Autor Wątek: Niezależność finansowa  (Przeczytany 5331 razy)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-09-06, 22:40:11 »
Ja na emeryturę wogóle nie liczę, w sumie jest mi obojętne czy będę ja miała, czy nie, szkoda tylko tej kasy co na zus płacę

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-09-06, 13:15:55 »
Mnie już zaczął irytować jakoś Kiyosaki, nie wiem, zobaczyłam w nim przyziemnego typa, pomimo że mnie inspirował kiedyś

Ma taki sposób na życie i co mu zrobić :)

Mnie interesuje pod tym kątem, że do emerytury mam jeszcze długo, a należna mi głodowa emerytura (zważywszy, na to co wyprawia rząd) wcale mi się nie uśmiecha, szukam inspiracji, co by tu zrobić, żeby cieszyć się życiem po 67 roku życia ;))

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-09-06, 12:03:41 »
Mnie już zaczął irytować jakoś Kiyosaki, nie wiem, zobaczyłam w nim przyziemnego typa, pomimo że mnie inspirował kiedyś


Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-09-06, 11:55:43 »
Ciekawy wywiad z  Robertem i Kim Kiyosaki

matek

  • Gość
[#]   « 2013-08-16, 14:16:59 »
Ha, w takim razie jesli kiedys bede chcial uratowac zwiazek, zglosze sie po rade do Ciebie:D

No widzisz, fora, ktore maja dobra karme maja naturalna ochrone przed spamem:D
A te, ktore sa smietnikiem same w sobie, przyciagaja wiecej smieci:)naturalne prawo;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-16, 14:13:01 »
Nie no, swoich nie ruszam - nie będę tego forum dodawał do bazy :D Zresztą i tak wiem, że żadne linki by tu nie przeszły, wiec nie ma sensu - nie siedzimy na forach, gdzie jest zbyt wysokie prawdopodobieństwo wycięcia linka. No i to forum za cenne jest, żeby je zaspamowywać. Od tego są fora pokroju wizaż.pl :P Prawda jest taka, że jak jest dobra moderacja to forum jest raczej unikane, bo po co się męczyć z wciśnięciem linka, skoro i tak prawdopodobnie poleci w ciągu kilku dni.

A ubaw jest czasami, to prawda, bo można wymyślać śmieszne historyjki np. o tym jak mąż kupił żonie krem naturalny, żeby ratować związek.

matek

  • Gość
[#]   « 2013-08-16, 12:56:58 »
Haha, no co Ty, ja bym mial najwiekszy ubaw przekonujac do powiekszenia penisa:D

Mozesz nawet zapodac tu na forum jakies linki, moze w watku "zdrowie i uroda" albo cos takiego:D

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-16, 09:55:31 »
Ja się generalnie nie przejmuje tą pracą. Miałem chwile, gdzie czułem się nieco gorzej, szczególnie jak dostałem do pozycjonowania powiększanie penisa i musiałem to trochę wciskać w sposób zachęcający do tego :P To nie było fajne. No, ale przy innych tematach takich jak bieżniki filcowe, klinika odwykowa czy odzież sportowa to już nie jest źle. No i fajnym aspektem tego wszystkiego jest to, że w międzyczasie mam okazje napisać sporo wartościowych postów - dużo siedzę na forach kobiecych czy nastolatkowych, bo tam łatwo wrzucać linki i mam okazje też napisać wiele wartościowych postów - doradzać ludziom w w kwestiach związków i takich tam - przynajmniej coś dobrego mogę zrobić :D A po za tym, praca jest naprawdę wygodna i lekka w porównaniu z tym, co mógłbym mieć na tym etapie, więc nawet się nie zastawiam nad jej rzuceniem - mam normalne godziny, całkiem przyjemną atmosferę w pracy, nienajgorsze pieniądze. Nie odczuwam potrzeby poświęcać się dla świata, wiem że jak poczuje się na siłach to sięgnę po coś lepszego, więc czuje się dobrze ze sobą.

Zmęczenie i frustracja na szczęście ustępują i wszystko się zaczyna uspokajać i układać. Robi się naprawdę przyjemnie :)

matek

  • Gość
[#]   « 2013-08-14, 23:27:23 »
Clint,

moim zdaniem nie ma co sie przejmowac (jesli juz to zmeczeniem i frustracja, warto trzymac reke na pulsie) moralnoscia w kontekscie Twojej pracy.

Ja pracuje w domu starcow, z punktu widzenia moralnosci praca niemal idealna. No bo co, "pomagasz chorym ludziom" i tyle. Mozna duzo "dobrego" zrobic w tej pracy, jesli sie chce.

A ja i tak miewam dylematy moralne. Naprzyklad taki, ze w pewnym sensie wspieram chory - moim zdaniem - system (chociazby moja firma i w ogole sluzba zdrowia, koncerny medyczne), oparty i utrzymujacy sie z ludzkiej niedoleznosci, a na szczycie sa ludzie robiacy wielka kase na tym calym cyrku. Tu nie ma jakichkolwiek intencji, zeby wreszcie powiedziec ludziom: mozecie byc zdrowi, zupelnie zdrowi i sprawni od urodzenia az do smierci w poznym wieku. Tu nie ma nawet intencji jakiejkolwiek pomocy (choc wiadomo ze jedyna realna pomoc to uswiadomienie), odgorna intencja jest robienie kasy.

Ale jednak - nie wyrzadzam nikomu bezposredniej krzywdy. Moge zrobic duzo "malych" rzeczy ktore komus chociaz doraznie pomoga. Mozna w koncu po prostu byc Miloscia w takiej pracy.

