Nie wiem czy to dobra fotka do takich wglądów bo jesteś na nim w stanie bardzo emocjonalnym ,dużo takich emocji " z teraz " ,o których zresztą sama piszesz :przede wszystkim zmęczenie ,zniechęcenie ,zawiedzenie związane z poszukiwaniem pracy ,poczucie ,ze zostałaś oszukana ,że nie tak miało być ,żal do siebie i rodziny ,że Cię wysłali na te studia ,nakręcili po to ,że będzie z tego kasa a tu lipa ,że tyle lat pracy ,wyrzeczeń.Pod tym jakaś pogarda do ludzi ,ale wynikająca z lęków i z krzywd które doznałaś ,z braku wiary w ludzi i ich pozytywny potencjał .Pod tym jakaś wredna bicza ,która mogła by wyjść jakbyś się pozbyła lęków społecznych .
Później poczułem silną sympatię ,taka pozytywność ,wewnętrzne dobro ukryte pod tymi wzorcami ,jakieś ciepło i wyrozumiałość samej do siebie i innych.
Ania jeszcze mi się nasunęło ,że Ty jesteś bardzo świadoma swoich wzorców ale tych negatywnych ,tak jakbyś w tym upatrywała prawdy o sobie .Uświadom sobie swoje pozytywne wzorce ,przesuń środek ciężkości na pozytywy z mentalnego rozkminiania przyczyn negatywnych wzorców.Poszukaj zalet i pozytywów ale nie szukaj w sferze duchowości bo w tym zakresie możesz mieć mechanizm dowartościowywania się swoim uduchowieniem .
No takie odczucia ,nie traktuj śmiertelnie poważnie;)
I skoncentruj się na poczuciu sukcesu z tego ,ze wreszcie masz ten zwiazek ,którego zawsze pragnęłaś ,zobacz jakie to szczęście i przeżuć to na zarabianie .Skoro tu Ci się udało to co wydawało sie niemożliwe to czemu z pracą ma nie być tak samo.
Więcej zadowolenia ,mniej lęków przecież z głodu nie umrzesz nawet jak jeszcze pracy nie znajdziesz .Jak znajdziesz coś niefajnego to to nie jest Twój koniec ,bo w każdej chwili możesz znaleźć coś lepszego z dnia na dzień.