Żeby wyglądać spokojnie wystarczy sparaliżować pewne obszary swojego umysłu. Nie wszystkie zaburzenia nerwicowe są związane z zachowaniami lękowymi czy nadpobudliwością. Są takie gdzie chodzi o stłumienie i paraliże w umyśle (i odcięcie się od nich, z tego nie widać z zewnątrz). Są osoby które wyglądają na dużo bardziej spokojnych, a tak naprawdę mają silne odcięcie (poznałem osobiście, niektóre sobie zdawały sprawę, ale nie reagowali na to emocjonalnie nawet). Dużo osób które praktykuje Zen ma taki efekt [nie chodzi mi o to że on praktykuje, ale że osoby zajmujące się zen dochodzą do podobnego efektu].