Osoby, które są dużo wyżej w rozwoju potrafią bardzo inspirować osoby dużo niżej w rozwoju. Widać to po różnych mistrzach duchowych i osobach wokół nich. Najpierw nawet nie rozumieją wszystkiego "ci niżej", a później wiele się zmienia w osobie.
Zrozumienie kogoś, takie prawdziwe zrozumienie od i dla drugiego człowieka, jest sprawą struktur poznawczych, a nie etapu rozwoju duchowego. Tylko czasami świadomość ma znaczenie dla zrozumienia, częściej mają jednak znaczenie podzielane wartości i empatia.
Chyba, ze jest mowa o wiedzy duchowej płynącej ze świadomości i takim rozumieniu przekazu duchowego jak między specjalistą w jakiejś dziedzinie, a początkującym, czy laikiem, a nie o zrozumieniu z drugim człowiekiem z poziomu duszy i serca, które częściej prowadzą ludzi w rozwoju do jakiegoś mistrza, niż świadomość, która nie jest wszystkim w etapach rozwoju duchowego.
A niech sobie będzie jaka jest
http://www.anandamayi.org/photos/pics/098.jpg jak tak dużo dobrego wnosi w świat i dla wielu ludzi duchowo. Jednak znowu poszedł komunikat "coś z nią jest nie tak". Zawsze coś musi być z kimś nie tak wg niektórych i trzeba innych "uświadamiać" co z kim jest nie tak?
Mam nadzieję, że nikt nie myśli, że w ten sposób rozwija u innych świadomość duchową, bo to jeszcze nie to działanie.
Mnie interesuje docenianie i zauważanie tego co pozytywne i przydatne, gdy dużo pozytywnego ktoś wnosi w świat i w kontakt, szczególnie jak ma urzeczywistnioną uzdrawiającą obecność.
Jak dla mnie ma dużo radości, światła, czułości, delikatności, uzdrowienia, miłości i miękkości w oczach i to też można zauważyć:))