"ale jednak czuję u niego jakieś podskórne zagubienie małego chłopca i dowartościowywanie się tym co robi, część tego płynie z braków, chęci akceptacji, podziwu, ego"
Też coś takiego zauważyłem (może to w oczy kole? bo się przebija, ale jak tak patrzę nie ma jakiegoś ujemnego wpływu na realizowanie przez niego celów). To nie jest ideał duchowy, ale osoba którą pod pewnymi względami można się zainspirować, zwłaszcza gdy chce się osiągnąć coś podobnego, adekwatnego do siebie:)
Mnie inspiruje pod paroma względami - nastawienie na realizację celu, nie przejmowanie się zdaniem otoczenia w tym względzie, zdecydowaniem na realizowanie swoich pasji. Podoba mi się też to, że w porównaniu do podobnych biznesmenów (chodzi mi o takich mega oszczędnych, co nie korzystają prawie z kasy) nie ma jakiegoś parcia na zdobycie prestiżu a to co robi jest dla niego środkiem do zrealizowania swoich celów.