I to dotyczy rowniez Ciebie i Twojej pracy. Oczywiscie, na to co najlepsze i najwspanialsze tez przyjdzie czas. Ale jesli praca jest dla Ciebie fizycznie i mentalnie akceptowalna to moralnoscia sie nie przejmuj. To nie Bog wymyslil moralnosc. Planeta funkcjonuje obecnie w takim a nie innym systemie. Mozna sie zamknac w domu i czekac, az realia zmienia sie na boskie i rajskie. A mozna byc Miloscia i tworzyc raj juz teraz:)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-14, 21:20:44 »
Mariusz,
Nie znam osoby, ktora lubi kiedy jej dom/ogrod/klatka schodowa jest pooklejana ulotkami. Oczywiscie (prawie) kazda reklama jest zasrywaniem przestrzeni publicznej halasem wizualnym czy informacyjnym i nie czyni to jednej lepszej od drugiej... Tyle ze zasrywanie nadal bedzie zasrywaniem, niezaleznie od tego jak do niego przywyklismy:) A potem czlowiek marzy zeby tylko "uciec na chwile od cywilizacji", bo miasta "jakos go mecza."

Na forum przynajmniej mozna cos z tym zrobic (choc sa to te male niewygody, o ktorych pisalem) w odroznieniu od przestrzeni publicznej.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-08-14, 17:01:47 »
a w sumie to - czym sie to różni od rozklejania ulotek reklamowych opisujących niesamowite właściwości produktu X?? Prawie niczym.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-14, 15:40:07 »
Dodam, że z początku też miałem dylematy moralne, szczególnie że spodziewałem się czegoś gorszego, a ostatecznie się okazało że nie jest tak źle jak mogło być. No i ze wszystkich możliwości pracowania jakie do mnie przychodziły, ta była najmniej moralnie wątpliwa. No i jak mi pewna osoba podpowiedziała - lepiej ponosić konsekwencje karmiczne takiej pracy niż unikania pracy :P Z czasem się na pewno ułoży, teraz potrzebowałem po prostu wystartować, bo czas już najwyższy był na to.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-14, 15:03:21 »
Spoko, nie biorę do siebie tego co piszesz :)

Dla mnie skala jest zupełnie inna, bo przy telefonach dzwonie do kogoś osobiście i zawracam mu gitarę, a na forach to już wygląda trochę inaczej. To, że komuś się wala link gdzieś na forum to już nie jest aż tak upierdliwe. Z żadnych automatów i masowego śmiecenia nie muszę korzystać, w przypadku blogów to nawet nie jest tak źle, bo najczęściej mam napisać pełnowartościowy komentarz, a tylko w polu autor walnąć frazę i dać link odpowiedni - to już nawet nie jest takie szkodliwe.

Gdybym poszedł do fast-fooda mógłbym z kolei myśleć, że wspieram niezdrowe odżywanie (a może ktoś umrze przez te hamburgery, który bym dla niego zrobił?), więc w zależności od punktu widzenia można by powiedzieć, że ta praca jeszcze gorsza :D W tej pracy po prostu uważam, że nie krzywdzę nikogo w takim stopniu, żeby rezygnować z tego, a jakoś trzeba żyć, nawet jak się ma jeszcze nie poukładane w głowie. A nie będę się męczył w jakiejś totalnej crapowatej pracy ze względów ideologicznych, bo komuś linki się będą walać na forach (i tak będą, bo jak nie ja, to kto inny to zrobi).

Mnie ta sytuacja też nie zadowala, ale cieszę się z tego co jest i zamierzam sięgać po więcej.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-14, 14:51:02 »
Ok :)

A czemu to lepsze niż wyzysk w fastfoodzie? Moim zdaniem obie prace równie lipne, ale w macu ponosi się cały ciężar lipności;) a tu lipność jest jakby przelewana na innych. Bo o ile kojarzę, to właśnie przez takie konta reklamowe moderatorzy teraz muszą u nas zatwierdzać nowych użytkowników. Niby pierdółka, każde forum może tak zrobić i skończy się tylko małą dodatkową niewygodą dla ludzi... No ale włąśnie, czy nie za dużo już mamy takich małych niewygód na świecie?

Zastanawiam się, bo to dla mnie rzeczywiście dylemat nie do rozwiązania. (I serio teraz piszę bez żadnych złośliwości, tylko myślę :) Po prostu podjęcie takiej pracy to dla mnie stwierdzenie "albo ja nie zyskam, albo oni stracą, wiec lepiej żeby oni stracili." I nigdy bym się nie przemógł, chyba że groziłaby mi śmierć głodowa... A wtedy i tak poszedł na wolontariat ;)

Porównanie z dzwonieniem do ludzi do mnie nie trafia, bo różni się tylko nieznacznie skalą, ale też jest szkodliwe.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-14, 14:35:06 »
Nijak sobie nie tłumaczę - wiem, że to jest dupna praca, ale lepsze to niż nic nie robienie albo wyzysk w fast-foodzie. Prędzej czy później znajdę sobie coś lepszego, a na ten moment tragedii nie ma - szczególnie, że za zadanie mam pisać też dużo postów neutralnych, więc mogę napisać wiele wartościowych rzeczy. Zresztą już wolę zaśmiecanie internetu (i tak tykamy głównie typowo spamowiskowe fora, gdzie łatwo takie śmieci przechodzą) niż dzwonienie po ludziach.

Ja sobie nie będę dorabiał do tego pięknej ideologii, po prostu moje ograniczenia sprawiają że jest jak jest. Prędzej czy później się wybije wyżej, na razie pozostaje mi zaakceptować to co jest.