Autor Wątek: Kobiecość  (Przeczytany 99735 razy)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-10, 16:36:07 »
Lilliole, masz bardzo negatywne wyobrażenia na temat życia rodzinnego w dawnych czasach. Aż dziw, że kobiety w ogóle dożywały sędziwego wieku, jak tam się tylko krew lała. Pisałaś wcześniej o nieprzyjemnych wspomnieniach dotyczących kobiecych ról z poprzednich wcieleń. Ale to była Twoja droga. I Twoim zadaniem jest uświadomienie sobie, jakie miałaś intencje, skoro sprowokowałaś takie sytuacje. A nie oskarżanie o wszystko dawnego ładu społecznego.


Ja napisałam swoje zdanie. Ty napisałeś swoje. Ja nie prosiłam o analizę, ani nie siliłam się na analizę Twojej osoby.
Więc odpuść sobie takie gadki pod tytułem - miałaś złe wcielenia więc nie masz racji. I nie tyle oskarżam stary ład co cieszę się tym co mam teraz. 

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-10, 16:27:37 »
Tak właśnie myślę. To tak jak z niewolnikami. Większość sie nie buntowała bo nie wiedziała co to wolność.

Lilliole, masz bardzo negatywne wyobrażenia na temat życia rodzinnego w dawnych czasach. Aż dziw, że kobiety w ogóle dożywały sędziwego wieku, jak tam się tylko krew lała. Pisałaś wcześniej o nieprzyjemnych wspomnieniach dotyczących kobiecych ról z poprzednich wcieleń. Ale to była Twoja droga. I Twoim zadaniem jest uświadomienie sobie, jakie miałaś intencje, skoro sprowokowałaś takie sytuacje. A nie oskarżanie o wszystko dawnego ładu społecznego.

Cytuj
A samotne kobiety czy prostytutki to nie kobiety? Uważasz, że to samotne kobiety zaczęły się buntować, bo nie miały męża i dzieci? A ja uważam, ze było odwrotnie. One nie wchodziły w układ małżeński bo pragnęły samostanowienia. "To nie były żony i matki" A cóż to wogóle za podsumowanie. To wg ciebie tylko żony i matki są kobietami?

Chodzi o kuriozum sytuacji: mamy pewien ład społeczny. Niedoskonały, ale ład. I jest pewna grupa ludzi - zdecydowana mniejszość, którzy nie odnajdują się w tym ładzie: w jakiś sposób nie pasują do reszty społeczeństwa. Ta grupa wychodzi na ulicę i krzyczy, że obecny ład społeczny należy rozpieprzyć, bo ich wizja świata jest lepsza, bardziej sprawiedliwa itd.
To taka sama sytuacja, jak dzisiejsza walka o prawa mniejszości seksualnych. Czy aby nadać te prawa trzeba rozwalać istniejący ład społeczny? Nie. Nie trzeba. Mniejszości mogą żyć po swojemu obok większości.
To siły ciemności poprzez manipulację społeczną wykorzystują mniejszości, aby rozbić ład społeczny, który jest dla nas - ludzi - naturalny. Robią to pod przykrywką pięknych haseł, takich jak wolność, równość i tolerancja. W rzeczywistości natomiast chodzi im nie o wolność, a o bezład. A z bezładnym społeczeństwem mogą już zrobić, co im się tylko podoba.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-10, 15:47:37 »
Lilliole - tylko czy to był rzeczywiście przymus? Piszesz tak, jakby przez ostatnie stulecia kobiety żyły jak uciemiężone niewolnice. I doświadczały od mężczyzn wyłącznie zła, przemocy i poniżeń. To bardzo zniekształcony obraz. Myślisz, że kobiety buntowały się przeciwko swojej sytuacji rodzinnej?

Kim były pierwsze feministki, które wyszły na ulice? To nie były żony i matki. To były mniejszości - samotne kobiety, które nie ułożyły sobie życia z mężczyzną, w znacznej mierze prostytutki. I na tym zacnym filarze buduje się dziś to, co zwie się 'świadomością kobiety' i 'równouprawnieniem'.

Tak właśnie myślę. To tak jak z niewolnikami. Większość sie nie buntowała bo nie wiedziała co to wolność.
A samotne kobiety czy prostytutki to nie kobiety? Uważasz, że to samotne kobiety zaczęły się buntować, bo nie miały męża i dzieci? A ja uważam, ze było odwrotnie. One nie wchodziły w układ małżeński bo pragnęły samostanowienia.
"To nie były żony i matki" A cóż to wogóle za podsumowanie. To wg ciebie tylko żony i matki są kobietami?


