Autor Wątek: W poszukiwaniu poprzednich wcieleń  (Przeczytany 103216 razy)

Tomekk3

  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-10-08, 17:36:54 »
Tomekk3
ok, a możesz podać przykład , opisać i przybliżyć : ) ,  w jaki sposób te uzdrowienia dokonywane przez Jezusa i opisywane w ewangelii "są powodem tworzenia karmy, a nie wypalenia" , czy to tylko  wnika z tego twego założenia/przekonania, że tak jest ?


Frisky
Proszę o to przykład :
"egzorcyzm opętanego.Wygonił zeń złe duchy i demony jakie przegonił na świnie a te uciekły i wpadły do morza.potopiły się."
Przy woli Dusz inkarnowania jako zwierzęta ich dusze zostały opętane mocą Jezusa.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-10-07, 20:01:23 »
Mirek
dla mnie porównania to tylko porównania i dzięki za miłą rozmowę , zgłosiło mi się sporo dusz o wysokim poziomie wibracji do oczyszczenia wspólnej karmy w jej trakcie (stąd chyba ta przyjemna atmosfera i miła odmiana dla mnie po wcześniejszych rozmowach tutaj)
: )

jeszcze co do tych strażników karmy to spokojnie mogą to być dusze albo jakieś istoty które strażnikują pewnym strukturom albo egregorom, jak ktoś pełnił taką funkcję i go zwolnili : ) to może znaczyć że nie  przystawał do pewnych idei które się z tym wiązały i wg których miał funkcjonować, byłaby to pewna grupa dusz wewnątrz stworzenia przestrzegająca zbiór pewnych "obowiązujących" zasad (coś jak prawa ludzkie,  w każdym kraju inne) tworząc np.  jakieś manipulacyjne struktury i hierarchie, uwolnienie od nich jak najbardziej wskazane nie świadczy o tym, że wynika z tego że nie ma żadnych zasad i praw, bo wg jakich zasad funkcjonuje ten wszechświat, na poziomie materii i subtelnych? bez żadnych? stworzyła i podtrzymuje je  tylko  zbiorowa nieświadomość i intencje uwikłanych w nim dusz? 

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-10-07, 17:14:09 »
Frisky

Co do pierwszej części Twojego ostatniego postu to się nie wypowiadam, bo mój wgląd tak daleko nie sięga. Jeśli chodzi o drugą - nie traktuj porównań zbyt dosłownie. Nie da się znaleźć idealnych porównań z rzeczywistością. Mają one sens, ale tylko w bardzo ograniczonym zakresie.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-10-07, 15:00:17 »
Mirek
: )
zgodzę się że oświecony może w pełni świadomie kierować swoją karmą, czyli albo jej nie tworzy, albo tworzy tylko co chce, z tym że to co stworzył jako nieoświecony i jako oświecony dalej manifestuje się i zanika np. na jego ciele,  albo w świecie, zgodnie pewnymi zasadami, i nie są to umowne zasady wcielonych dusz czy powstałe w wyniku intencji zbiorowej nieświadomości,  chodziłoby raczej o  umowę czyli to  na co wszyscy się zgadzają wchodząc tutaj i w tym uczestnicząc... zmiana intencji uczestników nie zmienia zasad ( no chyba że te w które wspólnie wierzą, ale te są wtórne) , zmienia warunki i kierunek rozwoju, szybkość ewolucji itp.

różnica jest taka że oświecony zupełnie się z tym nie utożsamia, więc można spotkać takiego jako zupełnie obojętnego, jako dopalającego swoją zanikająca  karmę i zbierającego swoje cząstki energii itp. , albo jako wprowadzającego jakąś wyzwalającą misję, na przykładzie tych ostatnich widać jak uniwersalne jest to prawo: każdy kto działa w tym świecie nawet taki który rozpoznał jego iluzoryczność podlega prawu karmy, każde działanie tworzy karmę

a czy będąc oświeconym na pewnym wysokim poziomie  możesz stworzyć swój materialny wszechświat w oparciu o uniwersalne zasady i własne poprawki oraz prawa, zaludnić swoimi cząstkami  i zaprosić tam inne dusze na wspólne life party? czemu nie : )
 
