Inga,
wypijam rano zazwyczaj 2 łyżeczki zmielonych nasion (po uprzednim zaparzeniu). Nasiona wcześniej oczyszczam, płuczę i mielę.
Tak na max. 2 tygodnie, żeby były w miarę świeże. Im świeższe, tym lepsze.
Ale można też na inne sposoby, np. można jeść te zmielone nasiona (albo nawet całe) i zapijać tylko wodą, można też robić odwar (czyli gotować). Mnie najbardziej odpowiada zalewanie gorącą wodą.
Kiedyś dowiedziałam się, że ponoć najwięcej sylimaryny mają nasiona o ciemnym zabarwieniu. Nie wiem, czy to prawda, ale od tej pory gdy mam możliwość, to kupuję te ciemniejsze. Ale myślę, że nie ma to aż tak wielkiego znaczenia. Najważniejsza jest systematyczność stosowania ziarenek
