Edyta
bo jednym władcą karmy jest Bóg.
a to źle Cię zrozumiałem , czyli uznajesz prawo karmy , którego władcą jedynym jest Bóg...a który ma je kompletnie gdzieś i chroni Cię przed nim i uwalnia od skutków tego
ok, wierzę na słowo, tylko pytanie takie małe:
pisałaś wcześniej
Bóg (absolutna mądrość i miłość) ma tę całą karmę dokładnie tam gdzie ja - czyli dla Boga jest ona bez znaczenia,
no to
skoro jest bez znaczenia i tak Ci powiedział Bóg to po co przestrzegasz reguł w rodzaju "nie zmierzam popełniać przestępstw" ?
skoro wiesz to na 100% no to rób co chcesz czyli również popełniaj tzw. przestępstwa - zobaczysz na ile to objawienie jest zgodne z tym co będzie Cię spotykać , czy naprawdę faktycznie jest bez znaczenia ( dla Ciebie, bo czy dla Boga to chyba się nie sprawdzi?) i nie doświadczysz zwyczajnych skutków, czy może jednak żyjesz pewną iluzją i oszukujesz się?
Powiedział mi też że dla niego moja karma nie ma znaczenia dlatego mogę korzystać z łaski i uzdrowienia zwracając się bezpośrednio do niego i nie muszę za to płacić.
skoro prawo karmy, prawo przyczyny i skutku nie dotyczy Cię to uzgodnij to tak na 110% z Bogiem, że jak zwykle unieważni je dla Ciebie ( bo też masz je gdzieś) i potem wyskocz bez spadochronu np. z dachu wieżowca - jesteś tylko ty i Bóg i prawo które przewyższa wszelkie inne - wg mnie zwykłym skutkiem tego będzie upadek na ziemię i śmierć , ale Ty i Bóg macie to jak czytam gdzieś i takie skutki też Cię nie dotyczą? niech więc ktoś to sfilmuje i wrzuć to tutaj - będzie fajna inspiracja, że tak to u Ciebie działa : )
żeby nie było: czytałem o takich różnych wyczynach, ale nie byłem ich świadkiem, jak się zdecydujesz to najlepiej daj znać chętnie zobaczę to na żywo