Autor Wątek: Struktury społeczne  (Przeczytany 17939 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-02-12, 13:44:11 »
Clint
podpisuję sie pod twoim podejściem rękami i nogami.

Ludziska!!!
Spróbujcie pomedytować - co jest łatwiej przekonać - swoją podświadomość do otwarcia się na wystarczające dochody(żeby was nie obchodziły ZUSY itp), czy przekonać podświadomości 36 milionów polaków do reform szkolnictwa, wojska, administracji publicznej, sądownictwa, opieki społecznej, służby zdrowia, podejścia do pieniądza, Boga, kreacji, siebie nawzajem i 102 innych ważnych rzeczy bez których i tak będzie w tym kraju jakiś problem ????
Ja juz mam odpowiedź :-)

ps przypomnijcie sobie co myśmy robili w poprzednich wcieleniach. Ganialiśmy się po okopach z karabinami maszynowymi. Mordowaliśmy, dawaliśmy się mordować. BO TAKIE MIELIŚMY INTENCJE. Dlaczego teraz jest inaczej? Bo intencje się zmieniły. Żeby w tym kraju i w innych krajach było lepiej musza się zmienić intencje ludzi. A to nie jest taki prosty proces. Nie da sie wymusić zmiany intencji na pozytywniejsze, może na krótką chwilę gdy tłum dostroi się do jakiejś nowej wibracji, która zdominuje dotychczasową. To będzie działać aż tworzący tą wibrację się zmęczą i odpuszczą. Wtedy tłum wróci do tego, co lubi. A pozytywnym kreatorom zostanie kac.

Tak więc jesli medytacje to owszem ale medytacje w swojej sprawie

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-12, 13:20:51 »
,,Sprawdziłam i nie jest to takie proste, aby zalegalizować tam a pracować tu, ponieważ ośrodek życiowy jest nadal TU. Więc zapłacisz TU. Może nie wszystko, ale przecież nie o to chodzi, co?
Oczywiście, mogę się mylić."

No mnie wlasnie przede wszystkim chodzi o to, aby placic jak najmniej poniewaz nie zgadzam sie z ogolnie narzuconymi formami prawno-spolecznymi.

Jeszcze nie sprawdzalem, ale wiem, ze mozna np. zalegalizowac dzialalnosc w innym kraju i odprowadzac podatki z tego tytulu do tamtejszego fiskusa. Nie wiem jeszcze tylko, czy nalezy rowniez wtedy byc obywatelem tamtejszego kraju ale jesli nawet, co w tym zlego?

Fia

  • Gość
[#]   « 2012-02-12, 13:13:29 »
Clint-
"Po za tym prawo kreacji dla mas działa podobnie jak dla jednostek. Gdyby wystarczająco duża część społeczeństwa potrafiła być zadowolona z tego co ma - to by im przybywało powodów do zadowolenia, czyli kraj by się zmieniał na lepsze. Zamiast tego niemal wszyscy narzekają ile wlezie i ładują w to biedne państewko takie ilości negatywnej energii, że szkoda gadać."

- Więc Ty bądź tą zmianą, którą chcesz widzieć w Polsce.
Ale oczywiście  latwo powiedzieć, trudniej wykonać. Wiem do z doświadczenia. (Narzekam? ;)


Tristen-
"(np. nie podoba Ci sie placenie ZUS to mozna albo nie legalizowac dzialalnosci albo zalegalizowac ja w innym kraju UE)."

Sprawdziłam i nie jest to takie proste, aby zalegalizować tam a pracować tu, ponieważ ośrodek życiowy jest nadal TU. Więc zapłacisz TU. Może nie wszystko, ale przecież nie o to chodzi, co?
Oczywiście, mogę się mylić.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-12, 12:38:22 »
Chociaz tak po dluzszej chwili zastanowienia to doszedlem do wniosku, ze zdecydowana wiekszosc podatkow w/g mnie idzie na rzeczy, ktore dla mnie w zaden sposob nie daja niczego wartosciowego. Ok, moze jakas tam czesc na zasadzie podstawowych potreb typu budownictwo, energia, czy rzeczy z tym zwiazane ale juz te tzw. wyzsze sprawy typu szkolnictwo, edukacja itp. to dla mnie czyste nieporozumienie, kupe kodow spolecznych, manipulacji.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-12, 11:08:48 »
Zgadzam sie, dlatego nalezy podchodzic do tego z duza rozwaga.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-12, 11:04:17 »
Rozumiem omijanie ZUSu czy jakiś składek zdrowotnych bo to w domyśle jest kasa na nasze potrzeby, z których możemy nie chcieć korzystać. No, ale omijanie wszystkich podatków już nie jest dobre - mimo wszystko korzystamy z wielu rzeczy opłacanych przez te podatki - choćby wszelkiej infrastruktury, mamy też służby publiczne takie jak policja, straż pożarna czy drogówka i wiele innych rzeczy. Na ławeczce w parku to by się chciało usiąść, ale już dokładać do ławeczki, a nawet samego parku już nie? :P

