Autor Wątek: W poszukiwaniu poprzednich wcieleń  (Przeczytany 103068 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-03-27, 11:01:00 »
pkrl5758
W tym wypadku chyba pozostaje wypalić węzły karmiczne.
Wywałki z kolumny reakcji zamienia się na afirmacje:
,Nie lubie pracy" na Lubię pracować i sprawia mi to przyjemność,
,,Nie wiem co mnie ciekawi", na Wiem, co mnie ciekawi, interesuje itd. lub nawet SAM wiem....
,,To co robie nudzi mnie" na to, co robię, jest dla mnie interesujące.
Dobrze też wykonywać medytację świadomości tego, co się robi, czyli być UWAŻNYM przy zajmowaniu się czymkolwiek z pełną koncentracją uwagi na tym.
Lubię pisać afirmACJE, i zaczynam zauważać ich działanie

 MagiQ
Na południe od Krakowa jest wiele wiosek, gdzie to nazwisko jest popularne.


medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 10:44:27 »
Wydaje mi sie, ze komp ogolnie nie wzmaga, nie prowokuje spokoju i rozluźnienia tylko aktywnosc umyslowa (na to sie podświadomosc nastawia przy kompie.) dlatego efekt na pewno gorszy tudziez bez sensu jak mozna dlugopisem.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 09:46:03 »
Afirmacja:
Doskonale zarabiam na tym, co mnie osobiscie ciekawi i na warunkach ktore mi odpowiadaja.
Będzie wywalało. A jak już wywali, to będzie wiadomo, co odreagować i wypalić w węzłach karmicznych :)

Zmieniam poprzednia wypowiedz :). Wywalilo mi od pierwszego razu ale nie spodziewalem sie, ze wywali mi cos takiego:

,,Nie lubie pracy", ,,Nie wiem co mnie ciekawi", ,,To co robie nudzi mnie" itp.

Nadal stosowac powyzsza afirmacje jesli od razu na wejsciu tak silnie wywalilo negatywami?

MagiQ

  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-27, 09:17:11 »
Leszku - czy ta podkarpacka wioska nie leży przypadkiem w okolicy Kolbuszowej - tutaj mieszka sporo Żądłów. 

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 09:07:34 »
Afirmacja:
Doskonale zarabiam na tym, co mnie osobiscie ciekawi i na warunkach ktore mi odpowiadaja.

Walkowalem to juz setki razy i zlapalem sie w koncu na tym, ze moja ps nie wierzy w afirmacje ani inne techniki! Co w takiej sytuacji zeby wspomoc dzialanie afirmacji? Bo ps chyba ma okropna blokade na praktyki czy w ogole pozytywne myslenie (jakies kody???).

I czy kepiej pisac na kartce, czy mozna komputerowo? Bo tez zlapalem sie na tym, ze piszac recznie afirmacje jakby maja wieksza moc dzialania a komputerowo troche tak na zasadzie pisania i tyle ale moze to tylko jakies kolejne wywalki ps.
« Ostatnia zmiana: 2015-03-27, 09:11:59 wysłana przez pkrl5758 »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-03-27, 09:06:13 »
Afirmacja:
Doskonale zarabiam na tym, co mnie osobiscie ciekawi i na warunkach ktore mi odpowiadaja.
Będzie wywalało. A jak już wywali, to będzie wiadomo, co odreagować i wypalić w węzłach karmicznych :)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 09:04:01 »
Może:
1. był niewolnikiem i ma zle skojarzenia
2. pracował przymusowo (Niemcy, Egipt, POLSKA - pańszczyzna, albo co innego).
3. Wydaje mu się, że praca ogranicza, jest nudna, męcząca, obrzydliwa (prawdopodobnie wzorce przejęte od rodziców lub dziadków).
4. Był szlachcicem hiszpańskim, który uważał, że praca to zajęcie niegodne, zaś kradzieże, czy rabunki, to zaszczytne :)
5. Był arystokratą lub kapitalistą pogardzającym ludźmi pracy.
6. Matka chciała go zabić w łonie przepracowując się świadomie i celowo.
7. może być jeszcze co innego, co mi nie przychodzi teraz do głowy.

No to juz po trochu wiem, co mi dolega :). Obstawiam opcje nr. 3 oraz 4 (choc niekoniecznie Hiszpania). Bo ja od dziecka bylem szczegolnie przez matke presjonowany zeby sie dobrze uczyc, itp. a we wnetrzu czulem sie zawsze niestworzony do takiej typowej rutynowej roboty i zajec. No i ogolnie jakos tak spolecznie czujem presje na to.

