Autor Wątek: W poszukiwaniu poprzednich wcieleń  (Przeczytany 102961 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-02-05, 17:06:37 »
Zauwazylam, ze roznie ludzie rozumieja "tu i teraz" :)

BlueEyes

  • Gość
[#]   « 2016-02-05, 10:50:04 »
Jak uważacie, czy pamiętanie swoich poprzednich wcieleń jest korzystne cy może odciąga od bycia "tu i teraz"?

Jeśli wychodzi to z uświadomienia sobie czegoś, wtedy napływają wspomnienia i energia uwięziona w przeszłości, właśnie to wciąga bardziej w tu i teraz, a wspomnienia pozostają jak suche informacje, takie jak to że było się kiedyś w liceum i coś tam robiło, już nie znaczące to.


Intelektualne pamiętanie, bez świadomości/zrozumienia, bardziej może zamotać i uruchomić realizacje jakiś rzeczy z przeszłości i to odciąga od tu i teraz.
« Ostatnia zmiana: 2016-02-05, 10:55:02 wysłana przez BlueEyes »

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-02-05, 10:46:00 »
Michał
Zastanawiałam się ale nic mi nie przychodzi do głowy.
Mnie poprzednie wcielenia nie przypominają się tak sobie tylko wtedy gdy coś chcę uzdrowić a okazuje sie że przyczyna tego lezy gdzieś w przeszłośći.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-02-05, 10:30:38 »
Inga,
piszesz, że nie pamiętasz okresu między zagładą Atlantydy a wczesnym Egiptem. Tak sobie myślę, że może wtedy nie byłaś wcielona, może przebywałaś w tym czasie gdzieś indziej. Myślałaś może o tym?

Jak uważacie, czy pamiętanie swoich poprzednich wcieleń jest korzystne cy może odciąga od bycia "tu i teraz"?
« Ostatnia zmiana: 2016-02-05, 10:35:58 wysłana przez Michał486 »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-02-04, 10:56:15 »
małgosia

:) Brzmi znajomo ...
Przeczytałam to i poczułam taaaki ciężar i spinę tego pilnowania. Odpowiedzialność, presja,  że
muszę to wykonać, no i zmusić tych ludzi pode mną by robili to co mają "jak w zegarku".
W obecnym życiu mam tak, że meczy mnie i zlosci organizowanie innych ludzi, odpowiedzialność
za nich. Bardzo tego nie lubię i unikam. A jednocześnie mam tendencję by to robić.
Bo jak nie ja to nic się nie zrealizuje konkretnego, wszyscy są jacyś tacy rozlaźli. :P Chodzą nieprzytomni i nie wiedzą co mają robić ze sobą i wogóle wszystko się rozłazi i nie ma sensu. Poza tym czuję presje odpowiedzialności. Nie znoszę jak ktoś jest taki nieogarnięty...gdy są konkretne zadania, plany.

Ja przeczytałam post Leszka to od razu mi przyszło by zrobić modlitwe na to :)

małgosia

  • Gość
[#]   « 2016-02-04, 10:48:32 »
Ja koordynatorem co prawda nie byłam, ale pamiętam koordynatorów

Pamiętam swoistą sieć telepatyczną - podłączenie pod tych, którzy byli nade mną i czucie się pilnowaną i ograniczaną przez ich umysły. Koordynator miał to wszystko spinać i ogarniać. Miałam dosyć wyraźną i kolorową wizję 3 oka, które zawsze czuwa i które zawsze mnie widzi i żadna moja myśl nie ujdzie jego uwadze.
Wszystko było oparte na bardzo mocnych hipnozach i narkotykach. Bez tego nic się w Egipcie nie działo ;).

Zapewne pilnowałam tych, którzy byli pode mną, ale to już słabiej pamiętam ;). Na pewno warto zrobić modlitwę na zwolnienie siebie z pilnowania i kontrolowania innych i ich umysłów :).
« Ostatnia zmiana: 2016-02-04, 11:06:34 wysłana przez almighty »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-02-04, 10:22:13 »
Leszek

:) Dzięki

Zabawne bo pisząc do Ingi, podpowiedziałeś przy okazji mi,  poczułam, że może mnie to dotyczyć.
Ostatnio mocno coś miele na głowie, trzyma się i trzyma w różnych miejscach:) Więc może to jest coś takiego. Pamiętam, że w Egipcie miałam zadania odbudowania Imperium, a także wybudowanie tych piramid. I czułam, że to jest głębsza sprawa niż sam Egipt w"tu i teraz".