Tak więc z tym omijaniem podatków to ja bym uważał, przesada może się łatwo zmienić w zwykłe pasożytnictwo, które jest kosztem nie tylko tych polityków, ale także wszystkich pozostałych obywateli tego kraju.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-12, 10:56:23 »
,,W sumie to nie głupi pomysł, by nagrać medytacje dla osób samodzielnie prowadzących działalność. Ja się staram nie narzekać, ale też nie bardzo mogę jeszcze przetrawić że płacę duże podatki, i ZUS, gdzie np ja wogóle nie korzystam ze służby zdrowia, a jeśli już to tylko prywatnie. I mam poczucie zmarnotrawwienie moich własnych pieniędzy, bo z własnej woli nie zapłaciłabym ani grosza :))."

Ale po co chcesz placic skoro masz swiadomosc tego, ze ta polityka podatkowa jest zla, ze marnotrawisz swoje pieniadze? Znajdz sposob na nieplacenie albo nie plac. Wlasnie ludzie, ktorzy chca obarczac innych podatkami bazuja na tym, ze jednak ludzie beda placic. A mozna sie temu sprzeciwic w bardzo pokojowy, bierny sposob i nie placic.

Bierne akceptowanie sytuacji w polaczeniu ze swiadomoscia, ze cos jest nie tak, i nic nie robienie z tym tylko daje jeszcze wiekszy preteskt do tego, aby bylo tak dalej. Wyobrazmy sobie sytuacje, gdzie nagle wybucha wojna - czy dalej biernie przygladalabys sie temu, ze zolnierze chca Ciebie zabic? Chyba nie bo albo bys uciekla albo w jakis inny sposob starala sie uratowac swoje zycie. Z podatkami i z wszystkimi innymi rzeczami jest bardzo podobnie - jesli czujesz, ze ich placenie jest marnotrastwem, masz do tego jak najpelniejsze prawo i do tego, aby cos z tym zrobic sensownego.
« Ostatnia zmiana: 2012-02-12, 11:01:10 wysłana przez Tristen »

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-02-12, 10:47:11 »
W sumie to nie głupi pomysł, by nagrać medytacje dla osób samodzielnie prowadzących działalność. Ja się staram nie narzekać, ale też nie bardzo mogę jeszcze przetrawić że płacę duże podatki, i ZUS, gdzie np ja wogóle nie korzystam ze służby zdrowia, a jeśli już to tylko prywatnie. I mam poczucie zmarnotrawwienie moich własnych pieniędzy, bo z własnej woli nie zapłaciłabym ani grosza :)).

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-02-12, 10:41:01 »
<"Medytacje podatkowe">, podoba mi się ten pomysł :))))))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-12, 10:39:07 »
Wśród rozwojowców to chyba najbardziej liczna jest grupa, która może i z grubsza odpuściła sobie narzekanie, ale nie potrafi pójść o krok dalej i być zadowolona z kraju w którym żyje. Nie mam oczywiście na myśli zadowolenia ze wszystkiego jak leci, a z tego z czego rzeczywiście można być zadowolonym, a czego się nie docenia(bo gdzie indziej mają lepiej). A powodów do zadowolenia sobie można znaleźć wiele, ja np. jestem zadowolony z możliwości zdobycia wyższego wykształcenia bez konieczności płacenia za studia.

Mam nawet dobry pomysł - w ramach przestawienia się na pozytywne podejście do Polski - będę przez jakiś czas szukał na każdym kroku powodów do zadowolenia i wdzięczności. Myślę, że gdy pś się przestawi i załapie co i jak - zaczną się pojawiać dodatkowe powody do zadowolenia z tego kraju, z których inni powszechnie nie korzystają, bo są zbyt zajęci narzekaniem.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-12, 10:20:40 »
,,Po za tym prawo kreacji dla mas działa podobnie jak dla jednostek. Gdyby wystarczająco duża część społeczeństwa potrafiła być zadowolona z tego co ma - to by im przybywało powodów do zadowolenia, czyli kraj by się zmieniał na lepsze. Zamiast tego niemal wszyscy narzekają ile wlezie i ładują w to biedne państewko takie ilości negatywnej energii, że szkoda gadać.

Narzekaniem i koncentracją na negatywach jeszcze nigdy nikt nic sensownego nie osiągnął. A tu nawet rozwojowcy nie potrafią przestać narzekać - przebaczyli tatusiowy że chlał, mamusi że nie kochała, ale ZUSowi już nie odpuszczą :D

Leszek powinien wydać nowe medytacje: "Uzdrawianie relacji ze skarbówką i ZUSem", "Poczucie bezpieczeństwa w urzędach", "Medytacje podatkowe" :D"

Zgadza sie. Polacy sa wyjatkowo narzekajacym narodem.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-12, 10:18:32 »
Po za tym prawo kreacji dla mas działa podobnie jak dla jednostek. Gdyby wystarczająco duża część społeczeństwa potrafiła być zadowolona z tego co ma - to by im przybywało powodów do zadowolenia, czyli kraj by się zmieniał na lepsze. Zamiast tego niemal wszyscy narzekają ile wlezie i ładują w to biedne państewko takie ilości negatywnej energii, że szkoda gadać.