Ok Leszku, to do tego, pisalem do Ciebie na prive'a dolaczam to co wyszlo teraz i od razu pytam, jak to przepracowywac? Niechec do pracy mam okropna, wrecz lekowa choc jak napsialem pracowac lubie..ale tylko wtedy kiedy praca jest zwiazana z tym, co mnie osobiscie ciekawi i na warunkach ktore mi odpowiadaja.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-03-27, 08:58:14 »
Może:
1. był niewolnikiem i ma zle skojarzenia
2. pracował przymusowo (Niemcy, Egipt, POLSKA - pańszczyzna, albo co innego).
3. Wydaje mu się, że praca ogranicza, jest nudna, męcząca, obrzydliwa (prawdopodobnie wzorce przejęte od rodziców lub dziadków).
4. Był szlachcicem hiszpańskim, który uważał, że praca to zajęcie niegodne, zaś kradzieże, czy rabunki, to zaszczytne :)
5. Był arystokratą lub kapitalistą pogardzającym ludźmi pracy.
6. Matka chciała go zabić w łonie przepracowując się świadomie i celowo.
7. może być jeszcze co innego, co mi nie przychodzi teraz do głowy.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 08:50:56 »
A jesli ktos nie chce pracowac (bo np. ma problem z wytrzymaniem w pracy czy w ogole z podejmowaniem tego typu obowiazkow)? Co to moze byc za ograniczenie/wzorzec kiedy praca wydaje sie niewolnictwem lub czyms co nie daje spelnienia tylko przeszkadza w zyciu?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-03-27, 08:48:47 »
Mój dziadek urodził się w podkarpackiej wsi, gdzie bieda aż piszczała. Po jakimś czasie został wydziedziczony i wygnany przez rodziców z domu. Pozostałe jego rodzeństwo było grzeczne i odziedziczyła nalezny mojemu dziadkowi kawałek gruntu. A co zrobił dziadek?
Poszedł w świat. Nauczył się dobrego zawodu i zaczął prowadzić własny interes. Zrobil coś, czego nikt inny zrobić nie chciał, bo wszyscy się bali handlować  z Żydami.  A dziadek wszedł z nimi w legalne interesy! Skupował trefne zwierzęta i robił z nich pyszne i tańsze niż konkurencja wyroby MASARSKIE, A ZARABIAŁ na nich wiecej!
To tylko jeden z wielu znanych mi przykładów, że jak sie chce, to się da :)
Więcej można usłyszeć od ludzi, którzy wyjechali za granicę i musieli liczyć na siebie!
Jedni się odnaleźli, inni przerażeni wrocili.
Z kilkudziesięciu osób z mojej rodziny, które wyemigrowały do Brazylii oraz Argentyny, w czasie wielkiego kryzysu lat XX-tych, tylko 2 tam zostały i świetnie sobie radziły! Reszta albo zmarła, albo wróciła na Śląsk, gdzie najlepiej potem czuła się w realiach gospodarczych socjalizmu.
« Ostatnia zmiana: 2015-03-27, 08:52:49 wysłana przez Leszek.Zadlo »

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 08:40:45 »
No tak, ale np. jesli maja wybor zarabiac mniej choc legalnie to troche tak, ze warunki im w sumie daja wybor miedzy czyms lepszym a gorszym w sensie zarobkowania i tutaj poniekad rozumiem taka decyzje.

Mozesz to rozwinac szerzej bo ciagle mam klopoty ze zrozumieniem definicji tzw. sprawiedliwosci. No bo przeciez gdyby - ja tak mysle - ona istniala, warunki bytowe bylyby lepsze od warunkow ktore czlowiek sam musi wykreowac, aby np. zarobic okreslona sume. A czesto tak nie jest i stad chyba ludzie zarabiaja w sposob nielegalny.

No bo popatrzmy np. na sytuacje jakiegos tam czlowieka z biednego rejonu: nie ma tam roboty, wyjechac za bardzo nie ma gdzie, nie ma tez zbytnio mozliwosci podniesienia swoich kwalifikacji no i pozostaje mu tylko taka metoda zarobkowania.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-03-27, 08:38:24 »
Sam dałeś sobie odpowiedź:
"...do innej pracy isc nie chce z roznych powodow"
A przecież MA WOLNOŚĆ WYBORU! Tylko z jakichś powodów nie chce z niej skorzystać.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 08:35:37 »
Leszku, a jak odnosi sie prawo karmy do sytuacji, w ktorej czlowiek np. zmuszony jest do nielegalnego procederu bo nie ma innego zrodla zarobkowania (bo nie ma innej pracy lub ten ktos do innej pracy isc nie chce z roznych powodow)? Pomijam tutaj jakies kradzieze czy inne przestepstwa ale np. kwestia zarabiania bez placenia podatkow czy np. wprowadzania na rynek czegos nielegalnego, co daje przychod (no sa ludzie, ktorzy handluja papierosami czy nielegalnym oprogramowaniem przykladowo).