Sufrażystki Ani służące, ani prostytutki:
https://www.youtube.com/watch?v=8X7y5sdwiU8

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-10, 15:32:34 »
Nie wiem czy można mówić o autorytecie tam gdzie jest przymus. Moim zdaniem to był raczej lęk i niemożność wyjścia poza rolę. Wielowiekowe przyzwyczajenia.

Lilliole - tylko czy to był rzeczywiście przymus? Piszesz tak, jakby przez ostatnie stulecia kobiety żyły jak uciemiężone niewolnice. I doświadczały od mężczyzn wyłącznie zła, przemocy i poniżeń. To bardzo zniekształcony obraz. Myślisz, że kobiety buntowały się przeciwko swojej sytuacji rodzinnej?

Kim były pierwsze feministki, które wyszły na ulice? To nie były żony i matki. To były mniejszości - samotne kobiety, które nie ułożyły sobie życia z mężczyzną, w znacznej mierze prostytutki. I na tym zacnym filarze buduje się dziś to, co zwie się 'świadomością kobiety' i 'równouprawnieniem'.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-10, 15:19:05 »
Lilliole.
Autorytet mężczyzn trzymał się bardzo długo, bo dawniej kobiety widziały, że mężczyźni - nawet jeśli działają bardzo niedoskonale - są potrzebni do utrzymania porządku.


Nie wiem czy można mówić o autorytecie tam gdzie jest przymus. Moim zdaniem to był raczej lęk i niemożność wyjścia poza rolę. Wielowiekowe przyzwyczajenia.


Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-10, 12:35:06 »
Lilliole.

Cytuj
Tylko pozornie. Cos co podzieliło kobiety i mężczyzn to moim zdaniem była skumulowana wściekłość kobiet wynikająca z tego, że przez wiele wieków traktowane były jako ludzie gorszej kategorii. A tym co utrudnia współpracę jest brak równowagi.

A moim zdaniem kobiety wcale nie były wściekłe, mimo że na skutek zwyrodnienia relacji między płciami często doświadczały przemocy i upokorzeń. Autorytet mężczyzn trzymał się bardzo długo, bo dawniej kobiety widziały, że mężczyźni - nawet jeśli działają bardzo niedoskonale - są potrzebni do utrzymania porządku.

Cytuj
Piszesz, że robiono wszystko by skłócić kobiety i mężczyzn. Niby kto to robił?

Nasi przeciwnicy w tej kosmicznej grze. My jesteśmy dziećmi Światła, oni są dziećmi Ciemności. My jesteśmy Bogami, oni są demonami. Naszym zadaniem jest rozprzestrzenianie Miłości, Ładu, Harmonii, Świadomości. Oni szerzą nienawiść, zamęt, nieświadomość i zniszczenie. Demony nie śpią, nigdy nie spały. To tak ogólnie.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-10, 12:25:16 »

'Równe prawa' i samodzielność kobiet to coś, co dzieli kobiety i mężczyzn, a nie zbliża ich do siebie. A to oddzielenie utrudnia współpracę. Pisałem już, że mężczyźni i kobiety nie stanowią osobnych grup interesów - są równoważnymi częściami społeczeństwa powołanymi do współdziałania. Przez wieki uczyniono wiele, aby skłócić kobiety i mężczyzn między sobą - bo taką metodę stosują przeciwnicy ludzi: dziel i rządź.

Tylko pozornie. Cos co podzieliło kobiety i mężczyzn to moim zdaniem była skumulowana wściekłość kobiet wynikająca z tego, że przez wiele wieków traktowane były jako ludzie gorszej kategorii. A tym co utrudnia współpracę jest brak równowagi.

Piszesz, że robiono wszystko by skłócić kobiety i mężczyzn. Niby kto to robił?


Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-10, 12:14:34 »
Nie znam - dzisiaj takich związków jest niewiele, bo tendencja społeczna jest zupełnie odwrotna. Właśnie to daje mi do myślenia, z tego wyciągam wnioski. Widzę, jak wyglądają dzisiejsze związki i relacje społeczne, a to nie napawa optymizmem. Uczę się na błędach swoich i innych.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-11-10, 12:07:24 »
Piotr
Czy znasz taki związek działąjący na zasadach o  których tu piszesz czy to tylko twoje wyobrazenia na temat ?