Narzekaniem i koncentracją na negatywach jeszcze nigdy nikt nic sensownego nie osiągnął. A tu nawet rozwojowcy nie potrafią przestać narzekać - przebaczyli tatusiowy że chlał, mamusi że nie kochała, ale ZUSowi już nie odpuszczą :D

Leszek powinien wydać nowe medytacje: "Uzdrawianie relacji ze skarbówką i ZUSem", "Poczucie bezpieczeństwa w urzędach", "Medytacje podatkowe" :D

Tristen
Ja nie wykluczam żadnych działań, zresztą pisałem: "akceptować nie znaczy aprobować i być biernym."

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-12, 10:10:06 »
Clint -> jest w tym, co mowisz maly haczyk, otoz zgoda - po co meczyc sie i narzekac, skoro mozna zaczac sie koncentrowac na tym, co mozesz w danej chwili zrobic (np. nie podoba Ci sie placenie ZUS to mozna albo nie legalizowac dzialalnosci albo zalegalizowac ja w innym kraju UE).

Jednak uwazam, ze mozna tez swiadomie i spokojnie mowic ludziom o ograniczeniach i wlasnie nie poprzez narzekanie a poprzez spokojne, wyartykuowane uswiadamianie podnosic ogolny poziom swiadomosci spoleczenstwa. Nie musi to byc jakas misja, po prostu nie bac sie mowic o tym publicznie, co powoduje dyskomfort. Przeciez w pewnym sensie to my na okres danego zycia ,,wladamy" dana czastka naszej planety i jestesmy za nia odpowiedzialni. Bez zadnych zmian i podnoszenia swiadomosci ta planeta juz dawno by umarla :) a wraz z nia wszyscy ludzie.

Po prostu dzis jest taka ,,moda" na zajmowanie sie wylacznie soba (cywilizacja Ego).

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-12, 09:39:15 »
A czy ja gdziekolwiek sugerowałem, że życie w Polsce dla przeciętnego obywatela jest takie lekkie? Mogłem dać ostrzejszą metaforę, ale dobra... :P

W każdym razie to nie ma znaczenia jak trudno jest w tym kraju - chodzi o fakt, że nikt nie kazał Ci się tu wcielać, jesteś tu tylko i wyłącznie z własnej woli. Jak się nie podoba to sobie idziesz gdzie indziej, a jak zostajesz - to nie narzekasz, bo trudne warunki są efektem tylko i wyłączenie Twoich wyborów, a nie polityków, gospodarki - taki jest przekaz mojej wypowiedzi.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-12, 09:10:39 »
Ciekawe czy powiesz to samo kiedy będziesz zarabiał krajową medianę (jakieś 1600 netto) i opłacał z tego pokój i jedzenie w większym mieście (1000? nie wiem, od kilku lat tak nie mieszkałem). Nagle takie warsztaty regresingu stają się sporym wydatkiem.

Nie wiem jak w innych krajach na zachodzie, ale tego typu pensja w skandynawii + podobne wydatki zostawiłyby ok. 4000 (bardzo przybliżone).

To nie jest "sklep z niskim wejściem" (może mówisz tak dlatego że jesteś na utrzymaniu rodziców, więc dotyka Cię tylko jedna ze stron medalu, czyli przyoszczędzanie -- nie musisz poświęcić swojego czasu i energii aby te pieniędze zarobić). Do tej metafory bardziej pasuje stwierdzenie że sklep jest drogi -- w innym kupisz kikukrotnie więcej za te same pieniądze (czyli: czas i kreację poświęcony na zdobycie ich). W dodatku może być czystszy, ładniejszy i z milszą obsługą ;) Natomiast oczywiście, można mieć albo na tyle pieniędzy żeby nas było stać na taki sklep, albo takie potrzeby aby ten sklep nam wystarczał.

Po prostu: nasze prosperowanie zależy w jakimś stopniu od otoczenia w którym jesteśmy. Na bezludnej wyspie nie zarobisz nawet 2 zł na godzinę ;) Owszem, można mieć na tyle fajną kreację że wystarczy aby sobie fajnie żyć nawet w Polsce (albo nawet krajach trzeciego świata, bo nie zapominajmy że są kraje w o wiele gorszej sytuacji od tego), ale za granicą... tego po prostu nie potrzeba mieć. Tam nawet człowiek o słabej prosperującej świadomości żyje sobie dobrze.