Autor Wątek: Pogaduchy na luźne tematy  (Przeczytany 16754 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-03-17, 13:11:36 »
Pkrl

Zalezy :). Jesli mialaby ,,to cos" to pewnie tak ale chyba normalnym jest, ze chetniej patrzymy na kogos ladnie ubranego niz na kogos ubranego bylejak :). A kobiety mi sie rozne podobaja, roznie ubrane :) :). Choc nie ukrywam, ze mi najbardziej podoba sie taki folkowo-hipisowsko-starodawny ubior typu zwiewne szaty plus ozdoby. Czyli w sumie troche po slowiansku jakby nie patrzec :).

Mnie się też taki styl podoba.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-02-28, 01:54:29 »
Świetna ksiazka dla chcących rozwijać swe zdolności PSI:
http://www.dobreksiazki.pl/b120524-kurs-rozwoju-zdolnosci-parapsychicznych.htm

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-27, 21:06:13 »
Doktor,
W takim przypadku nie ma co "wymuszać" efektów w wizualizacji, bo najwyżej pś przestanie współpracować i zaczniesz sobie wyobrażać coś co nie pokrywa się ze stanem wewnętrznym. Najlepiej zbadać przyczyny tego że te negatywy wracają: obejrzeć nitki pod mikroskopem, przywołać mądrą sowę, założyć okulary z wyświetlaczem, co tam bądź.

Inga,
Nie nazwałbym tego jasnowidzeniem, a raczej samoświadomością.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-02-27, 20:47:53 »
Inga
Chyba nie zrozumiałem co napisałaś. Martwi mnie że nic mi nigdy niewychodziło. To że siebie nie oszukuje to napewno dobrze ale chciałbym móc korzystać z metod jak inni. Czuje sie tak jakby z gorszego sortu niż inni, tak jakbym miał mniejsze możliwości a pewnie tak nie jest.
I w jaki sposób miałbym ćwiczyć to jasnowidzenie ?

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-02-27, 19:39:25 »
Możesz sobie w ten sposób ćwiczyć jasnowidzenie bo widać że nie ulegasz wyobraźni tylko widzisz prawdę.

Ja ostatnio narysowałam siebie jako dziecko  z warkoczem i wstążką z tyłu na plecach.  Wyglądało to jakbym miała kluczyk w plecach którym mozna mnie było nakręcać. I wyobraziłam sobie że wyciągam ten kluczyk z siebie. I wtedy zobaczyłam że ta cała postac runęła na ziemię bo nie potrafiła się utzrymać nie będąc nakręcaną. Zobaczyłam w ten sposób prawdę o sobie  z dzieciństwa. Byłam jak nakręcana zabawka przez rodziców, bez własnej tożsamości i bez własnego życia.

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-02-27, 19:15:54 »
No i super. Przynajmniej widzisz że sam siebie nie potrafisz oszukać.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-02-27, 18:56:18 »
Cześć
Dużo jest takich banalnych metod typu trzymaj - puść. Np. uwalnianie emocji metodą Lestera albo wyobrazanie sobie że wyjmujemy coś fizycznie z ciała, jakieś emocje i wyrzucamy je.
Wielu ludzi ma super efekty praktykując tymi metodami ale nie ja.
No i nie wiem dlaczego u mnie to nie działa za bardzo, może ktoś ma jakiś pomysł ?
Nie wiem co to jest, pewnie jakiś program ale kij wie dokładnie.
Mam np. tak że gdy ostatnio próbowałem wyjmować ręką napięcia z ciała i kładłem na stół to mimowolnie wyobrażałem sobie że te napięcia spowrotem wracają do ciała. Próbowałem z tym walczyć a wtedy te wyobrazenia sie zmieniały, raz widziałem jak te napięcia wracają jak by były na gumce przytwierdzone do ciała a raz sie kleiły. Wtedy sobie wyobrażałem że odcinam gumke lub ten klej to znowu widziałem jak napięcia wracają bo stały sie np. magnesami. Niebyło na to rady.
Zadziwia mnie moja zdolność wizualizacji negatywnych rzeczy. Bez żadnego wysiłku potrafie sobie wyobrazić jakieś nieprzyjemne sytuacje i to bardzo dokładnie i szczegółowo, natomiast z pozytywnymi sytuacjami idzie bardzo opornie, wręcz nie potrafie lub przychodzi mi to z dużym wysiłkiem że po chwili mam dosyć. Ale z tego złego cieszy mnie fakt że wizualizacje mam na wysokim poziomie, jak tylko kiedyś mi sie uda przestawić się na pozytywy żeby mi to łatwo przychodziło tak jak wyobrazanie sobie negatywów to bedzie superancko.
Czemu tak mam ?

