Autor Wątek: Wspomnienia spotykania istot spoza Ziemi - UFO  (Przeczytany 5585 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-04-14, 16:03:55 »
Hehehehe
może dla nich ludzie to "obcy" z którymi nie chcą mieć kontaktu, bo zbyt destrukcyjni i niskowibracyjni na ten moment:P
 No cóż, wszystko zależy od punktu widzenia. Jak ktoś już był wszędzie jak np aniołki, to się już tak nie identyfikuje:)
« Ostatnia zmiana: 2015-04-14, 16:06:32 wysłana przez Laka »

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-14, 15:59:40 »
:)
Laka
Mnie też to bawi. Trochę się już naczytałem o innych planetach, światach i żyjących na nich cywilizacjach które nierzadko są ciepłe i serdeczne także słowo "obcy" zaczyna brzmieć dla mnie obco :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-04-14, 14:48:46 »
Inga
;)

Mnie zastanawia jak to jest, jest się na Ziemi, potem można się wcielić w jakąś istotę innej rasy...
Ja trochę ich zaliczyłam. A poza tym bawi mnie jak czytam w jakiś artykułach...my Ziemianie i oni-obcy.  My mamy takie DNA, oni mają inne;) No spoko, ale często myślę bywało tak, że jednak różne dusze wcielały się w różne powiedzmy rasy, na przestrzeni dziejów. Choć niby ważne jest tu i teraz, to fakt.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-14, 10:05:20 »
Co o niej myślicie ?
Wydała mi się dziwna przez te jej oczy.
http://zapodaj.net/75de553e8a119.jpg.html

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 07:38:18 »
Laka
No to niezła z ciebie ufolożka :))

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-04-13, 19:13:44 »
Mariusz

Dzięki:)

No tak, przypomniałam sobie, że wtedy tworzyliśmy, ja też będąc jedną z nich cos w rodzaju wspólnej świadomosci. Każdy wiedział co ma robić. Ale było to mentalne powiedzmy polączenie, albo raczej świadomościowe. Bo nie chodziło i jakieś konkretne myśli. Ale nie było to problemem bo skupialiśmy się, choć bez napięcia, swobodnie, nad tym co trzeba robić. Informacja bez przeszkód i napięć płynęła. Nie było emocjonalności, a więc mogło to funkcjonować. Jednak nie było tam również miłości. Taki letni spokój. Nie było uczuć jak radość, przyjemność czy błogość. No i ten brak miłości. Dlatego pewnie nie zabawiłam tam zbyt długo, chciałam jednak uczuć doświadczać. A i emocje ściągały. To były takie wakacje od karmy:P

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-13, 19:02:14 »
Mariusz:
z Twojego opisu krotkiego wnioskuję, że moje wspomnienia są z tym zgodne. Zbiorowa świadomość... nie pomyślałam tak o tym. Choć faktycznie by pasowało. A zawsze mówiłam, że ja karmicznie ze zbiorową świadomością nie mam wiele wspólnego:P A niby jako deva coś tam powinnam...

"
"– Jesteśmy rasą telepatyczną, i jako taka niemal nie rozumiemy co znaczy “doświadczać czegoś
jako jednostka". Wszyscy jesteśmy ze sobą nieustannie złączeni, więc każdy z nas doświadcza
wszystkiego jako jednolita grupa. Członek naszej rasy działający jako jednostka wywołuje wielkie
zamieszanie w przepływie informacji między całą resztą. Zdarza się to od czasu do czasu, ale
bynajmniej nikogo się do tego nie zachęca. Musieliśmy rozwinąć formę grupowej świadomości, która
pozostaje we względnej ze sobą współpracy i jest ujednolicona. Ta współpraca wypływa z grupy jako
całości i jest kontrolowana przez grupę jako całość. - powiedział rzecznik (przyp. moje -kosmita)

