Jeśli ta pani mówi, że wniebowstąpieni Mistrzowie tego nie znają, to na pewno ma rację

Ale... zaraz cisną się dalsze pytania:
1 Po co mieliby to znać?
2. Czy im to do czegoś potrzebne?
3. Czy nam to do czegoś potrzebne?
4. Skoro dostąpili wniebowstąpienia mimo znajomości tego, to jaką to ma w ogóle wartość w sensie rozwoju duchowego?
Załóżmy, że w pkt 4 uznasz, ze jednak ma wartość. I teraz co z tą wiedzą zrobisz? Zapewne porównasz się z Wniebowstąpionymi i pomyślisz: "wiem więcej od nich!". "Jestem od nich Lepszy!" "O, jestem na wyższym od nich poziomie rozwoju".
A to wszystko, to tylko PYCHA! I o to chodzi w tej metodzie.
Ta pani jest opętana i to, o dziwo, przez bardzo złe, zwodnicze duchy!