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-09-04, 08:21:28 »
Szukałam teraz bizuterii miedzianej i trafiłam na ten sklep  http://www.greenharmony.pl/index.htm, w ktorym są rózne różności
Ale ogarnęły mnie wątpliwości czy to wszystko jest ok? Z dobrą energią?
Kadzidła rzekomo wykonywane w Tybecie z gotowymi intencjami, lubię jak najbardziej naturalne ale te modły tybetanskie gratis , czy ja wiem...
Ładne orgonity i odpromienniki tylko czy działają? Czy materiały uzyte do ich wykonania są takie jak powinny? Jak to rozpoznać na takich stronkach?
Jak Wy się na to zapatrujecie?
Jak wybierać i kupowac mądrze? :)
Intuicyjnie to jasne ale tu mam tą intuicję w kratkę właśnie :)

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-28, 13:03:04 »
Tulia :)
"Czy nie macie takiego podskórnego uczucia, że najbliższym czasie bardzo dużo rzeczy się zmieni???
Ja tak czuję i dziwne to jest. Dla mnie to wręcz namacalne, że teraz wiele się kończy, zamyka, wypala, uzdrawia.......tylko nie widze co będzie dalej - tylko, że będzie bardzo inaczej. I to nie jest kwestia końca roku tylko tak szerzej to czuję - jakby jakiś czas dobiegał końca i zaraz zacznie się nowy, zupełnie inny.  Czas się otworzyć na zmiany;-)"
Freefalling :)
"Też tak mam :-)))"

Numerologicznie obie jesteście w dziewiątym roku własnym, a to jest czas kończenia całego cyklu (każdy cykl obejmuje 9 lat).
To jest czas kiedy wiele spraw się kończy, odchodzi od nas, oczyszcza, pojawia się odczucie "wymiatania starego" i robienia miejsca na nowe. Mimo zmęczenia starymi sprawami, układami, problemami odczuwa się również że całą parą zbliża się coś nowego. Coś się kończy ale rozpocznie się nowy etap. Dobrze jest w tym czasie oczyszczać co się da, niektóre sprawy same "odpadają" i to jest pozytywne.Mimo że często można odczuwać przytłoczenie, zmęczenie, zniechęcenie, czasami lęk że coś co było ważne odchodzi to warto nie zatrzymywać tego procesu, bo w tym czasie rozstanie z tym co "stare" jest korzystne. Pozytywne jest też wizualizować i robić plany, nakreślać kształt nowego etapu.

To tak pod względem numerologicznym napisałam odnośnie tematu :)

Ps. A i jeszcze dodam.... Tulia, Ty jesteś w tej dziewiątce jeszcze do Twoich urodzin, które są w marcu więc już bardzo mocno możesz odczuwać nadejście nowego etapu :)
Freefalling, rozpoczęłaś ten czas w swoje urodziny i trwa on do kolejnych urodzin, to u Ciebie może być teraz bardzo mocna chęć oczyszczania starych spraw, robienia generalnych porządków :)
« Ostatnia zmiana: 2011-12-28, 13:09:18 wysłana przez Szafirowy Błękit »

pluszaczek

  • Gość
[#]   « 2011-12-28, 02:04:45 »
 Tez sie nie moge doczekac konca roku, mimo ze byl zaskakujaco pozytywny. W Nowym Roku chce aby dokonala sie we mnie wielka zmiana! Uwielbiam wielkie wspaniale zmiany, a najbardziej lubie to uczucie rozkwitu wiary w siebie i w to co chce sie osiagnac, power,ktory az z kapci wyrywa! 

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-12-28, 00:02:59 »
Jak przetrzymam dwa najbliższe dni, to potem będzie piece of cake

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-27, 23:57:17 »
Ten tydzień jakoś przetrzymasz ;)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-12-27, 23:52:48 »
Oby, wasze przeczucia się sprawdziły. Nie mogę się doczekać, kiedy ten rok się skończy.

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-27, 23:38:11 »
Rzeczywiście coś się zmienia, oby tylko ku dobremu.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-12-27, 21:07:10 »
u mnie to już chyba tylko na lepsze może ;) Oby :))