Spojrzałam na Twoje zdjęcie i zobaczyłam czarnoskórego szamana, te laleczki woodoo masz sobie do wybaczenia. Mam podobne wcielenie na koncie.
Możliwe. Jak tez sobie przypominam siebie jako szamana. Miałam taki okres w życiu (jeszcze przed RD), ze bradzo fascynowała mnie muzyka transowa i taniec transowy. Zresztą mam tez poczucie, że jak tańcze to nie jest to tylko taniec. W przeszłości zupełnie nieświadomie regenerowałam sie i harmonizowałam poprzez taniec po atakach energetycznych. Tańcząc odzyskiwałam swoją moc.
Ostatnio mam takie poczucie że nie mogę ruszyć ręka ani nogą, ale jeszcze sobie nie przypomniałam czy to dlatego, że ktos rzucił na mnie jakąś klątwę czy co bardziej prawdopodobne dał mi do wypicia jakis narkotyk. Wogóle to miewam jakies takie poczucie bycia zombie.
Wczoraj uzdrawiałam to wahadłem. I relacje z matką z tego wcielenia, bo ona na pewno tam była. I w tym samym czasie ona dostała dreszczy i bólu głowy.
Mam nadzieję, że strażnikowanie mi nie jest jedynym celem jej życia.