Autor Wątek: W poszukiwaniu poprzednich wcieleń  (Przeczytany 103090 razy)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-06-01, 12:06:00 »
Cytuj
Jeśli jakimś wskaźnikiem poprzednich wcieleń może być to co lubimy robić teraz , tak jakby naturalne predyspozycje i talenty to najpewniej byłam koniem hihih .

Pomoglbys okreslic na co dokladnie nalezy zwracac uwage, aby sie dowiedziec czegos o poprzednich wcieleniach? Glowie sie nad tym, wytezam intuicje, porownuje…i nic. Wychodzi na to, ze ja totalnie sie obcy tutaj czuje, moje zainteresowania sa takie…….mal przypasowane do ludzkosci ;P.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-06-01, 12:01:53 »
No chodzi mi przede wszystkim o siłę modlitwy, pogodzic się z Wyższym Ja i używać modlitwy, afirmacji, wizualizacji do kreacji swojej rzeczywistości. Docenic intuicję i zacząć jej ufac. Osoba z dużymi górnymi czakrami jest w stanie praktycznie czynić cuda w swoim zyciu i dla innych jesli w nie uwierzy. Medytowałam kiedys nad tym tematem, pamietam jak dostałam dobrych parę lat temu analizę duchowa od Leszka. Właśnie malutka czakra podstawy, a mocno rozwiniete górne czakry. I w medytacji ukazałą mi sie postac na wózku inwalidzkim, która nie może chodzic, ale może i tak wykreowac w swoim zyciu co chce, ale nie działając i biegając (ja kiedys byłam bardzo aktywna w zyciu- studia, praca na trzy etaty, nie mogłam usiedzieć w miejscu), ale właśnie przez wiarę, docenienie w sobie tego potężnego duchowego świata, który nie doceniony lezy odłogiem zamiast działac dla korzyści swojej i innych.

No ja wlasnie zawsze odczuwalem niechec do modlitw i wszelakich praktyk duchowych, poniewaz po pierwsze zawsze kojarzyly mi sie z Koscioelm Rzymskoktalockim, po drugie odczuwam jakis niewytlumaczalny lek przed wszystkicm, co jest zwiazane z religia, wiara; w ogole nie pociaga mnie ta strona, bardzo natomiast pragne materii, kocham ja, uwielbiam cos dotykac, zbierac, podrozowac, wszystko czego mozna doswiadczyc zmyslami. Dlatego nie za bardzodobrze zyje mi sie w Polsce bo wyczuwam tutaj, ze jednak wiekszosc ludzi ma tutaj taki troche negatywny stosuek do materii. Brakuje mi tego ,,czegos"wsrod ludzi, jakiejs takiej otwartosci na materie, akceptacje jej, cieszenie sie nia. Za duzo u nas jest dla mnie tej ,,duchowosci" dookola.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-01, 07:06:28 »
medżik
oczywiście środowisko regresingowe i ludzie z tytułami regreserów po kursach mają zdolności i jedyne niezbywalne prawo do zajmowania się tematem, yhym
szkoda mojej energii na tą dyskusję z Tobą
a ktoś o wysokim erd musi koniecznie tu trafić bo inaczej jest niewiarygodny?
itp. itd.
napisałeś też , że talenty i tym czym mocno możemy się zajmować w tym życiu nie są żadnym wskaźnikiem  poprzednich wcieleń no to poczytaj sobie dokładniej to forum
Według Ciebie pewnie jedyne prawdziwe wspomnienia karmiczne to te ,które odbywają się na fotelu u regresera specjalisty, ha ha ha !
i pewnie  rozwój duchowy też
Nie neguję tu absolutnie metody regresingowej .
A i jeszcze jedno- gdyby wcale Cię nie ruszyło nie odpisywałbyś mi , nie podejmował tematu.

tu zdaje się też ciekawe plany na książkę
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=565912046754317&set=a.460420780636778.109771.100000065813466&type=1&theater


Przytyk o nawiedzonych w psychiatryku to już Twoja czysta złośliwość , zupełnie zbędna