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-10, 10:49:58 »
Model który ty tu lansujesz, rozdzielenie ról, był bardzo intensywnie stosowany w Ameryce w latach 40 i 50 tych. Bo  oni tam nie mieli wojny więc to było możliwe. Poczytaj sobie jakie to powodowało skutki. Najważniesze to plaga depresji u kobiet i zdrad u mężczyzn.

Rozdzielenie ról było obecne w Ameryce i wcześniej, jak w większości społeczeństw. Trudno więc wnosić, że nagle w latach 40. i 50. spowodowało depresje u kobiet i zdrady u mężczyzn. Poza tym - ja nie odnoszę się do Ameryki lat 40., ani nawet do Europy sprzed stu czy dwustu lat, a przede wszystkim do relacji słowiańskich sprzed inwazji chrześcijaństwa. Po zdeptaniu wiedzy dawnych Słowian podział na role męskie i kobiece zachował się, ale świadomość, z czego one wynikają i czemu mają służyć, zaczęła szybko zanikać. To doprowadziło do zepsucia relacji między między płciami, co wykorzystano w wojnie informacyjnej jako pretekst do ostatecznego zniszczenia ról kobiecych i męskich.

Medżikowsky,

Cytuj
Teraz już mówi, że na pierwszy plan to wychodzi (czyli jednak okazuje się teraz, że na drugim planie moze byc u kobiety tłumaczenie, objaśnianie itp) i można by się nawet z tym zgodzić, gdyby nie napisał wcześniej , że dzieci powinni wychowywać WYŁĄCZNIE mężczyźni, tak jak by kobiety nie używały swojego intelektu, lub go nie miały / nie powinny przejawiać ;) nie miały (wspomnianych) zasad etycznych, no ale pewnie to zwykła prowokacja , by skupiać uwagę na guru-Piotrze, który lubi gdy poświęca mu się uwagę ;)

Wcześniej też nie pisałem, że kobiety w ogóle nie potrafią nic objaśnić. Filozofia, jaką reprezentuję jest taka, że skoro natura predestynuje kobiety do jednych zadań, a mężczyzn do innych, to należy to jak najlepiej wykorzystać, zamiast mieszać role męskie i kobiece, co dzisiaj jest lansowane.

Lilliole,

Cytuj
A teraz odniosę sie do tego o czym piszesz od jakiegoś czasu. Z jednym sie zgodzę. Że cechy typowo kobiece są niedoceniane i uważane za gorsze. Ale to nie nastapiło w obecnych czasach. To się stało w czasie wielu wieków rządów mężczyzn, kiedy kobieta nie mogła zaistniec w świecie. Własnie wtedy kiedy miała ściśle przypisana rolę.

ja staram się właśnie unaocznić, że cechy kobiece nie są cechami, które pozwalają 'zaistnieć w świecie'. Świat kobiety to świat wewnętrzny. Żeby zaistnieć w świecie zewnętrznym potrzebne są cechy męskie. Tyle, że dzisiaj to wszystko się miesza. Dzisiaj cechy kobiece oznaczają cechy męskie rozwijane przez kobiety.

Cytuj
Czas kiedy kobiety mają równe prawa, mogą być samodzielne finansowo jest naprawde bardzo krótki. I uważam, że zbyt krótki na to by stanowczo określić, że to jest niekorzystne. Tym bardziej, że dopiero teraz kobiety zaczynają doceniac swoja kobiecość i działać w świecie po kobiecemu. To sie dopiero kształtuje. Bo na początku było tak, że w świecie mężczyzn mogły zaistnieć i przetrwać tylko kobiety, które upodabniały sie do mężczyzn.
I uważam, ze kobiety w świecie, działające po kobiecemu i doceniające swoją kobiecość są bardzo potrzebne światu.

'Równe prawa' i samodzielność kobiet to coś, co dzieli kobiety i mężczyzn, a nie zbliża ich do siebie. A to oddzielenie utrudnia współpracę. Pisałem już, że mężczyźni i kobiety nie stanowią osobnych grup interesów - są równoważnymi częściami społeczeństwa powołanymi do współdziałania. Przez wieki uczyniono wiele, aby skłócić kobiety i mężczyzn między sobą - bo taką metodę stosują przeciwnicy ludzi: dziel i rządź.