Móglbys cos wiecej napisać o tych koordynatorach?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-02-04, 09:08:38 »
Laka
 To, o czym piszesz, może być wyparciem spowodowanym niechęcią do odczuwania bólu (prowadzi do znieczulenia), ale też może być skutkiem oderwania się fragmentu "duszy", czyli właściwie ciała astralnego.
Kiedyś, podczas przywracania "utraconych fragmentów duszy" wyraźnie widziałem, jak u osoby systematycznie bitej przez rodziców,  nagle powróciła energia pośladków i tylnej części ud.

Inga
 Jeśli byłaś koordynatorem w Egipcie, musiałaś przejść przygotowujące do tego inicjacje na Atlantydzie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-02-04, 08:09:26 »
Ja sobie nie przypominam końcówki Atlantydy. Kolejne wcielenie sobie przypominam w Egipcie jako koordynator więc w okresie już dobrze rozwiniętej państwowości. Mam ogromną lukę od zagłady Atlantydy do okresu starego państwa Egipskiego.

BlueEyes

  • Gość
[#]   « 2016-02-03, 14:36:50 »
What the fuck

A phrase said to state that one is in total disbelief or confusion as to what has happened, or what is happening.

Czyli coś jest totalnie od czapy, niewiarygodne. Można po części nie wierzyć lub być zdezorientowanym co do zdarzenia, w kontekscie w który się go opisuje.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-02-03, 14:30:57 »
Co to jest WTF?

BlueEyes

  • Gość
[#]   « 2016-02-03, 14:06:10 »
Mi się przypomniało co straciłem na Atlantydzie, i gdzie po tych wszystkich niszczących praktykach wylądowałem(i po zniszczeniu Atlantydy ). (...) Wszystko zgasło. (...)A potem ocknąłem się w ... w ostatnim miejscu, którego bym się spodziewał - wielkie WTF,serio,?. Dopiero teraz nabrało to sensu gdzie się podziała moja dusza i moce z stamtąd. Więc stwierdziłem hmmm... okej ... no to jak wezmę tą część duszy z tymi niszczącymi energiami to chyba przeżyje no nie , więc w sumie chce tą część z cały syfem wziąć, i przypominam sobie z tego miejsca w którym byłem kolejne zdarzenia, kolejne - wielkie, WTF, serio, ?. I Kolejne rzeczy zaczęły nabierać sensu, aż się zmęczyłem, w dupie to mam, trzeba odpocząć. Sorry że tak ogólnikowo ale mam taką fobię że wszędzie widzę Atlantyckich strażników i ich interesy. Taka fobia, taki klimat dzisiaj.


dla mnie szok i cierpienie, bardzo niezachęcań do ściągania do siebie takich części duszy. Też takie rzeczy wiszą jak to czuje na samych wyższych ciałach duszy, taki duchowy ból czasem i wtedy nie bardzo nam się śmieszy do tego docierać.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-02-03, 13:00:38 »
Inga

To jest ciekawe co piszesz z tą duszą.
Mam podobne przemyślenia na temat w jakimś sensie oddzielenia duszy, albo jej części w momencie
wielkiego bólu ciała. Miałam podobne doświadczenie podczas porodu tzn gdy ja rodziłam.
Czułam się po tym jakby straciła dużą cześć siebie, kontakt ze sobą. A wcześniej w tym wcieleniu
miałam bardzo dobry kontakt z sobą i z moim ciałem. Dopiero parę lat później gdy poddawałam
się terapii czaszkowo-krzyżowej, zostało to odzyskane:) I ta pani która nade mną pracowała powiedziała mi, że w trakcie porodu jakby się podzieliłam pod wpływem szoku.
Myślę, że tu chodzi też ogólnie o duże cierpienie, szok, nie tylko fizyczne.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-02-03, 09:12:46 »
Ja sobie przypominam z tego torturowania przez rozciąganie, trzask łamanych kości. Gdy teraz rozłupuję orzechy to skorupy wydają podobny dźwięk i od razu mi się przypominają tortury
Udało mi się wejść we wspomnienia kilku tortur i te wzorce trochę zneutralizować, ale nie we wszystkie, bo torturowana byłam ogromną ilośc razy.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-02-03, 08:47:12 »
Tortury służą do wyrywania duszy z ciała. Konsekwencje tego rozdzielenia są tragiczne. Mnie ojciec w niemowlęctwie tak torturował że wyrwał mi dusze z ciała.  Na wczorajszej terapii część mojej duszy, poprzez głowę wróciła do ciała.