Autor Wątek: W poszukiwaniu poprzednich wcieleń  (Przeczytany 103102 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-05-30, 13:20:43 »
Ja w ogóle nie widzę żeby ktokolwiek tu się przechwalał swoimi inkarancjami, a wiele osób by mogło.  I nie znam takich ludzi którzy to robią.

Żałuję że opisałam tu to moje wspomnienie. Może ktoś powie że się przechwalam że sobie coś przypomniałam.

Karina
Bądź tak łaskawa i nie pisz więcej do mnie ani nie komentuj moich wypowiedzi. Już kiedys cie o to prosiłam i przypominam jeżeli zapomniałaś.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-05-30, 13:11:45 »
Znamienite (znane) osobowości inkarnują się na całym świecie. To tylko wybiórczość w ocenie sprawia, że tu jest ich więcej (znam swoje podwórko, ale nie cudze).

Zresztą można do tego nawet inaczej podejść - ja miałem kilka (mi znanych), a może kilkanaście wcieleń o których mógłbym gdzieś doczytać z historii. Ale na ile tysięcy? (albo i więcej)

Czy się Einstein wcielił, czy istota/osoba, która była w jednym z wcieleń Einsteinem :)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-05-30, 13:05:35 »
Wilson - a widziałeś, żeby ktoś tutaj się przechwalał że jest inkarnacją Einsteina?

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-30, 13:05:15 »
Tłumacz sobie tak dalej Inga, ja tu żadnej napastliwości nie widzę w naszych wypowiedziach, jeżeli to  Twoja ocieka jadem. Widzimy w innych czego nie chcemy dostrzec w sobie, a ktos kto wiecznie czuje się ofiarą zawsze zobaczy napastliwość tam gdzie jej nie ma, nie widząc, że najwięcej jest jej właśnie w nim. Ale przeciez on jest tylko "maly biedny żuczek", a potwory są wszędzie na zewnątrz.
« Ostatnia zmiana: 2014-05-30, 13:08:53 wysłana przez Karina »

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-30, 13:03:47 »
co do mnie - denerwuje mnie tylko kwestia wiarygodności
miałam za dużą styczność z ludźmi , którzy w sobie widzieli władców, często tych samych
to tak jak identyfikowanie się z bohaterem poznawszy jego historie
a jeśli autentycznie ktoś odnajduje siebie i widzi że przez nawet kilka wieków był kimś kto tworzył historyczne momenty (dobre lub złe) na tej planecie to wtedy się cieszę ale zazwyczaj tacy nie latają i nie piszą o tym bo nie mają takiej potrzeby
wszystko inne- jak tu na forum- poszukiwanie wcielen ze zdjęć np.  slawnych aktorów traktuje jako zabawe i trening jasnowidzacych i nic mi do tego
już bardziej wiarygodne są dla mnie opowieści małych dzieci tych np. z Indii i tego typu historie
i to nie żaden żal a wyczulenie na mozliwość fałszywych informacji bo takich mam już dość i mody jakiejś, że w tym kraju tylu znanych




Inga

  • Gość
[#]   « 2014-05-30, 12:50:01 »
A może to wam żal d... ściska że nie mieliście wielkich wcieleń i stąd takie napastliwe odpowiedzi.

Jeżeli nie wiecie po co się grzebie w poprzednich wcieleniach to może trzeba zmienić forum?

Ja wierzę we wspomnienia z poprzednich wcieleń ale nie będę o ich prawdziwości nikogo przekonywać

Jak ktoś by pamiętał że sam był kims wielkim to nie pisał by takich postów jak wasze.
« Ostatnia zmiana: 2014-05-30, 12:54:51 wysłana przez Inga »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-30, 12:28:26 »
I tutaj Zed1 sie absolutnie z Toba zgodzę. Najwazniejsze jest tu i teraz, ja czasem nie rozumiem po co ludzie grzebią w poprzednich wcieleniach, a teraz to oczywiste, żeby móc sobie powiedzieć " teraz byc może jestem nikim, ale za to kiedyś byłem kimś".:D

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-30, 12:24:52 »
Powiedziec Wam dlaczego tyle znamienitych osobostosci inkarnuje sie w Polsce? Bo Polacy czuja sie niedowartosciowami i dlatego wszedzie widza miniona swietnosc i potege. Ot cala prawda o tym, o czym piszecie. Czas zaczac zyc tu i teraz a nie spogladac w utracona przeszlosc i dni pelne chwaly, trza zbudowac wszystko od nowa, jak inni zbudowali, wtedy zamiast cieszyc sie tym co bylo bedzie mozna cieszyc sie tym, co jest.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-05-30, 11:59:48 »
ten albercik jak sobie przypominam miał być na wysokim etapie, więc to uprawdopodabnia historię

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-30, 11:36:59 »
A może Włosi, Francuzi czy Mexykanie też odnlaeźli u siebie Alberta ?
Któregoś razu wpadła mi podczas wertowania netu okładka ksiązki, w której autor nawet Maryję czy Marię Magdalenę odnalazł w Polsce ! Nie tylko z resztą te dwie postacie a wiele więcej.  Ludzie od tamtego czasu mam uczuczulenie na takie hity!
Polska aleja gwiazd , pewnie Kleopatr jest tu u nas co najmniej 30 ...i każda jest tą oryginalną
Albo mam wywałkę albo po prostu taką frustrację od czytania niektórych bzdur.
Pozdrawiam.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-05-30, 11:21:01 »
Napoleonem czy Kleopatrą to nie słyszałem :-)

Ale już na przykład słyszałem że odnalazł się Albert Einstein gdzieś we Wrocku (nie wiem kto to ale mam małe podejrzenie :-)  )

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-05-30, 10:05:24 »
Czy ktoś słyszał o tym aby ktos się przyznał do bycia Napoleonem albo Kleopatrą? Od lat mnie to ciekawi czy te osoby się odnalazły czy tylko są w szpitalach dla wariatów.

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-05-30, 09:18:33 »
Wczoraj po raz pierwszy przechodziłam przez krakowski Kazimierz. Nigdy nie miałam ochoty aby zobaczyć ten słynny Kazimierz, chociaż Kraków znam dośc dobrze i często tam bywam.
Studiowałam w Krakowie ale nigdy mnie nie ciągneło do obejrzenia Kazimierza.
CZułam sie tam tak niesamowicie, inaczej, dziwnie i jakby znajomo. I tak bardzo szukałam wzrokiem czarnych samochodów przedwojennych, garbatych i z dużymi błotnikami. I wydawało mi się że nawet je widzę. I ci ludzie inni, obco języczni. Mało samochodów, duży ruch pieszych, dziwne budynki, dziwne widoki, jakaś inna atmosfera, to wszystko było takie znajome. A potem pojawiły się jakieś uczucia przywiązania do tego miejsca ale nie moje tylko innej osoby. Ta osoba to ktoś inny, inna osobowość nie znana mi ale trochę jakby ja. Dziwnie się czułam. To była dziewczyna, żywa z uczuciami, żywa osoba. Ja jestem inna, ja jestem martwa. A potem było wspomnienie tamtejszej mojej matki nienawidzacej mnie.
Żydzi mieszkający tam,którzy poszli do gazu i stali się martwi, tak jak ja teraz.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-28, 23:12:50 »
Zbadalby ktos na podstawie zdjecia jakie moglem miec poprzednie wcielenie/wcielenia?

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-28, 22:55:12 »
Wiesz co, to musi być trochę karmiczne, bo jeśli to się zdarza w każdym pokoleniu u co najmniej dwóch dzieci, to musi coś oznaczać.