Teraz to ja (B. Moen)  byłem tym, który nie może wyjść ze
zdziwienia, próbując pojąć i zrozumieć implikacje, jakie niosło za sobą bycie członkiem rasy
telepatycznej. Zastanawiałem się jak to jest, należeć do rasy, której wszystkie umysły są ze sobą
połączone, gdy każdy nieustannie odbiera myśli wszystkich innych? Na Ziemi oznaczałoby to, że myśli
Aborygena z głębokiej Australii mogłyby wpłynąć do umysłu maklera giełdowego z Nowego Jorku.
Myśli Chinki o skłonnościach samobójczych, znajdującej się na dodatek w depresji, wędrowałyby
przez umysł królowej Anglii. Myśli muzułmańskiego żołnierza •walczącego w świętej wojnie w
Bagdadzie zalewałyby każdy inny umysł na świecie. Panowałby kompletny i całkowity chaos, każdy
słuchałby sześciu miliardów różnych radiostacji jednocześnie. Jeśli o mnie chodzi, to w takiej grupie
nie istniałyby żadne kulturalne, seksualne, religijne, ideologiczne czy narodowe różnice. Tego rodzaju
egzystencja jest dla mnie niepojęta. A jednak, telepatyczne istnienie Drugiej Grupy borykało się ze
wszystkimi tymi indywidualnymi różnicami właśnie po to, aby móc funkcjonować. Teraz to ja byłem
tym, który nie rozumie, tym, którego twarz jest bez wyrazu.
– My, w ziemskiej szkole uważamy się za indywidualności oddzielne od reszty grupy – odparłem. –
Tu, na Ziemi większość ludzi działa tak, jakby zachowywali swoje myśli wyłącznie dla siebie.
Osobiście w to nie wierzę, ale tak właśnie uważa większość ludzi na Ziemi. Riip, rang, rang, łap! –
zatonowałem do rzecznika, co miało oznaczać: “Implikacje waszej telepatycznej egzystencji są dla
pojedynczego umysłu na Ziemi nie do pojęcia. Tego rodzaju telepatyczne połączenie zdarza się tu u
pojedynczych osobników, ale zdecydowanie nie jest ono mile widziane. Nazywamy takich ludzi
chorymi psychicznie. Nie tak dawno temu paliliśmy takich ludzi jako czarowników".
– Gdyby indywidualne myśli nie znajdowały się pod ścisłą kontrolą – objaśniał dalej rzecznik –
świadomość każdego z nas byłaby przeładowana myślami miliardów członków naszej rasy. Nikt nie
mógłby egzystować lub myśleć w takim natłoku cudzych myśli.
– A jednak – sprzeciwiłem się – tak właśnie żyjemy tu na Ziemi, nie posiadamy tylko świadomego
połączenia telepatycznego.
– To dla nas nie do pojęcia! – wykrzyknął. – Zawsze myśleliśmy, że wasz sposób życia jest
niemożliwy.
– Tak, zdaje się, że wasz sposób życia też jest niemożliwy. My na Ziemi najwyraźniej poszliśmy
inną ewolucyjną drogą prowadzącą do Świadomej Jaźni. Nam chodziło o zamknięcie się na
świadomość innych w grupie po to, aby przeżyć i funkcjonować jako istoty indywidualne, oddzielne od
całej reszty.
– My przeciwnie, rozwinęliśmy sposób myślenia naszych myśli jako telepatycznie połączoną całość
– oświadczył rzecznik. Wspomniałeś o egzystencji jednostek, a to sprawia, że jeszcze bardziej
chcemy nawiązać z wami łączność. Chcemy się dowiedzieć jak wam, tam na Ziemi, udaje się istnieć
jako jednostki. To jedna z kwestii, dla których tu przybyliśmy i które chcemy zbadać. A jeśli chodzi o
ten drugi dźwięk, który wydałeś, to EEEE... MMMMOOOO..., to nie znamy go, nie rozumiemy, nie
mamy go w naszym słowniku. Cokolwiek ono oznacza, nie znajduje się w naszym języku ani w naszej
świadomości. Ale jako Badacze rozumiemy, że często zrozumienie pojawia się wtedy, gdy sonduje się
to, co nieznane. To, co masz na myśli, kiedy mówisz EEEE... MMMMOOOO...(emocjonalny) zdecydowanie
kwalifikuje się jako nieznane. Czy ta rzecz wiąże się w jakiś sposób z nauczeniem się jak czuć? –
zapytał.
– Tak, wpływ emocjonalny i uczucia są bardzo sobie bliskie w rzeczywistości ziemskiej. Są one
jakby dwoma sposobami mówienia o tej samej rzeczy – objaśniłem mu. – Niektórzy z nas postrzegają
emocje jako energię, a uczucia jako wpływ energii emocjonalnych."

