Autor Wątek: Atrakcyjność fizyczna  (Przeczytany 8239 razy)

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-12, 11:10:00 »
,,Tristen
Zamiast rodziny można mieć grono przyjaciół, które będzie praktycznie jak rodzina - no bo co to za różnica czy bliscy mi ludzie są ze mną spokrewnieni czy też nie? Przecież to nie ma żadnego wpływu na jakość tych relacji."

A no mozna, ja tylko podalem jeden z  ,,modeli".

Zreszta ten coraz wyrazniejszy wybor na nieposiadanie rodziny ma w/g mnie wiele wspolnego z tym, ze na Ziemi jest zbyt duza liczba ludzi i ,,kosmos" bedzie teraz te liczbe zancznie redukowal po to, aby warunki do zycia na Ziemi byly dogodniejsze.

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-12, 11:08:32 »
Tristen:

Nie ciągnie i nigdy nie ciągnęło :)

Będąc 'starszym' ciągle można zachować sprawność i aktywność - wszystko zależy od nastawienia, trybu życia, diety, postępu technologicznego i poziomu rozwoju duchowego :)

Clint:

Dokładnie mam takie podejście :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-12, 11:06:58 »
Tristen
Zamiast rodziny można mieć grono przyjaciół, które będzie praktycznie jak rodzina - no bo co to za różnica czy bliscy mi ludzie są ze mną spokrewnieni czy też nie? Przecież to nie ma żadnego wpływu na jakość tych relacji.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-12, 11:03:27 »
Spokojnie, niektorzy juz tak robia :) ale wieksza czesc spoleczenstwa nadal znajduje sie w okowach nieswiadomosci.

A tak na marginesie - nie ciagnie Ciebie do tego, aby kiedys miec rodzine w sensie tego, ze nawet jak bedziesz juz starsza osoba, to zeby nie byc zupelnie samotnym, pozostawionym bez zadnej opieki czy bliskiej osoby?

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-12, 10:56:47 »
No tak, zapomniałam o statystyce ;) Może zamiast ewolucyjnych spadków ludzie powinni zacząć kierować się trochę nowszym ewolucyjnie wynalazkiem potocznie nazywanym 'mózgiem', a świat byłby trochę lepszym miejscem: http://www.vhemt.org/ ;]

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-11, 17:27:29 »
,,A czemu miałaby chcieć skoro jest między nami harmonia?"

Poniewaz jest to ,,spadek ewolucyjny", dbanie o przetrwanie gatunku. Ma go dziewiecdziesiat kilka procent ludzkosci. To jest tak silny instynkt, wystepujacy na wielu plaszczyznach (duchowej, genetycznej, mentalnej/spolecznosciowej) ze nie sposob tego nie zauwazyc, nie odczuc.

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-02-11, 17:24:38 »
@StArfire, dzieki, uspokoiłaś mnie. Juz myślalem, ze odpowiadam za aktualny kryzys... <rotfl>

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-11, 17:15:59 »
A czemu miałaby chcieć skoro jest między nami harmonia?

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-11, 17:14:05 »
Podswiadomie boimy sie z kims wiazac, wiedzac ze druga strona chce miec dzieci.

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-11, 17:13:23 »
Co głębsze relacje mają do dzieci? o.O

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-11, 13:27:21 »
Tez kolejnym bardzo prozaicznym wbrew pozorom powodem (przynajmniej u nas) z tego, co widze jest np. strach przed ponownym skrzywdzeniem (szczegolnie u kobiet). Poza tym ludzie tez dzis zakodowali sobie cos takiego, ze np. boja sie wchodzenia w glebsze relacje bo nie chca miec dzieci (boja sie, ze nie podolaja zadaniu ich utrzymania co poniekad jest w Polsce problemem, gdzie srednia krajowa nie jest jakas szczegoln a a przeciez czlowiek sama rodzina nie zyje :))

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-10, 18:56:21 »
Oj Grzesiu, Grzesiu ;) PKB nie mierzy w żaden sposób dobrobytu, to tylko wskaźnik czysto ekonimoczny związany z szybkością rozwoju gospodarki  ;) Jest nawet kraj, w którym mierzy się Szczęście Narodowe czy coś podobnego, co prawda nie wiem na jakiej podstawie, ale zawsze to jakaś odmiana ;D :}} <Bhutan? coś między Indiami a Chinami> So - kto by się przejmował niskim PKB ;)?

Laka:

"Moja pś rozumie, ze w podrywie chodzi o jakieś przepychanki na wzorcach, udowadnianie czegoś, napięcia, chęć przypodobania się, zaszpanowania itp
Nieatrakcyjne dla mnie zupełnie."

Popieram w 100% :)

"Otwieranie sie na milosc i harmonie kojrzy moja ps z bolem, cierpieniem i niespelnieniem , ze nie moge miec tej pelni, tego co dla mnie najpiekniejsze i najbardziej atrakcyjne."

Skąd ja to znam....  Nawet teraz podświadomie od tego uciekam... Anyway, dzięki za afki :) Niech się powolutku uzdrawia :))


BTW: Długie włosy i naturalność rządzą. ;}

« Ostatnia zmiana: 2012-02-10, 19:06:27 wysłana przez StArfire »

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-02-10, 17:55:38 »
A skoro mowa o "ciekawych" statystykach to polecam to:
http://www.uniface.pl/Potega-malych-czlonkow-a1950

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-10, 15:52:36 »
Super romantyczne randki na początku związku i "magia" z nimi związana dla mnie jest nie atrakcyjna, bo to tworzenie pewnej iluzji siebie, partnera, związku. By przeżywać jakieś emocje w tym związku. To jest dość nieprzytomny stan.

->Hmm, wiesz na poczatku to jest czesto tak ze jest dosc silny pociag seksualny z obu stron, wzajemna fascynacja cialem, jego pieknem a potem to spada i wtedy nastepuje prawdziwa weryfikacja czy naprawde cos nas laczy czy bylo to zauroczenie. Mysle, ze to ,,spadek" ewolucyjny z ktorym nalezy sie pogodzic i umiec go w jakis sposob kontrolowac.

Ludzie myślą, że bardzo wartosciowy i ważny, bo potem już tego nie będzie, będzie nudniej w związku, tak spokojnie, stabilnie...
A przecież chodzi o to by już w stałym związku cały czas było fajnie, przyjemnie, by być dla siebie stale atrakcyjnym i to będąc sobą naturalnym na codzień, bez wysiłkowo.

->No chodzi Ci po prostu o taka jakby przyjazn, zrozumienie od samego poczatku. Fajnie :) tez podobnie mam.

A tak bym miała wrażenie, że partner zauroczony jest iluzją jaką wytworzyłam, a nie jestem atrakcyjna ja prawdziwa.
A byłam niezła w tworzeniu tych iluzji i zbieraniu zachwytów zauroczonych mną mężczyzn w tym i innych wcieleniach, tylko jakoś zawsze czułam się samotna i tak na prawdę nie kochana. To daje tylko smutek i poczucie coraz większego niespełnienia.

->To nawet n ie musi dzialac z poprzedniego wcielenia choc z pewnoscia byc moze specjalnie znow wybralas sobie takie srodowisko, gdzie wychowalas sie w ten sposob. Najwazniejsze ze juz jestes tego swiadoma, teraz nie musisz juz nieswiadomie dzialac dalej jak maszyna tylko patrzec spokojnie na drugiego czlowieka bez tych wzorcow.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-10, 14:35:29 »
No ja podobnie ale najczesciej bywa wlasnie na odwrot...co ciekawe, kiedys mniej bylo takich poz itp.