Cytuj
To co Ty propoujesz to jest jakies cofnięcie się i powrót do czegoś co juz było i nie sprawdziło się. Wiem, że mówi się, że uczymy sie na historii, ale patrząc wstecz niczego nowego nie możemy stworzyć ponad to co było. A jeżeli cos sie nie rozwija to umiera. Trzeba sie zdecydować czy budujemy przyszłość czy odtwarzamy stare dzieje. Jest takie przysłowie: Nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki.

To nie jest ta sama rzeka, gdyż jesteśmy teraz bogatsi o doświadczenie degradacji naszych tradycyjnych ról. Nie wszyscy jeszcze zauważyli jej skutki - każdy budzi się w swoim czasie. Jest i taka mądrość: kto nie ma przeszłości, nie ma też przyszłości. Przeszłość - przedchrześcijańska przeszłość - to nasze duchowe korzenie. A bez korzeni drzewo umiera.

Inga,

Cytuj
Dlatego że ludzie sami nie chca wprowadzać postępowych zmian,  jest im to narzucane siłą za pomocą wojny. I tak to wojna wymusiła na Europie zwiększenie praw kobiet w tym prawo do pracy, do samostanowienia bez konieczności pośrednictwa mężczyzny. Zobacz Piotrze jaka zmiana nastąpiła po I wojnie światowej, po której kobiety uzyskały wiele nowych praw w tym prawo do zmiany tradycyjnych długich ubrań, na wygodne. Bo na wojnie nie dało się walczyć i radzić sobie w długich sukniach.

dokładnie tak się działo. Ponieważ wykoncypowana na Zachodzie emancypacja kobiet zbyt słabo przyjmowała się w krajach słowiańskich, potrzebne było wywołanie wojen, aby kobiety z powodu wykoszenia mężczyzn wzięły na siebie męskie obowiązki. Potem skutecznie wmówiono nam, że te obciążenia oznaczają 'prawa'.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-10, 09:30:16 »
I tak to wojna wymusiła na Europie zwiększenie praw kobiet w tym prawo do pracy, do samostanowienia bez konieczności pośrednictwa mężczyzny.

Brakowalo mi tego słowa: samostanowienie. Jest to cecha dorosłego człowieka. To dzieci sa zależne. I niewolnicy. A kiedys jeszcze kobiety. I przez to, że kobiety były zależne ekonomiczne, zaczęto je postrzegać jako dzieci. Wiele cech kobiecych zostało uznane za infantylne. I wiele kobiet też zaczęło się zachowywać infantylnie, bo wymusiła to na nich sytuacja zewnętrzna. I stosować manipulacje. Gdzieś słyszałam, że manipulacja to broń niewolnika. I dlatego uważam, że wiele cech, które sie przypisuje kobietom, nie jest cechami typowymi dla kobiet, tylko cechami przystosowawczymi. Pozwoliły im one przetrwać w niekomfortowej sytuacji i osiągać swoje cele.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-11-10, 09:19:15 »
A jeżeli cos sie nie rozwija to umiera.

Dlatego że ludzie sami nie chca wprowadzać postępowych zmian,  jest im to narzucane siłą za pomocą wojny. I tak to wojna wymusiła na Europie zwiększenie praw kobiet w tym prawo do pracy, do samostanowienia bez konieczności pośrednictwa mężczyzny. Zobacz Piotrze jaka zmiana nastąpiła po I wojnie światowej, po której kobiety uzyskały wiele nowych praw w tym prawo do zmiany tradycyjnych długich ubrań, na wygodne. Bo na wojnie nie dało się walczyć i radzić sobie w długich sukniach.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-11-10, 09:16:46 »

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-10, 09:13:36 »


Niepotrzebnie, Lilliole, gdyż ja nie piszę o tym, co kobieta może, a czego nie może. Kobieta bowiem może wszystko, może przeżyć swoje wcielenie wedle swojej woli.
Akurat potrzebnie, bo właśnie uwalniam się od tłumienia złości. Napisałam to głównie po to, żeby zapieczętować pozwolenie sobie na tę emocję zamiast standardowego tłumienia i wypróbować nowe zachowanie.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-11-10, 09:11:09 »
Piotr
Model który ty tu lansujesz, rozdzielenie ról, był bardzo intensywnie stosowany w Ameryce w latach 40 i 50 tych.

Wtedy bicie kobiet przez mężów było uznawalne społecznie, tak jak jeszcze teraz w pewnym stopniu bicie dzieci. Nikt się nie wtrącał co się dzieje za zamkniętymi drzwiami. Kobieta na policji raczej nie znalazłaby wiele wsparcia.