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-03-27, 08:32:24 »
Często w rozważaniach na temat karmy pomijamy kwestię wibracji. A wibracje są powiązane z naszymi kreacjami i ich skutkami.
Niskie wibracje są związane z destrukcją.
Człowiek, bądź UA, ma możliwość WYBORU, czy się dostraja do wysokich, czy do niskich wibracji. Nie ma przymusu, lecz ma wybór! Może byc uduchowiony, "zwyczajny", lub opętany przez "moce nieczyste".
Inkarnowane strzygi i demony NIE MAJĄ WOLNOŚCI WYBORU źródła wibracji! Nie są w stanie dostrajać się do wysokich wibracji! Działają więc PRZYMUSOWO w świecie NISKICH wibracji, co powoduje KONSEKWENCJE w postaci destrukcji, bądź autodestrukcji.
Zafascynowanie "władzą", mocą destrukcji, bezwzględnością (rozumianą jako konsekwencja w działaniu) czy okrucieństwem strzyg, ma swoją wiele tysięcy lat trwającą historię. Poczynając od ubóstwiania strzyg jako doskonałych wojowników, po uznanie ich za wzór cnót ludzi walczących o lepszą przyszłość(!).

Ci, którzy byli obecni przy sądzeniu oraz kaźni Jezusa, mają wkodowane przekonanie, że skończył się czas władania Boga na Ziemi, a zaczął się czas triumfu zła! I że zło bedzie zwyciężać za pośrednictwem sądów.

Strzygi i demony z KONIECZNOŚCI działają w sferze negatywnych kreacji. Człowiek czy UA może wybrać, w jakiej sferze działa.  Dlatego TYLKO człowiek lub UA (+ inne istoty mające Wyższe ja) może wyjść z destruktywnej relacji ze strzygą lub demonem. Zaś strzyga ani demon wyjść z niej nie mogą.
Istoty destruktywne pozostają w świecie destrukcji. Mozna to znać za "karę", albo za konsekwencję ich karmy. Możemy ją z nimi dzielić, albo wyjść do świata wyższych wibracji, co nas chroni przed kontaktowaniem się z nimi, a więc i przed możliwością realizowania ich celów wobec nas!

Jeśli ktoś podnosi swoje wibracje, to powinien je ugruntować dzięki REGULARNYM medytacjom.
Jeśli ktos, komu się wydaje, że osiągnął stan  wysokich wibracji, a "coś" go ciągle z tego stanu wybija, to znaczy, że nie ugruntował w sobie dostrojenia do wysokich wibracji, natomiast ciągle MA POCIĄG do wibracji niskich!
« Ostatnia zmiana: 2015-03-27, 08:34:32 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-03-27, 07:02:36 »
Laka
Fakt, że prawem karmy manipulowano i straszono, by ludzi kontrolować. By wierzyli w karę bożą, skutki karmiczne. Taka jest istota religii.
Jednakże prawo karmy i tak działa, czy sie nim straszy, czy nie :)
Prawu karmy podlegają wszystkie istoty ludzkie (bez wzgledu na swoje pochodzenie, religię, wiarę, filozofię, nawet sceptycy i cynicy).
Jesli ktoś, mając swiadomośc prawa karmy, kradnie, czyli dziala na cudzą niekorzyść, tym samym daje innym prawo do tego, żeby go okradali, bo przeciez uznał, ze w warunkach szczególnych można kraść! Tak np. czynili SS-mani, którzy o prawie karmy co nieco wiedzieli. 
Tu musimy wrócić do zasad huny, które mowią, ze NIC kosztem innych i NIC kosztem swoim dla innych!
Nawet ci, którzy kradną na wielką skalę i zgodnie z prawem, muszą się liczyć z tym, że w przyszłości zgodnie z prawem ich majątki przepadną na rzecz państwa!
Ciało samo w sobie nie cierpi! Cierpi nasza psychika z powodu działania układu nerwowego, czy zaburzeń energetycznych odbieranych przez układ nerwowy.

Do tego, co opisał Witek, dodam, że osoby, u których stwierdzono psychopatię, to NAJCZĘSCIEJ strzygi, albo wychowywane / przekodowane przez nie UA.
Psychopata, to osobnik, który wydaje się stabilny, przewidywalny, dbający o rodzinę (!). Stąd psychopaci mają wzięcie u pomylonych aniołków, które pragną stabilizacji.
https://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/8079052807

Frisky
 "Zrozumienie i doświadczenie fundamentalnej podstawy istoty człowieczeństwa i przyczyny istnienia na ziemskim planie." NA PEWNO będzie dostępne gdzieś bliżej niż na końcu świata. :)
Zrozmienie następuje w wyniku poznania siebie i prawa karmy, dzięki medytacjom. Nie musimy czekać z samopoznaniem do końca świata :)

pkrl5758
Hitler był opętany. Prawdopodobnie wcześniej ustrzygowiony. Czuję też u niego inicjacje z Atlantydy. A więc to nie strzyga.

Tess
Zamiast kombinować, jak funkcjonuje strzyga, przypomnij sobie, jak ją sama stworzyłas? W jakim celu? Kiedy straciłaś nad nią władzę? Kiedy uczyniłaś z niej swojego IDOLA i z jakimi intencjami? Kiedy uznalaś, że jest istotą WYZSZĄ od Ciebie, doskonalszą i mającą potężniejszą moc niż Ty. I z jakimi intencjami powierzyłaś jej pieczę nad swoją rodziną?
A potem wycofaj całe wsparcie energetyczne i emocjonalne, ktorym ją CIĄGLE zasilasz!