Autor Wątek: Oczyszczanie organizmu  (Przeczytany 72976 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-11-27, 11:39:05 »
Tylko że te ziarna są  w skorupie.
Potrzebowałabym łuskanego ostropestu.
Różne próby wykonywałam z ostropestem i nie dam rady go zażywać ze względu na łuskę. Mam za niską siłę trawienia.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-11-27, 11:28:17 »
Inga, zatem ten ostropest zdaje się być dla Ciebie idealny. Zmielone nasiona, je się w posiłku lub pomiędzy, ja wczoraj zaczęłam kurację :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-11-27, 08:21:36 »
Tulia
Dziękuję.
Ja szukam jakiejś dobrej metody która by mi pasowała. I gdyby się taka znalazła to bym to oczyszczanie zrobiła. Ale warunek jest taki że muszę jeść 4 razy tzn nie mogę przy tym głodować. Mam taką chorobę jelit że nie wolno mi głodować.

Daniel

  • Gość
[#]   « 2013-11-27, 01:29:05 »
No prosze, pomyslalem ostatnio o jakims drobnym "serwisie dla ciala" no i nawet watek sie znalazl.

Tylko, ze bardzo ogolny. Zastanawiam sie, co w gruncie rzeczy warto oczyszczac i w jakiej kolejnosci? Kiedys chyba Malachow cos pisal na ten temat - jakies pomysly?

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-11-26, 20:16:04 »
aha :)


bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-11-26, 19:57:09 »
O :) to jakiś zew energetyczny chyba się ozwał bo ja dziś właśnie zakupiłam ostropest, oregano- które tez od 2 tygodni uwielbiam i doprawiam nim co się da, proboje tez robic mieszanke papryka, kukrukma, olej lniany i troche twarożku, taka pasta modyfikowana budwigowa ale nie jestem do końca przekonana  do mieszania nabiału z tluszczami roslinnymi. Za to przemarzłam dzis i moj organizm wołał o ciepła wode z imbirem, miodem i cytryna, goździki dostał gratis :)
Kasze też chyba dobre  są na teraz bo rozgrzewają fajnie od środka i dbają o jelitka.


Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-11-26, 19:41:32 »
Olga
Na razie moje jelita mają więcej energii....przerabiają w tempie expressowym i co przerobią to chcą wydalać....;-))))

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-11-26, 14:24:07 »
:)
Masz więcej energii?


Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-11-26, 14:09:22 »
Już piszę

Wczoraj skończyłam i dzis jestem pierwszy dzień "po" i moge zebrac myśli.

W kwestii fizycznej:
Kuracja poszła wyjątkowo bezboleśnie - w niedzielę picie gorzkiej soli ok, oliwa z sokiem była tez bezproblemowa. Połozyłam się od razu i leżałam bez ruchu chyba zgodzinę bo miałam ciekawą ksiązkę;-) Moim dodatkiem do przepisu był termofor po prawej stronie brzusia. Coś mi tam w brzuchu jeździło ale nic nie bolało. Rano nie było dolegliwości, o których pisali. Tylko mój organizm tam ma, że trochę później reaguje na różne rzeczy więc tu tez mu się "przypomniało" o biegunce dopiero drugiego dnia. I tak poniedziałek spedziłam na życiu od kibelka do kibelka;-) Ale jakoś tak normalnie bo dałam radę iść na spacer, odwiedzić mojego partnera, zrobić zakupy. Drugiego dnia nie dałam rady wypić całej przewidzianej wody z solą - pierwszą szklankę wypiłam w 3/4 a drugą w połowie. Miałam jakoś za dużo goryczy w przewodzie pokarmowym. Dziś pierwszy dzień "po" i brzuch cały czas jest aktywny - ciągle cos tam w jelitach jeździ. Nie mam specjalnie apetytu co jest nawet fajne;-)

W kwestii duchowej
W niedzielę jak zaczęłam kurację to mnie nosiło po mieszkaniu. Chodziłam i warczałam z jakiejś dziwnej złości. Po wypiciu oliwy długo nie mogłam spac - i czuję, że to bardziej jakieś energetyczne oczyszczania i metliki były - usnęłam normalnie dopiero koło 2 w nocy. Wczoraj pod wieczór wylazła ze mnie złość i to taka konkretna. Ale pierwszy raz poczułam, że jak tylko sie pojawiła to od razu ją czułam i od razu wywalalam a wcześniej to bym ja pewnie schowała w sobie i sie za jakis czas do niej dokopywała. Teraz wyszła od razu i od razu ją wywalałam. Dzis już zlosci nie czuję i wiem juz jak podejśc do tematu, który złość wywołał.

