Autor Wątek: W poszukiwaniu poprzednich wcieleń  (Przeczytany 103206 razy)

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 01:32:45 »
a czemu piszesz o tym w tym watku :P

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-13, 22:37:56 »
Wiecie co? Tak sledze poniekad watki dotyczace tego, co wyprawia nasz ,,kochany" rzad i nie moge oprzec sie wrazeniu, ze poniekad jest to nasza wina. Nie nasza w sensie, ze z premedytacja cos robimy, aby tak bylo ale nasza w tym rozumieniu, ze jako spoleczenstwo, calosc robimy malo albo nawet nic, aby ta sytuacje zmienic.

Przyznaje sie, ze do niedawna bylem totalnym ignorantem w temacie np. wyborow prezydenckich czy samorzadowych, bo wszystko co wiazalo sie z tym tematem, kwitowalem gowniarskim ,,mam to w d..e, i tak nic sie nie zmieni". No i jak teraz patrze na to, jak myslalem do niedawna, to nie dziwie sie, ze mam co mam :).

Ale do czego zmierzam. Sporo mysle na temat tego, jak powinny wygladac relacje nas z innymi, nie tylko z nasza najblizsza rodzina, ale z ludzmi w ogole, z naszymi sasiadami, blizszymi i dalszymi znajomymi itp. Pieknie by bylo, gdyby wszyscy sie kochali i wzajemnie szanowali no ale tak niestety poki co nie jest. Jest zgola odwrotnie - wiekszosc z nas w taki czy inny sposob naskakuje na siebie, nierzadko nie majac swiadomosci, ze robi tym samym krzywde tym osobom jak i sobie samemu.

Ale do czego zmierzam. Otoz mocno zastanawiam sie ciagle nad tym prawem karmy, gdzie np. czlowiek urodzil sie w takich warunkach, gdzie np. nie moze legalnie zarobkowac lub co gorsza, nie ma w ogole warunkow do zdobywania legalnie czegokolwiek. Mowie tu o warunkach typu ze musi cos ukrasc lub zdobyc sila, aby przezyc, nie np. o nielegalnej pracy na czarno.

Ale do sedna. Jesli polski rzad, jak sie dowiedzialem, uchwala ustawe, ze poslowie i politycy maja kwote wolna od podatku rzedu ponad 27 tys PLN/rocznie a przecietny obywatel ma niecale (chyba) 3 tys PLN/rok to cos tu jest nie tak. Ok, ale to moznaby jakos przecierpiec, gdyby ludzie jakos solidaryzowali sie ze soba, pomagali itp. Ale nie ma tak! Zamiast tego wiekszosc ciagle mysli tak, jak myslalem ja jeszcze do niedawna. I mam tutaj spora rozkmine, czy w takim wypadku, jesli np. nie place podatkow na takie spoleczenstwo/rzad z takim a nie innym podejsciem, to czy jest to jeszcze lamanie jakiegos prawa karmicznego, czy tez moze po prostu swiadomosc moja jest na tyle duza w tej materii ze dostrzegam, ze gdybym dal sie zlapac na ten haczyk, to np. mialbym o wiloe mniej pieniedzy na zycie i inne rzeczy (czyli ze de facto czuje sie okradany z uczciwie zarobionych pieniedzy a tylko nie wykazanych w ewidencji podatkowej).

Wiadomo, podatki sa potrzebne, bo nawet u nas, gdzie korupcja i zdzierstwo sa na porzadku dziennym, jakas tam ich czesc idzie na dobre cele (sluzba zdrowia czy oswiata chocby). Ale z drugiej strony czy branie takiego nieplacacego pod odpowiedzialnosc zbiorowa typu ,,skoro nie placisz podatkow (w domysle bez wzgledu na to, jak sa dystrybuowane), okradasz spoleczenstwo" jest dalej na miejscu (skoro wiekszosc tego spoleczenstwa ma cie totalnie w d...e)?
« Ostatnia zmiana: 2015-04-13, 22:41:35 wysłana przez pkrl5758 »


Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-28, 18:21:23 »
no związane ze znaczeniem, czyli przenikaniem ; )  gdzieś dzisiaj wklejałem o przenikliwości sędziego, to wszystko się jakoś tam łączy:
zdolność przenikania wszelkich zasłon, iluzji, zaślepień, rozpoznawania ich natury, rozpuszczania i przekraczania ich, umiejętność rozróżniania, aż do poziomu  całości/bezstronności/ takości jakby ktoś się uparł: ) 