piszesz o intencjach jako tworzących karmę,  a przykład z pociągiem jest o ich dalszych zbiorowych i złożonych skutkach, nie możesz zmienić kierunku jazdy bo to jest właśnie to prawo karmy plus zasady ustalone przez danego przewoźnika, od góry, skoro wsiadasz to już jedziesz na ustalonych zasadach/w określonym kierunku, po pewnym czasie dociera się do (osobistej lub zbiorowej) zwrotnicy albo do stacji ; )

więc te nasze intencje "w pociągu" wywołują pewne skutki niezależnie od naszego widzimisię, czyli znowu warto rozróżniać : jakie intencje wywołują jakie skutki, czy skutki tych intencji zależą od jakiejś umowy dusz tutaj? a ich szybkość manifestacji od ich kontaktu z nieświadomością?  one  zależą od Boga, od Stwórcy/Stwórców, czyli "wymyślone" i ustalone są z góry, zgodnie z uniwersalnymi zasadami leżącymi u źródła i podstawy wszelkiego  stworzenia ( coś z nimi współbrzmi lub nie) , nawet jak to czy tamto dzieło sam (współ)projektowałeś,  to wchodząc w układ podlegasz tak samo jego zasadom jak "goście", możesz mieć tą przewagę, że możesz znać jakieś myki, ale gdy w efekcie karmy i iluzji odetnie Cię od swoich wyższych aspektów to i tak nie będziesz potrafił z tego skorzystać i "prześpisz stację" , na szczęście możesz to tak zaprojektować że wyjście odsłoni Ci się po ściśle określonym czasie ( np. 10 tys. lat) i będziesz w stanie z niego skorzystać, albo jako pasażer przy wejściu zamówić budzenie u konduktora/kierownika pociągu haha, albo u kogoś kto wsiądzie do niego w tym celu na pewnym etapie drogi i nie będzie spał? możesz sie tez sam obudzić  i odczekawszy do stacji (spłaciwszy całą karmę ) po prostu wysiąść z tego pociągu, czy tu na Ziemi to początek czy koniec podróżowania ? zależy od tego co kto lubi i w jakich pociągach jeszcze śni ; )
« Ostatnia zmiana: 2014-10-07, 15:04:20 wysłana przez Frisky »

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-10-07, 11:59:51 »
To co napisałeś do Dariusza to kwintesencja tego co cały czas chcę wyrazić.
„oczywiście, że gdy rozpoznasz iluzoryczność stworzenia, karma i prawo karmy przestanie mieć znaczenie : )”
Po oświeceniu podświadomość znika, gdyż wszystko staje się świadome. Co za tym idzie oświecony może w sposób świadomy kierować swoją karmą. U nieoświeconych karmę w większości tworzą właśnie podświadome dążenia i pragnienia.

To co nazywasz uniwersalnymi prawami to tylko wypadkowa intencji wszystkich ludzi (i nie tylko ludzi). Tak jak nie istnieje żaden Bóg, o którym mówią religie, tak nie ma też żadnego uniwersalnego prawa. To, że nie możemy wpływać na wiele spraw związanych z naszym życiem wynika tylko i wyłącznie z naszych nieświadomych intencji, które spowodowały, że jesteśmy w takim a nie innym miejscu na ziemi z takimi, a nie innymi zdolnościami, otoczeniem i trudnymi do policzenia innymi przypadłościami. Wracając do mojego przykładu z pociągiem, to wygląda tak, że nasze intencje spowodowały, iż wylądowaliśmy w takim a nie innym pociągu, z takimi, a nie innymi wagonami, jadącego w takim a nie innym kierunku. Możemy robić wiele w tym pociągu. Możemy przespać całą drogę, możemy oglądać drogę, która przebywamy, nawiązać wiele znajomości itd. Ale nie możemy zmienić kierunku jazdy.
Te prawa o których piszesz to właśnie determinacja, którą określiliśmy sobie na dane wcielenie poprzez świadome i nieświadome intencje.

