Autor Wątek: Ćwiczenie badania ERD i inne  (Przeczytany 348796 razy)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-10-20, 22:12:29 »
Sebastian,

to raczej niemożliwe :) Szczególnie że Mariusz je kupuje w biedronce, bo mi się nie chce wyjść.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-20, 22:09:44 »
BlackRose. To minie. Miej siłę i nie jedz ciastek póki Ci wywala, one to zło!

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-10-20, 22:08:00 »
Dziękuję za odpowiedzi.

Zdjęcie jest naprawdę kiepskie, bo i emocje i złe oświetlenie. Ja chyba nawet tak nie wyglądam, zapętliłam się za bardzo w jakimś dziwnym stanie z którego nie mogę wyjść. To co piszecie to prawda, aż mi chłodem powiało.

Trol

  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-20, 21:54:40 »
...oj, nie pisałem że mi się coś nie podoba. Podobają mi się obydwa kąciki, tylko zastanawiało mnie jak wyglądają w rzeczywistości, albo na innym zdjęciu.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-20, 21:47:45 »
Nie wiem czy to dobra fotka do takich wglądów bo jesteś na nim w stanie bardzo emocjonalnym ,dużo takich emocji " z teraz " ,o których zresztą sama piszesz  :przede wszystkim zmęczenie ,zniechęcenie ,zawiedzenie związane z poszukiwaniem pracy ,poczucie ,ze zostałaś oszukana ,że nie tak miało być ,żal do siebie i rodziny ,że Cię wysłali na te studia ,nakręcili po to ,że będzie z tego kasa a tu lipa ,że tyle lat pracy ,wyrzeczeń.Pod tym jakaś pogarda do ludzi ,ale wynikająca z lęków i z krzywd które doznałaś ,z braku wiary w ludzi i ich pozytywny potencjał .Pod tym jakaś wredna bicza ,która mogła by wyjść jakbyś się pozbyła lęków społecznych .
Później poczułem silną sympatię ,taka pozytywność ,wewnętrzne dobro ukryte pod tymi wzorcami ,jakieś ciepło i wyrozumiałość samej do siebie i innych.
Ania jeszcze mi się nasunęło ,że Ty jesteś bardzo świadoma swoich wzorców ale tych negatywnych ,tak jakbyś w tym upatrywała prawdy o sobie .Uświadom sobie swoje pozytywne wzorce ,przesuń środek ciężkości na pozytywy z mentalnego  rozkminiania przyczyn negatywnych wzorców.Poszukaj zalet i pozytywów ale nie szukaj w sferze duchowości bo w tym zakresie możesz mieć mechanizm dowartościowywania się swoim uduchowieniem .
No takie odczucia ,nie traktuj śmiertelnie poważnie;)
I skoncentruj się na poczuciu sukcesu z tego ,ze wreszcie masz ten zwiazek ,którego zawsze pragnęłaś ,zobacz jakie to szczęście i przeżuć to na zarabianie .Skoro tu Ci się udało to co wydawało sie niemożliwe to czemu z pracą ma nie być tak samo.
Więcej zadowolenia ,mniej lęków przecież z głodu nie umrzesz nawet jak jeszcze pracy nie znajdziesz .Jak znajdziesz coś niefajnego to to nie jest Twój koniec ,bo w każdej chwili możesz znaleźć coś lepszego z dnia na dzień.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-10-20, 21:34:35 »
Black Rose
mi się Twoje usta podobają, tak samo jak i reszta:-)tyle wrażeń estetycznych.
Pytasz co widać-coś masz oswojonego ale nie dokończonego z przeszlości. Oswojonego na tyle, że nie jest tramą  a jednocześnie jest niedokończone-bo dalej w tym jesteś. COś jakby ostatnia zatruta czekoladka Ci zostala-wiesz, że są trujące, ale przecież zjadlaś pudelko to ta jedna chyba nie zaszkodzi. O już wiem o co chodzi-o umyślność. Czasem cieżko jest zaakceptować umyślne dzialania innych zwlaszcza tych, ktorzy świadomie deklarowali zupelnie coś innego.
Wypisalam się:)

Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-20, 21:31:17 »
BR
Ja odnoszę wrażenie, że czujesz się smutna i zmęczona tym całym sajgonem w związku z pracowaniem, a idąc dalej, jeśli chodzi o przyczyny - tak jakbym widział osobę przywiązaną do roli ofiary, szczególnie ofiary swojej rodziny, która jest tak bardzo pogubiona już w tym całym poczuciu winy, uzależnieniu emocjonalnym od rodziny i całej reszcie, że nie widzi drogi wyjścia z tego stanu.

Widać, że wciąż stawiasz na cudze dobro (a częściej raczej wyobrażenia o tym co jest dobre dla innych) ponad własne. Żyjesz głównie dla innych i nie czujesz się w porządku z myślą o tym, że miałabyś żyć całkowicie dla siebie. Mam wrażenie, że jest też mechanizm poświęcenia siebie w taki sposób, że tkwisz w typowo DDA-owych klimatach i je przeżywasz ze wszystkich stron, żeby jak najlepiej je rozumieć i móc lepiej pomagać ludziom jako psycholog - to takie badanie problemów i metod wyjścia z nich, aby jak najbardziej kompleksowo pomagać innym.