"emanacją"/skutkiem winy byłoby zaślepienie, a rozpoznawanie niewinności związane byłoby z rozwijaniem przenikliwości- zdolności przenikania, aż do  urzeczywistnienia natury niewinności, choć do pełnego wyzwolenia potrzeba by jeszcze po drodze związanego z tym działania:   

z zakorzenionego nasionka  niewinności wyrasta łodyga przenikliwości, wbija się w samo niebo ; )   to na nich musi rozkwitnąć kwiat prawości ( prawie jak kwiat paproci hehe) ... tylko wtedy do kwiatu przylatuje trzmiel a z tego miłosnego związku  rodzą się słodkie i wyzwalające owoce
"Prawość niewinnego równa mu drogę(...)
(...)przenikliwość prawych wybawia."

: )

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-28, 17:42:29 »
A mógłbyś rozwinąć co masz na myśli przez "przenikliwość"?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-28, 17:41:02 »
Lynd
a zacząłem od remedium na naiwność (w postaci niewinności) a reszta doszła po drodze,
też mi się podoba : )   nawet bardzo, ale przez to mam kłopot bo widzę duże zaległości u siebie ; )

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-28, 17:37:44 »
rozwijać jak najbardziej się mu uda niewinność-prawość-przenikliwość
Ta trójka to z jakiegoś systemu czy sam wymyśliłeś? Fajnie brzmi :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-28, 17:31:09 »
Cytuj
No wlasnie. A co taki czlowiek z taka karma moze zrobic wtedy aby osiagnac prosperity nie lamiac prawa karmy i jesli ma karme niemozliwa do odpracowania w jednym wcieleniu a chec osiagniecia czegos jest u niego silniejsza od checi rezygnacji na rzecz splaty owej karmy?

no jak to co ; ) rozwijać jak najbardziej się mu uda niewinność-prawość-przenikliwość
wtedy nie będzie łamał prawa karmy, a być może  zacznie również szybciej oczyszczać tamtą i okaże się w praniu co może a czego nie może oczyścić i w jakim czasie, bo np. tylko czuł się winny i czegoś -co mógłby osiągnąć- jedynie wewnętrznie sobie odmawiał, do tego zwiększy mu się przenikliwość więc może zacznie dostrzegać wartość tego co jest poza chceniem i niechceniem oraz związanymi z tym karmicznymi (pozytywnymi i neg.) skutkami , więc trochę spadną mu klapki z oczu i być może poszerzą się horyzonty, zacznie dostrzegać nowe możliwości  oraz  okazje również do oczyszczenia dawnej karmy i  szanse na sukces, których wcześniej nie dostrzegał,

chcenia/niechcenia nie będą dla niego nadrzędne nad prawością, więc nie będzie tworzył ciężkiej karmy, nie będą go one zaślepiać ani odcinać od niewinności, a przez to wszystko w bliższej lub dalszej perspektywie stanie się bardziej szczęśliwy
 - bo nie ma nic gorszego ; ) od nieszczęśliwego, niecierpliwego, zachłannego  i zaślepionego człowieka, który w szybkim osiągnięciu bogactwa widzi źródło swego szczęścia
 

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-28, 17:14:35 »
No i ciekawi mnie sprawa tzw. odpowiedzialnosci zbiorowej jednostki wobec spoleczenstwa. Jesli jednostka nie zgadza sie np. z prawem podatkowym danego kraju/spoleczenstwa w ktorym zyje i go lamie, to jesli moze dowiesc ze lamie go na zasadzie nie z intencja szkodzenia innym ale aby np. jego pieniadze nie zasilaly rzeczy, na ktore owa jednostka sie nie godzi to czy dobrym jest wymaganie od tej jednostki podporzadkowania sie i wymuszania na nim tego?