Zatem podsumowując - brzuch mi się przeczyścił jak nigdy i dobrze mi z tym. A złość jeśli się pojawia - to ja ją od razu widzę i mogę coś z nią  zrobić - nie tłumię w sobie i nie udaję, że jej nie ma;-)))

Wczoraj myślałam, że tej kuracji nie powtórzę ale dziś juz nie jestem taka pewna - może za miesiąc zrobię powtórkę...

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-26, 13:20:55 »
:)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-11-26, 13:15:19 »

No to Ty kasza, a ja po ostropest :) dzięki

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-26, 13:11:10 »
ser żółty, to przysmak mężczyzn :)) ;)  [ moje spostrzeżenia;]
haha, psom też bardzo smakuje ;))) po prawdzie mi też :]

Ostropest wcinam z łyżeczki najzwyczajniej w świecie. Smakuje trochę jak mak rozgryziony prosto z makówki co pamiętam z dzieciństwa przez co mi podchodzi. I jeszcze jedno Ci Ola powiem, narobiłaś mi strasznego smaka na kaszę i to chyba gryczaną. A ja zazwyczaj do kaszy jak wspomniany już pies do jeża.

« Ostatnia zmiana: 2013-11-26, 13:14:02 wysłana przez KorneliaX »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-11-26, 12:59:46 »
Kornelia, z tym moim jedzeniem różnie bywało, bo tak jak od pewnego czasu utrzymuję rytm fajnego jedzenia, tj takiego gdy mój wew głos mówi "tak", i jest to spowodowane szerszym procesem, tak okresowo miałam katastrofalne wpadki :p

Chcę dodać, że jak we wszystkim co robimy, ważne jest by ta dieta wynikała z wewnetrznych prawdziwych potrzeb, anie z kontrolowania się i udawania, bo potem tylko odzywa sie wilczy apetyt na jakieś "be", by bilans się wyrównał a ciśnienie zeszło. Więcej szkody można wyrządzić sobie nie jedząc chipsów a pragnąc ich, niż jedząc ale w sposób uwarzny, świadomy. Zakazy wiążą jeszcze bardziej, jak we wszystkim, więc od niczego nie wyzwalają. Pisze o tym bo ogólnie są z tym problemy, które sama miałam. Pozwalam sobie na wszystko co chcę i poprzez świadome doświadczenia stopniowo zmieniaja mi sie procedury, no nie tylko przez to, ale wiecie o co chodzi


Grazyna, ja mam tak z zapachem ziemi :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-11-26, 12:52:29 »
Oregano - zapach suszonego oregano doprowadza mnie do szczytu przyjemności. Nie wiem czemu, ale mogłabym je wąchać i wąchać :D

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-11-26, 12:46:08 »
Ja z chlebem mam fazy, np teraz leży mi bochen razowca, [ aczkolwiek chyba już zczerstwiał] którego wcześniej bardzo nie lubiłam.
Nie jem zasadniczo za to nabiału, od jajek mam odrzut totalny, nie ważne czy eko czy nie. Ten odrzut zaczoł mi sie juz ze 2 lata temu [ ale były huczne powroty ze szczypiorkiem], teraz jem jajka w naleśnikach tylko. Ser żółty był w mojej lodówce gdy spotykałam się z pewnym panem, ponieważ ser żółty, to przysmak mężczyzn :)) ;)  [ moje spostrzeżenia;]



Kornelka, pamiętam jak mi mówiłas o swojej trójcy :)))
O, ostropest mam, przypomniało mi się. I tez polecał go jeden kolega, który czyścił nim wątrobę po przechlaniu. Olu a TY ostropest jesz na łyżeczce, sote? Czy jak?