potem jest historia jak Bruce i jedna kobieta wstępują swoiminiefizycznymi ciałami w ciała dwójki kosmitów i zaczynają emanowac miłością. Początkowo kosmitów to wyłączał, znaczy tracili świadomość. Ale po przedłużeniu doświadczenia zdołali odzyskać świadomość i zintegrować tą energię ze swoim świadomym umysłem. Potem zdarzyło się coś co Moena zadziwiło. Oni wrócili na swoją planetę i - dzięki swojemu zjednoczonemu umysłowi ta energia miłości rozprzestrzeniła się natychmiast po całej populacji. Efektem było, to że cała ich świadomość się zmieniła a swój nowy stan nazwali Rajem na Ziemi :-) Było to dla nich niesamowite odkrycie :-)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-04-13, 16:29:06 »
Mariusz:
z Twojego opisu krotkiego wnioskuję, że moje wspomnienia są z tym zgodne. Zbiorowa świadomość... nie pomyślałam tak o tym. Choć faktycznie by pasowało. A zawsze mówiłam, że ja karmicznie ze zbiorową świadomością nie mam wiele wspólnego:P A niby jako deva coś tam powinnam...

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-13, 13:52:59 »
http://chomikuj.pl/boguc83/*e2*96*a1+E-booki/*e2*96*aa+OOBE/Bruce+Moen+-+Podr*c3*b3*c5*bce+Do+*c5*bbycia+Po+*c5*9amierci,83847465.pdf

Jest książka  min o spotkaniach z kosmitami z tzw Zgromadzenia czyli grupy kosmitów obserwujących zmiany na Ziemi (które nazywają Wielkim Wydarzeniem). Nie wiem czy się da ściągnąć bez płacenia? Są fajne opisy różnic w doświadczaniu egzystencji przez ludzi i tych co mają zbiorową świadomość.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-04-13, 12:05:14 »
Mam takie fajne wspomnienie karmiczne, gdy sama byłam takim szarym ufokiem:) I latałam z innymi takimi statkiem kosmicznym nad Ziemią. Obserwowaliśmy co się na niej dzieje. Z moich wspomnień wynika, że były to istoty totalnie neutralne, skupione na technice i na analitycznym myśleniu. Totalnie letnie jeśli chodzi o emocje. Bardzo zrównoważone i zgrane w działaniu. Świetnie współpracujące. Bez konfliktów między sobą. One jakby nie były za bardzo do tego zdolne. Jakby nie były zdolne do emocji. Jednak nie czułam, że jesteśmy źli, czy wredni, złośliwi. Nie było zupełnie takich motywacji. A chciałam tam się wcielić, bo byłam już bardzo zmęczona emo jazdami z aniołami i moją główną intencją było odpocząć od emocji. Ciężko mi ocenić w jakich to było czasach, ale gdy leciałam tym statkiem widzieliśmy wybuchy ognia na Ziemi i byłam zadowolona, że  jestem tylko obserwatorem;)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-13, 10:44:10 »
Godzina to tylko dla bardzo zainteresowanych :)
Nie wiedziałam o takiej możliwości rozpoczęcia od konkretnego momentu.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-13, 10:12:33 »
Inga, jeśli chcesz aby filmik zaczął się od konkretnego momentu, kliknij na "udostępnij" pod filmem i "Rozpocznij od", domyślnie ustawia się na moment w którym odtwarzasz.
Bo godzinny filmik to jednak trochę dużo :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-13, 10:03:02 »
UFO istnieje i nas często odwiedza. Tak twierdzą panie jasnowidzki. Ale nie komunikują się z nami na szerszą skalę ponieważ ludzka psychika by tego nie wutrzymała. Dlatego czekają aż ludzie zwieksza świadomość i będę zdolni do takich kontaktów, a nie nastąpi to szybko.
https://www.youtube.com/watch?v=W2DDlBSRImw

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-07, 11:38:40 »
żywe meduzy/galaretki podpływały do kabla, obwąchiwały go, sprawdzały,
na ziemskie warunki taka meduza ma około 4 km
ten kabel był też szeroki w tłumaczeniu około 1,5 m średnicy

no i pieknie