badanie erd oparte jest o pewne założenia, na przestrzeni lat było kilka korekt założeń co skutkowało odmiennymi wynikami, mnie to nie dziwi bo wraz ze zmieniającym się poziomem świadomości badającego ( a często podającego nowy wzorzec po korekcie) dokonywane były zmiany priorytetów adekwatne do poziomu rozróżniania,
więc tak jak w przypadku rozwoju cech urzeczywistnienia gdzie nie urzeczywistnisz cech powyżej swojego poziomu rozróżniania (czyli 100% rozwinięcia cechy to maksimum uwarunkowane przez poziom roztropności- zdolności rozróżniania i związanej z tym świadomości) tak samo przy badaniu erd nie zmierzysz czegoś powyżej swojego poziomu rozróżniania, oczywiście możesz wykorzystać wzorzec kogoś kto ma to bardziej rozwinięte i to się w jakimś zakresie może sprawdzać, ale wtedy musisz trafnośc badań (dokonywanych na tych wykraczających ponad twój poziom) sprawdzać z innymi, najlepiej z dawcą wzroca, bo i tak się będziesz mylić (czego przykłady tutaj też były) bo gdy wykracza to poza poziom twojej percepcji/rozróżniania to nie dostrzegasz filtrów przez które dokonujesz tych badań, które włączają się niezauważalnie dla ciebie
przy czym jak czytam że ktoś kto zstępuje z najwyższego poziomu i realizuje tu misję czysto duchową a żyje w sposób nieosiągalny dla 99,999 % ludzi, ma ponoć 31 ERD podobnie jak jakieś biegające po wybiegu modelki czy inni ludzie żyjący życiem nierazłącznie związanym z egoistycznymi pragnieniami i celami, no to jest to dla mnie duży mankament metody i znajdujących u jej podstawy założeń
- więc mój wniosek jest taki: im wyższy poziom badanego tym większe prawdopodobieństwo błędu , a gdy poziom badanego wyższy jest od badacza tym większa pewność że jest w tym badaniu błąd : )