Tulia

"Czy nie macie takiego podskórnego uczucia, że najbliższym czasie bardzo dużo rzeczy się zmieni???
Ja tak czuję i dziwne to jest. Dla mnie to wręcz namacalne, że teraz wiele się kończy, zamyka, wypala, uzdrawia.......tylko nie widze co będzie dalej - tylko, że będzie bardzo inaczej. I to nie jest kwestia końca roku tylko tak szerzej to czuję - jakby jakiś czas dobiegał końca i zaraz zacznie się nowy, zupełnie inny. Czas się otworzyć na zmiany;-)"
Freefalling

"Też tak mam :-)))"
Numerologicznie obie jesteście w dziewiątym roku własnym, a to jest czas kończenia całego cyklu (każdy cykl obejmuje 9 lat).
To jest czas kiedy wiele spraw się kończy, odchodzi od nas, oczyszcza, pojawia się odczucie "wymiatania starego" i robienia miejsca na nowe. Mimo zmęczenia starymi sprawami, układami, problemami odczuwa się również że całą parą zbliża się coś nowego. Coś się kończy ale rozpocznie się nowy etap. Dobrze jest w tym czasie oczyszczać co się da, niektóre sprawy same "odpadają" i to jest pozytywne.Mimo że często można odczuwać przytłoczenie, zmęczenie, zniechęcenie, czasami lęk że coś co było ważne odchodzi to warto nie zatrzymywać tego procesu, bo w tym czasie rozstanie z tym co "stare" jest korzystne. Pozytywne jest też wizualizować i robić plany, nakreślać kształt nowego etapu.
To tak pod względem numerologicznym napisałam odnośnie tematu
Ps. A i jeszcze dodam.... Tulia, Ty jesteś w tej dziewiątce jeszcze do Twoich urodzin, które są w marcu więc już bardzo mocno możesz odczuwać nadejście nowego etapu

Freefalling, rozpoczęłaś ten czas w swoje urodziny i trwa on do kolejnych urodzin, to u Ciebie może być teraz bardzo mocna chęć oczyszczania starych spraw, robienia generalnych porządków