« Ostatnia zmiana: 2014-06-01, 07:10:42 wysłana przez Wilson »

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 22:59:37 »
Cytuj
Co do środowiska , które bada poprzednie wcielenia- przecież całe nie miesci się tylko tutaj

nie znam środowiska które bada poprzednie wcielenia, poza regresingowym, więc to domyślnie jasne, że mówisz o ludziach z nim związanych, zwłaszcza, że siedzisz,na tym forum.
można sobie poddawac wszystko w wątpliwość jak najbardziej a to czy ktoś się może poczuć dotknięty czy nie to chyba zalezy nie od samego faktu kwestionowania, tylko czy robi się to normalnie, czy np jak prostak. ale nie wiem czy ktoś faktcyznie poczuł się dotknięty.
nie wiem tez czy ma jakis zwiazek z tym forum środowisko badające poprzednie wcielenia w psychiatryku czy książki nawiedzonych ludzi i wrzucanie tego i ludzi poslugujących sie regresingiem do jednego wora, sądze że po tych postach należalo to oddzielic.
« Ostatnia zmiana: 2014-05-31, 23:01:58 wysłana przez medżik »

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-31, 22:55:03 »
Edyta,
to ciekawe, dziękuję że to napisałaś

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 22:43:28 »
Co do środowiska , które bada poprzednie wcielenia- przecież całe nie miesci się tylko tutaj a okładkę tej absurdalnej książki w której rzekomo Maria Magdalena żyje w Polsce obecnie jeśli tylko znajdę wkleję .
na moich pierwszych zajęciach regresingu zjawiła się kobieta która bardzo chciała mieć ze mną sesję, ona już wcześniej dużo sesjowała . Podczas sesji powiedziała mi że byłam jej córką z Jezusem. Ona była wtedy z Jezusem ale nie wiem czy była Marią Magdaleną. Ta kobieta chciała się dowiedzieć czy żyję i czy jestem bezpieczna , mówiła mi że na jej życie wydano już wiele wyroków ale pomogły jej modlitwy które nauczyła się od Leszeka. Niestety nigdy ją potem nie spotkałam i nie potwiedzałam tego. Teraz mi się przypomniało jak to napisałaś. Wtedy tylko zależało mi aby uwolnić się od wizji ciągłego ukrywania i przenoszenia mnie z miejsca na miejsce. To było ok 8 lat temu albo i dłużej. 
« Ostatnia zmiana: 2014-05-31, 22:49:12 wysłana przez Edyta »

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-31, 22:23:09 »
No i dlatego nazywa się to wywałką . Nie sądziłam, że tak to Was ruszy.

Od kiedy to coś z przeszłości musi pojawiać się jako obraz w stanie czuwania a nie snu? Miewam co jakiś czas sny prorocze, nie wywołuję ich sama , dzieją się i są tego samego kalibru jak te kiedy śni mi się wstecz. Nie bagatelizuję ich.

Co do środowiska , które bada poprzednie wcielenia- przecież całe nie miesci się tylko tutaj a okładkę tej absurdalnej książki w której rzekomo Maria Magdalena żyje w Polsce obecnie jeśli tylko znajdę wkleję .





medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 21:54:36 »
Ja jedynie mogę iść tropem przeczuć i snów, właśnie w snach dostawałam kilka podpowiedzi dawnych możliwych żywotów, różniły się od innych wyrazistością

Wilson,

Jak ty kombinujesz kim mogłas być po tym co się śni lub co kto sobie wymyśli, albo po tym co lubisz robić, to nie dziwne te wszystkie wywałki, którymi nas uraczyłaś.
Tutaj ludzie którzy coś na ten teamt mówią, mają pamięć karmiczną.
Poza tym, ile osób w środowisku regresingowym na podstawie swojej pamięci karmicznej + zbadaniu stwierdziło że było kimś znanym z pierwszego rzutu?