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-10-07, 11:58:55 »
Dariusz
Nie istnieje jakaś uniwersalna modlitwa. Najważniejsze, żeby podświadomość "załapała", że po wykonaniu określonego rytuału (np. jakiejś określonej modlitwy) jestem bezpieczny i osiągam określony cel (zdanie egzaminu) bez względu na jakiekolwiek uwarunkowania. W moim przypadku była to jedna z modlitw chrześcijańskich, powtórzona z koncentracją trzykrotnie. Chociaż świadomie nie byłem już wówczas religijny, to zdawałem sobie sprawę, że podświadomość nadal tkwi w korzeniach religii i dlatego z całą premedytacją użyłem takiej właśnie modlitwy. I zadziałało. Sam rytuał jest zupełnie nieistotny. Konieczne jest tylko żeby podświadomość miała z tym rytuałem pozytywne skojarzenia.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-10-07, 11:36:27 »
Dariusz
oczywiście, że gdy rozpoznasz iluzoryczność stworzenia, karma i prawo karmy przestanie mieć znaczenie : )
trudno to zrobić gdy doświadcza się ciężkiej karmy i ją tworzy po drodze, to pierwsze w postaci cierpienia często nie pozwala się skupić, a to drugie świadczy o tym, że wbrew temu co się deklaruje ulega się iluzji 


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-10-07, 11:29:12 »
Mirek
to co piszesz nijak nie wychodzi poza prawo karmy i nie tworzy z tego prawa zludzenia, bo w jaki sposób zakłócasz ciąg przyczynowo-skutkowy w tym swoim opisie? ano wprowadzając inną przyczynę (modlitwę) i otrzymujesz inne skutki/ albo te same co inni ale  inną drogą, w żaden sposób nie unieważniasz działania prawa karmy, ale korzystasz z niego i jedynie z innego poziomu wpływasz na karmę, w taki bardziej duchowy albo  w twórczy sposób, odmienny od innych
: )

teoretycznie wszystko można zmienić, ale w praktyce jest karma odwracalna i nieodwracalna ( rozumiejąc to że wszystko i tak zaniknie kiedyś ale pewne rzeczy/procesy można skrócić/odwrócić/wygasić przed wyznaczonym czasem wynikającym z  siły , wprawionego przez przyczynę,  skutku, albo zwyczajnie uniknąć i zneutralizować) - to czy jest to odwracalne czy nie, zależy od człowieka , dla jednego nieodwracalnym/nieuniknionym może być coś co dla innych jest bułką z masłem ; ) 

podobnie jest z rozróżnianiem, takie 100%  czym ono jest w istocie? ano mistrzostwem w "prawie karmicznym" : rozróżniasz co jest korzystne czyli co przyniesie dobre skutki, a co nie, nie wymyślasz sobie co jest dobre a co złe, albo korzystne /niekorzystne  ( chyba ze jesteś na poziomie Stwórcy haha i tworzysz pewne zasady funkcjonowania swojego albo cudzego wszechświata ) ale rozpoznajesz , w rd celem jest wyjście ponad te uwarunkowania, ale robisz to w ramach obowiązujących mechanizmów i praw, albo przy uwzględnieniu ich działania, znajdujesz nowe drogi wyjścia, albo odkrywasz stare i zapomniane, tak czy siak musisz to robić dopóki  podlegasz temu znajdując się tutaj ,   które to zasady np. rozpoznajesz z obserwacji i własnych/cudzych doświadczeń,  albo np. otrzymujesz intuicyjne przekazy, za którymi podążasz

czyli  funkcjonowanie tych uniwersalnych praw, podobnie jak całego wszechświata, nie zależy od twej podświadomości, jej   zawartości , kontaktu z nią itp. , na odwrót : zawartość twej pś, twój świadomy wybór ( który może być wypadkową podświadomych tendencji albo i nie) , czy jakiekolwiek  twoje działanie,  wchodzi w kontakt z danym i obowiązującym prawem i przynosi ściśle określone skutki, czyli to co tym steruje nie zależy od twego  widzimisię, jedynie  twoje  widzimisię wpływa na Ciebie, a rozróżnianie, czyli rozpoznanie tych praw  i związane z tym właściwe działanie pozwala Ci się z tego wyplątać : ) 
« Ostatnia zmiana: 2014-10-07, 11:41:12 wysłana przez Frisky »

Dariusz

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dariusz Łuszcz
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-10-07, 11:16:30 »
przyczynowość nie jest związana (tylko) z materią, wszędzie tam gdzie jest czas (czyli nawet w niematerialnym i najsubtelniejszym świecie Bogów haha, czyli w całym stworzeniu), tam obowiązuje prawo karmy

Frisky

To co nazywasz ,,najsubtelniejszym światem Bogów" to pewnie jest, moim zdaniem, tylko wysoki astral i nic wyżej. Temat iluzoryczności karmy w ujęciu sympatycznej A. Kubicy: (ten link był już na forum) http://www.youtube.com/watch?v=SMOIzl0fwRY
Karma: 22:00 minuta filmu.
ciąg dalszy: 26:00 minuta.