Odnoszę wrażenie, że mogłabyś dużo szybciej wyjść z problemów rodzinnych i z dzieciństwa, gdyby nie to tkwienie w nich dla dobra innych.

Trol

  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-20, 21:25:34 »
BlackRose,

Jak to możliwe, że jeden kącik ust masz w górę a drugi w dół? Ale może to z pochylenia głowy takie wrażenie się zrobiło?
Patrzę na usta, bo w mięśniach wokół ust z dużą ochotą gromadzą się skutki emocji.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-10-20, 21:10:43 »
Semira,

chciałabym aby tak było :)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-20, 20:59:01 »
Hmm nie wiem czemu,ale jak patrze na Twoja fotke to rzuca mi sie w oczy takie troche zakochanie w sobie,narcyzm?Postawa typu wiem lepiej,ale ukryta pod oslona udawania ofiary.

To sa moje odczucia,wiem,ze calkowite sprzeczne z tym co piszesz na forum, ale ja tak to troche odebralam:)Moge sie mylic of kors:)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-10-20, 20:30:35 »
hej,

wrzucam fotę aktualną, jak komuś się chce to będę wdzięczna za wskazówki, wzorce, które widać najbardziej.

http://w424.wrzuta.pl/obraz/9dI4grdAJx4/

Trochę się zmieniało w ostatnich dniach, starałam się przejść coś głównie w temacie bezradności, niemocy, porażki ogólnie rozumianej.
« Ostatnia zmiana: 2012-10-20, 20:36:50 wysłana przez BlackRose »

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-10-16, 22:40:37 »
Sebastian
Daleko ci do psychopaty, czy socjopaty. Blokady na uczucia, przy ich świadomości i przy tym co robisz, to zupełnie inny kierunek;)
Natomiast jest jakaś przyczyna zadawania się z taką osobą i wchodzenia w taki energie, czy przejmowania wzorców. U każdego może być coś innego, u mnie to były np. zobowiązania, intencja uczenia się przez doświadczania, intencja doświadczania czegoś "więcej", niż Bóg - bardzo pierwotna intencja.



muszka91
Ważne, że już widzisz:)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-15, 17:26:49 »
Odpowiedzi przychodzą tak szybko. Miałem dzisiaj węzły u Olgi i powychodziło skąd to wszystko czuję :) Biorę się za dalszą pracę nad sobą.

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-15, 14:03:01 »
Sylvia mam wrażenie jakbym czytała o moim byłym partnetrze. Ego tak rozbudowane ,ze aż niepojęte ,że tak można rozbudować. Tylko on, centrum a reszta ma się opalać w jego blasku ego. Niedaj bozie coś nie tak po jego myśli a ustawi cię migiem w szeregu !
Ale ja byłam tak samo nieprzytomna jak on! Ta jego charyzma i "spontaniczny" sposób bycia! cud miód orzeszki. Ta jego atrakcyjna nieprzytomność! ahhh.. kiedyś tak wzdychałam i myślałam,że tylko ON istnieje na tym świecie. Jak mogłam być tak zaślepiona? :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-15, 12:59:00 »
Mam takie smutne poczucie że ja jestem takim odartym z uczuć psychopatą :( i że z tego tytułu nie zasługuję na udany związek. I nie wiem skąd to mam. Jestem inteligentny, charyzmatyczny, więc w sumie pasuję na psychopatę. Ale moje życie pokazywało inaczej. Dziewczyna z którą byłem 3 lata, zawsze ona ze mną zrywała z przyczyn takich że prosiłem się o miłość a ona nie potrafiła mi okazać uczuć, i choć było mi przykro to byłem zbyt dumny żeby ją prosić o to żeby do mnie wróciła i to zawsze z jej inicjatywy wracaliśmy do siebie. Po tym jak zrobiłem jej niewybaczalne świństwo (wyszedłem bez słowa z jej studniówki i napisałem jej list w którym przelałem wszystkie moje do niej żale) i zerwaliśmy ostatecznie myślałem o niej bardzo długo i szukałem z nią kontaktu ale potrafiłem zaakceptować to że ona tego nie chce. Nawet po jakimś czasie spotkaliśmy się i sobie pogadaliśmy a teraz wysyłam jej życzenia urodzinowe i ona mi odpisuje Dzięki Sebuś, więc nasza relacja jest na satysfakcjonującym mnie poziomie.
Więc chyba nie jest tak źle ze mną. Może przesiąkłem tą milagro, zresztą ona mi wmawiała mnóstwo rzeczy.

Może to moja karma z przeszłości która już tylko kliszą przebija jak nic nie mogące zrobić widmo które wciąż wydaje się realne. Zresztą przebija do mnie coraz częściej że jestem tak wartościowym partnerem, tylko potrzebuję nabrać więcej pewności siebie.

Tylko to poczucie winy, kurde nooo
« Ostatnia zmiana: 2012-10-15, 13:01:06 wysłana przez Sebastian »