Ladaco
Ten też w normie kosmicznych channelingowców.
Ci posłańcy przynoszą informacje, które do niczego nie są nam potrzebne, poza zaspokajaniem raczej niezdrowej ciekawości.
Nauczyciele duchowi działający z poziomu channelingu lub podobnych, są podłaczeni pod ASTRAL jakichś starych szkół duchowych lub nadają z białego astralu, a ich nauki są nieadekwatne do sytuacji. Np odreagowuję ludzi zaprogramowanych przed wcieleniem, że "głodne duchowości tłumy czekają na twoje nauki duchowe". A w realu kicha! W realu tłumy są żądne sensacji i wolą oglądać horrory! Albo słuchać przekazów, co się dzieje u kosmitów

Nie chcą tylko wiedzieć, co się dzieje u nich.
Jeśli pytasz o definicje, to pytaj tych, którzy ich używają. Kiedy ich przyciśniesz, uzyskasz głęboką odpowiedź w stylu "eee...." lub "Ups!" Widziałem coś takiego na filmie, w którym prowadzący chciał się dowiedzieć od uzdrowiciela, na czym polega "aktywacja helis DNA".
jaskier
Mariusz ma rację.
Jeśli nie docierasz do właściwych informacji, to dlatego, że masz błędne definicje tego, co jest właściwe. Masz błedne definicje autorytetów naukowych. Bierzesz cynizm za naukę.
Zwróć uwagę na to, co głosi fizyka kwantowa (żeby odnieść się do zjawiska w sposób naukowy):
oczekiwania badacza wpływają na zachowanie obiektu badanego, a więc i na wyniki. Dlatego eksperymenty parapsychiczne nie zachodzą przy TOKSYCZNYCH OCZEKIWANIACH toksycznych sceptyków.
Zresztą, co tu dużo gadać. Randi był świadkiem chodzenie po gorącej lawie. Przyznał, że to ciekawe. Na następny dzień temu zaprzeczył. Bo... musiałby zanegować cały swój sceptyczny, toksyczny światopogląd. A na to go nie stać. Dla Ciebie ważniejsze jest, na co stać Ciebie
DarkAngelbubu
Z innego powodu nie warto badać. Przywódca Sekty Smoleńskiej ma erd = 0.