Teraz od siebie.
To, że podlegam karmie nie znaczy, że ono jest prawdą ostateczną. Jestem jak ryba w sieci i zauważam rónocześnie, że poza moją siecią istnieje dalsza przestrzeń. Obecnie jestem w karmę uwikłany jednocześnie zdając sobie sprawę intelektualnie z iluzoryczności tego uwikłania. Dopiero jak będę sobie zdawał sprawę z iluzoryczności karmy na poziomie duchowym a nie tylko na poziomie intelektualnym wtedy (mam nadzieję) nastąpi moje uwolnienie od karmy.

Acha jeszcze jedno -  czas to kolejna iluzja.

Po pewnych doświadczeniach, opracowałem modlitwę przed egzaminem i od tego momentu nie było ważne czy się uczyłem czy nie. Co najwyżej dostałem trojkę, ale bez względu na to czy umiałem czy nie, egzamin zawsze miałem zdany.

Mirek
To ja poproszę na pw o tą modlitwę. Skorzystać nie wiem czy skorzystam ale poczytać warto.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-10-07, 11:06:26 »
Widzę Fryski, że nie przeczytałeś artykułu, który wcześniej zalinkowałam.
To, że napniesz łuk, nie oznacza jeszcze, że strzała trafi w cel ;)

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-10-07, 10:44:13 »
Frisky

Rodzimy się z wieloma opcjami karmicznymi, tzn., że w zakresie karmy mamy wiele możliwości. I tak może być, że w jednym życiu, w zakresie realizacji karmy na to życie możemy "stoczyć się", popełnić przestępstwo i pójść na wiele lat do więzienia, albo zostać lekarzem i ratować życie ludzi. Zakres swojej karmy można odkryć w drodze odpowiednich ćwiczeń. Kiedyś Leszek prowadził takie zajęcia, chyba nazywało się to "droga życia", albo jakoś podobnie. Podczas takich ćwiczeń ja np. ujrzałem w sposób ogólny kierunki dostępne mi w tym życiu i alternatywne zakończenia mojego życia.

Ciąg przyczynowo-skutkowy o którym piszesz jest kolejną złudą. Tylko wydaje się, że jak nauczysz się na egzamin to na pewno dostaniesz piątkę, a jak nie nauczysz się to dostaniesz niedostateczny. Taki ciąg przyczynowo-skutkowy karma bardzo łatwo może zakłócić. Na pewno znasz ludzi, którzy uczyli się i na egzamin mieli "pecha", bo zapytano ich akurat o to czego nie wiedzieli. Ja zakłócałem ten ciąg na studiach. Po pewnych doświadczeniach, opracowałem modlitwę przed egzaminem i od tego momentu nie było ważne czy się uczyłem czy nie. Co najwyżej dostałem trojkę, ale bez względu na to czy umiałem czy nie, egzamin zawsze miałem zdany.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-10-07, 10:20:31 »
Mirek
zaczynając od końca:
nawet ludziom "dla których życie zaczyna się i kończy na przestrzeni tego jednego, konkretnego życia," ciągi przyczynowo-skutkowe są znane i ich działanie oczywiste, bez tego nie mogliby funkcjonować ani osiągać swoich doczesnych celów, przypadkiem określają jedynie to co im się wymyka, czyli mówią o przypadku, gdy  nie potrafią dostrzec przyczyn, które są poza zasięgiem ich pojmowania/postrzegania/definiowania rzeczywistości

przyczynowość nie jest związana (tylko) z materią, wszędzie tam gdzie jest czas (czyli nawet w niematerialnym i najsubtelniejszym świecie Bogów haha, czyli w całym stworzeniu), tam obowiązuje prawo karmy

karma w zależności od rodzaju działania manifestuje się od razu, albo dopiero wtedy gdy chcemy uwolnić się z cyklu narodzin i śmierci, najczęściej gdzieś pomiędzy, nie zależy to od kontaktu z nieświadomością, ale od rodzaju karmy/działania, np.  wkładając rękę do ognia odczujemy efekty od razu i one po kilku tygodniach zanikną na poziomie fizycznym, efekty hipnoz, klątw, magii  mogą zamanifestować się w tym albo którymś kolejnym wcieleniu na różnych poziomach, z fizycznym włącznie  i ciągnąć przez tysiąclecia