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-28, 17:05:39 »
tak czy inaczej wymuszone działania są wynikiem negatywnej karmy a gdy  pod jej wpływem   tworzy się kolejne podobne skutki, wtedy pogłębia się koleinę,  albo lepiej wykoleinę ; ) ale gdy jest to pozytywna praca tyle że na czarno wtedy może nie pogłębiasz tamtej karmy tylko ją spłacasz (ktoś cię wykorzystuje) , a z podatkami jest to kolejna negatywna karma, ale może słabsza? oby : )

jak widzisz w tym tylko bezduszną machinę będziesz miał inne wnioski, niż wtedy gdy  zobaczysz w tym ludzi (anonimowe społeczeństwo) , których również być może oszukujesz, więc odpowiedź jest zawarta w odpowiedzi na pytania:  jak i kogo negatywnie to dotyka? oraz w jakim stopniu?

No wlasnie. A co taki czlowiek z taka karma moze zrobic wtedy aby osiagnac prosperity nie lamiac prawa karmy i jesli ma karme niemozliwa do odpracowania w jednym wcieleniu a chec osiagniecia czegos jest u niego silniejsza od checi rezygnacji na rzecz splaty owej karmy?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-28, 17:01:48 »
tak czy inaczej wymuszone działania są wynikiem negatywnej karmy a gdy  pod jej wpływem   tworzy się kolejne podobne skutki, wtedy pogłębia się koleinę,  albo lepiej wykoleinę ; ) ale gdy jest to pozytywna praca tyle że na czarno wtedy może nie pogłębiasz tamtej karmy tylko ją spłacasz (ktoś cię wykorzystuje) , a z podatkami jest to kolejna negatywna karma, ale może słabsza? oby : )

jak widzisz w tym tylko bezduszną machinę będziesz miał inne wnioski, niż wtedy gdy  zobaczysz w tym ludzi (anonimowe społeczeństwo) , których również być może oszukujesz, więc odpowiedź jest zawarta w odpowiedzi na pytania:  jak i kogo negatywnie to dotyka? oraz w jakim stopniu?
 

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-28, 16:43:08 »
Czyli jesli ktos np. nie placi podatkow albo nie zarabia legalnie (bo zatrudniony jest na czarno i nie ma na to wplywu a zarabiac musi) to czy wtedy ma negatywna karme czy nie?

Albo czy jesli ktos ma do wyboru prace legalna ale nie dajaca takich pieniedzy a praca nielegalna ktora daje wiecej pieniedzy to jesli np. ta praca nielegalna choc lamie jakis paragraf, nie krzywdzi nikogo poza machina podatkowo-urzednicza to jaka to jest karma?
« Ostatnia zmiana: 2015-03-28, 16:45:40 wysłana przez pkrl5758 »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-28, 16:39:34 »
no jeżeli czujesz się niewinny i widzisz że jest w czymś dużo wypaczeń i gdy w związku z tym wybierasz nieprawość bo akurat w tym ugrzązłeś a wiadomo zwyczajnie chcesz coś mimo to więcej osiągnąć, niż pozwala Ci ten układ , wtedy twoja nieprawość (czyli skutki nieprawego działania) i tak Cię zwiążą ,
to nieprawe działanie z czegoś będzie wynikać, ale na pewno nie z czystej niewinności i czystej przenikliwości!- w tym omawianym przykładzie będzie wynikać np. z wpływu cudzej nieprawości, z zaślepienia ( chęci zysków za wszelką/ taką cenę, czy niedostrzegania/pomijania  istotnych przyczyn i skutków) i/albo z  poczucia niewinności rozumianej jako  bezkarność, czyli  inaczej mówiąc z pewnej naiwności i zachłanności?  : )

możesz czuć się winnym i być zaślepionym a jakimś szczęśliwym splotem okoliczności nieświadomie działać w prawy sposób, a  wtedy nie będziesz miał negatywnych skutków wiążących pochodzących z tych działań,  choć będziesz miał silne zalążki do tworzenia negatywnej karmy w postaci poczucia winy czy zaślepienia  które mogą (albo i nie) prowadzić do innych nieprawych destrukcyjnych czy autodestrukcyjnych działań oraz ich skutków


wnioski:
1. świadomość (w tym poczucie niewinności i przenikliwość)  czy też nieświadomość, nie zwalniają ze skutków działań,
2. skutki działań zależą od rodzaju tychże działań
3. idealny układ: niewinność-prawość-przenikliwość

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-28, 16:11:41 »
A moglbys to przelozyc na jezyk przecietnego zjadacza chleba bo nie roumiem tego, co napisane jest :).