Mariusz
Nie chodziło mi o jakieś grubsze konkrety, tylko o mocno ogólne spojrzenie pt."tak-jest syf" lub "nie ma większych syfów- jest spoko". No i cóż, chyba to dostałam, a dalej będę już dochodzić, co to jest.
Grześ
Dziękuję Ci serdecznie za wgląd. Czyli w sumie potwierdziło się i jestem zasyfiona :/ Co prawda halucynacji żadnych nie odnotowuję, ale kto wie, co się tam dzieje na poziomie podświadomości. No wygląda to fatalnie, nie mam pojęcia, skąd te podczepy, co się takiego stało i kiedy, że mnie coś takiego oblepiło i zdeharmonizowało. Tytanem rozwoju nigdy nie byłam, ale nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek wcześniej na analizie mi coś podobnego wyszło. Dzięki raz jeszcze!