Leci sobie Superman. Leci sobie leci, zasuwa z wściekłą prędkością osiągalną tylko dla Supermana. Piąstka wyciągnięta, trykocik opięty, pelerynka w łopocie.
I tak lecąc sobie, lecąc, monitoruje powierzchnię Ziemi swoim super X wzrokiem Supermena. Nagle patrzy, a tu na dole, na trawniku, leży Superkobieta. Naga, z rozchylonymi udami, w bardzo ponętnej pozycji. Co robi Superman?
Superman zrzuca trykocikowe majtaski i lotem nurkowym pikuje w kierunku nagiej Superkobiety, leżącej z rozchylonymi udami, w bardzo ponętnej pozycji.
Superman rozwinął maxymalną prędkość i... wbija się Sami Wiecie Super Czym w Superkobietę.
I tu jest pytanie:
- Czy Superkobieta jest zdziwiona?
- Też, ale najbardziej zdziwiony jest Niewidzialny Człowiek.