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-31, 21:14:51 »
W komnacie z sarkofagami nie byłem, bo nie miałem ochoty. Na Wawelu jest takie poczucie odrębności z powodu wzgórza, które  tak wizualnie powoduje takie odczucia. To taki zamknięty teren i choćby był najpiękniejszy to jednak powoduje odczucie zamknięcia. Pewnie tak czuł sie król Zygmunt i dlatego przeniósł się do Warszawy.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-31, 20:48:57 »
Inga
sprawna ta pamięć u Ciebie, fajnie

ja Kraków bardzo lubię ale jakoś dziwnie mnie odpycha od samego Wawelu, niby jest tam czakram i wszystko pięknie a za każdym razem źle się czułam będąc zarówno w samej komnacie z sarkofagami jak i na dziedzińcu, na Kazimierzu za to  zupełnie inne wrażenia, trochę jakbym wpadała w pętlę czasu i wszystko było takie powolne i spokojne, ale żadne wspomnienia do mnie nie dotarły bo nie mam odblokowanej pamięci a więc nie dotrą ;)

Ja jedynie mogę iść tropem przeczuć i snów, właśnie w snach dostawałam kilka podpowiedzi dawnych możliwych żywotów, różniły się od innych wyrazistością - taką gdzie już wiedziałam, to jest to- zwróć uwagę! I w jednym z takich snów byłam małym chłopcem,  osada, takie dachy z siana ale ściany niektóre z papy i kamienia, rodzice moi byli bardzo mądrzy, zwykły, ciepły dzień i nagle najazd obcych, zabijali starych, nie wiem co się stało z moimi rodzicami, ojciec krzyknął tylko uciekaj,  schowałam się pod sianem w jakiejś stajni , czułam wielki lęk, znalazł mnie jeden z najeźdżców, myślałam ze mnie zabiją oni tymczasem zabrali mnie z sobą by szkolić, pewnie do walki, w każdym razie czułam , że ich szef jest dobry (mimo, ze to przeciez wojownik i zabijał moich) - pamiętam jego słowa do mnie skierowane w stylu- nie martw się , nic ci się nie stanie i wszystkiego cię nauczymy, pewnie odjechałam z nimi i on był mi jak ojciec.  A ja jako ten chłopiec miałam może z 10 lat, może mniej.

Zamki ogólnie mnie przytłaczają, tak jak pisze Mateusz, miast wrażenia dostatku i radości , siły itp. mrok, chłód, jakiś ciężar tych spisków i przelanej krwi. Wydaje mi się , że chłonę atmosferę zwiedzając w tu i teraz. I tak jak na Wawelu czułam się różnie w zależności od miejsca zwiedzania tak np. w Książu neutralnie, niemal przyjemnie, w Nidzicy jeszcze inaczej. Za to tragicznie w twierdzy Kłodzkiej, oj stamtąd od razu chciałam uciekać.

Jeśli jakimś wskaźnikiem poprzednich wcieleń może być to co lubimy robić teraz , tak jakby naturalne predyspozycje i talenty to najpewniej byłam koniem hihih .

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-31, 16:25:18 »
Też byłem ostatnio na Wawelu i poczułem sie troszke rozczarowany. Kiedyś gdy słyszałem o ludziach mieszkających na Wawelu to im zazdrościłem, to musi byc niesamowite mieszkać w takim miejscu. Teraz sobie pochodziłem i jakos szybko się zmyłem. Czułem jak z dawnych wieków wiało nudą, izolacją, wyobcowaniem, poczuciem oddzielenia od głównego nurtu życia, przeplatane ucztami, obżarstwem, piciem. Trochę jak w zakonie. Dużo życia wprowadzają turyści, choć to wszystko wokoło nie robiło na nich zbyt dużego wrażenia.
Wolę Rynek Główny, Mały Rynek, ul. Grodzką.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-31, 13:21:02 »
no to jeszcze im było mało? otruły cię i jeszcze cię teraz gnębiły?
niezłe

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 12:21:40 »
To one się na mnie mściły i stąd sobie to wszystko przypomniałam.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-31, 12:13:49 »
no ale chyba się na nich nie mścisz?

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 08:30:13 »
A ten ówczesny kler to moje obecne podwładne, laborantki.