niezależnie od podświadomych pobudek i karmicznych uwarunkowań oraz wpływów mamy wciąż świadomość i wolę, której możemy użyć do realizowania ich/ulegania im/pogłębiania skutków lub powstrzymywania się od działań/ uwalniania się od ograniczeń, nawet bez wnikania w głąb siebie, zgodzę się, że bezwładność tego układu związanego z karmą działania w materii stwarza pewne ograniczenia ( stąd często potrzebna jest cierpliwość) , ale dotyczą one ciała ( np. trudno zmienić płeć), w zależności od rodzaju karmy mogą dotyczyć warunków życia, związków, a już zmiany  na subtelnych poziomach już to mniej dotyczy, czyli np. można uwolnić się od poczucia winy czy niespełnienia, będąc wciąż w tej samej sytuacji życiowej

ziemskie porównania odnoszą się do przykładów działania i tworzenia sobie karmy poprzez intencje, wybory i działania tu na Ziemi , i nie tylko tutaj, i nie tylko na poziomie materii, więc nie wiem czemu miałyby być jakieś nieprzystające do funkcjonowania prawa karmy w ogólności?

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-10-07, 09:32:17 »
Frisky

Nie można rozpatrywać karmy stosując ziemskie porównania. Żyjąc w materii jesteśmy ukierunkowani karmicznie i możemy zmieniać swoje życie tylko i wyłącznie w bardzo ograniczonym zakresie. Gdybym miał użyć porównań to porównałbym nasze życie do jazdy pociągiem, np. z Warszawy do Szczecina. Możemy chodzić po wszystkich wagonach, poczytać literaturę, zjeść posiłek w "Warsie", poznawać ludzi, rozmawiać z nimi. Ale nie możemy nagle zmienić kierunku i pojechać tym samym pociągiem np. do Katowic. Żyjąc na ziemi jesteśmy poddani karmie, którą stworzyliśmy i to o czym piszesz to nie są skutki naszych bieżących intencji, tylko skutki karmy wytworzonej w poprzednich wcieleniach. To, że ktoś upije się i zamarznie pomimo nieświadomości swojego czynu jest właśnie skutkiem działania karmy z bardzo głębokiego poziomu nieświadomości, z którą już się urodził. Nie można mylić świadomych czynów i odczuć z poziomem głębokiej nieświadomości. Karma z reguły działa z dużym opóźnieniem, chociaż są oczywiście wyjątki. Im większy kontakt świadomości z nieświadomością tym szybsze działanie karmy.

Naprawdę nie istnieje żadne "prawo karmy", które byłoby skutkami naszych wyborów i działań. Tak to tylko wygląda z poziomu życia w materii i dlatego tak zostało opisane w dziełach religijnych. Ale to tylko pozory. Takie same pozory jak w przypadku twierdzeń ludzi, którzy nie wierzą w reinkarnację, że wszystko jest dziełem przypadku. To przypadek sprawia, że nam się powodzi lub nie. Albo ma się szczęście albo pecha. Takie twierdzenia mają również swoje uzasadnienie. Dla ludzi, dla których życie zaczyna się i kończy na przestrzeni tego jednego, konkretnego życia, tak właśnie wygląda świat. Wszystko jest przypadkowe.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-10-07, 09:11:47 »
Zed
ty nie mówisz o Oświeceniu tylko o transie mnożenia doświadczeń. Oświecenie to najwyższa jakość, a nie największa mnogość.

Inga
Prawdziwi Oświeceni nie podlegają władcom karmy ale takich jest (wśród inkarnowanych) jak na lekarstwo. Może zajmowałas się tymi, co tylko nie mieli już inkarnować i kontynuowali praktykę w czymś w rodzaju światów mentalnych - takich jest troszkę więcej.

Taaa, za to ty jus sie Oswieciles i wiesz jak to jest. Brwao, nic tylko samych Oswieconych mozna tu spotkac. Powodzenia chlopie...

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-10-07, 09:08:00 »
i skoro wychodzi mi że karma związana jest z intencjami , wyborami i czynami, to uwalnianie od karmicznych przyczyn i skutków na poziomie intencji wiązałoby się z introspekcją i rozróżnianiem, na poziomie wyborów z uważnością i roztropnością, a na poziomie skutków działań  z cierpliwością i ... wdzięcznością : D