwości fizycznych). Ona tam pisze coś takiego:
"Pleśniawka pojawia się wówczas, gdy osoba zbyt szybko reaguje na otoczenie i zamykając się w sobie, nie wyraża prawdziwych potrzeb oraz tego, co odczuwa."
Jak się okazuje, to główny problem Marka! Może i Tobie na coś się to przyda
