Autor Wątek: Ćwiczenie badania ERD i inne  (Przeczytany 349198 razy)

Buddha_Lounge

  • Gość
[#]   « 2012-03-04, 23:57:44 »
To jest po prostu część tego programu, najprawdopodobniej wkodowana w hipnozach.

Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-04, 23:45:08 »
"Na to sie nie daj nabrać, bo to standardowy mechanizm wkodowywany w białym astralu, żeby dać podświadomości jakiś ochłap-zamiennik bądź coś nierealnego astralnego a jednocześńie trzymać  w schematach. Trzzeba przerabiać aż do skutku."
Tu nie o to chodzi, szczególnie że ja z tego powodu nigdy nie przerwałem pracy nad danym tematem. Tu chodzi o wyjątkowo wkurzające robienie sobie nadziei i bolesne przekonywanie się, że te nadzieje były płonne. To takie wyjątkowo chamskie dokopywanie sobie, tylko nie wiem w jakim celu.

Buddha_Lounge

  • Gość
[#]   « 2012-03-04, 23:34:24 »
Clint
Jak tak poczytałem to czuję jeszcze, że pod mamusią to przyżeczenia wyżekania się związków się moga kryć, chyba z jogi takiej ascetycznej gównie, tam poboczne to jeszcze biały astral antyzwiązkowy.

"Dzisiaj po południu zaczęły się transformować pewne rzeczy i w końcu część oporu ruszyła się z miejsca, dzięki czemu znów czułem sporo entuzjazmu i przekonania, że ten związek to na wyciągniecie ręki jest - ale tym razem już nie potrafię temu zaufać. Czuję jakby mi podsuwano jedzenie pod nos, po długiej i wyczerpującej głodówce, po czym zabierano je z powrotem"

Na to sie nie daj nabrać, bo to standardowy mechanizm wkodowywany w białym astralu, żeby dać podświadomości jakiś ochłap-zamiennik bądź coś nierealnego astralnego a jednocześńie trzymać  w schematach. Trzzeba przerabiać aż do skutku. Ja to związek już mam, ale np. z finansami mam podobnie jak Ty ze związkiem jeszcze strażników poobkładanych;)

Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-04, 22:59:55 »
Mateusz
Z tą oziębłością to bym się nie zgodził, szczególnie że ostatnio wręcz przeciwnie się dzieje - coraz więcej miłości do siebie się pojawia. Do reszty też jakoś nieszczególnie jestem przekonany, ale może coś tam jeszcze wybija z rzeczy nad którymi pracowałem ostatnio.

Buddha_Lounge
To co piszesz, już dużo bardziej do mnie przemawia. Do tematu nad którym teraz pracuje dałem sobie chyba nieco za dużo materiału, więc rzeczywiście pś może być zmęczona mieleniem.

"mi sie kojarzy z relacją z matką, jakby brak wiary miała w Ciebie i Twój sukces i jakby to gdzies działało"
Hmm, matka na pewno nie wierzyła w mój sukces jeśli chodzi o moje tworzenie bliskich relacji(a nad bliskością teraz pracuje), pamiętam jak mi też kiedyś rzuciła pocieszaczo-pociskaczem czyli tekstem "nie martw się, nie wszystkie dziewczyny patrzą na wygląd" :D Za relację z matką zamierzałem się wziąć jak tylko skończę to co robię teraz - teraz mam kolejne potwierdzenie, że to dobry kierunek.

"Taki mały Clint trochę zdołowany, że Mu nie idzie."
No w sumie teraz mi wywala trochę takie zdołowanie, że "ile jeszcze będę musiał przerobić, zanim spotkam jakąkolwiek dziewczynę z którą mógłbym stworzyć fajny związek? To w mojej okolicy taka bieda czy to ja mam wciąż tak nasrane w głowie?" :P Szczególnie, że właśnie teraz, w marcu - mijają dokładnie 3 lata od kiedy zaznałem porażki miłosnej, w wyniku której wstąpiłem na drogę rozwoju i choć przez ten czas zmieniło się zajebiście dużo we mnie i moim życiu, to wciąż brakuje mi tego najważniejszego - nie mam się do kogo przytulić. Najgorsze jest to, że tyle razy już czułem masę entuzjazmu i przekonania, że to już tuż tuż, że przestałem ufać swoim odczuciom w tym temacie. Dzisiaj po południu zaczęły się transformować pewne rzeczy i w końcu część oporu ruszyła się z miejsca, dzięki czemu znów czułem sporo entuzjazmu i przekonania, że ten związek to na wyciągniecie ręki jest - ale tym razem już nie potrafię temu zaufać. Czuję jakby mi podsuwano jedzenie pod nos, po długiej i wyczerpującej głodówce, po czym zabierano je z powrotem.

Wiem, że to kwestia kolejnych obciążeń, coś tam pewnie z Bogiem , coś tam z czymś... Eh, i tutaj jest właśnie moje zmęczenie. Boję się, że będę musiał tak ciągnąć jeszcze kilka kolejnych lat, nim mi się uda...

Buddha_Lounge

  • Gość
[#]   « 2012-03-04, 22:11:36 »
Clint
Zmęczenie i brak wiary troche w zmiany w sensie że dużo wałkowania chyba była i podśw. przemęczona. Coś tam jakieś opory z dzieciństwa mogą wynikac i to powodować, mi sie kojarzy z relacją z matką, jakby brak wiary miała w Ciebie i Twój sukces i jakby to gdzies działało. Taki mały Clint trochę zdołowany, że Mu nie idzie.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-03-04, 21:27:41 »
Clint
Gdzieś mi zginęło wahadło :)

Tak na pierwszy rzut. Trochę jakiegoś płaczu w oczach, odrobina poczucia skrzywdzonym, trochę zmartwienia.
Na sercu trochę zimna, mało serca dla siebie, oziębłość w stosunku do siebie.
Ale już lepsza energetyka niż była. Przyda się więcej zadowolenia z siebie, obdarzania siebie..
To tak co mi się nasuwa, ale bez pewności.
Może inni coś więcej... 


Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-04, 12:53:41 »
Mógłby ktoś zerknąć na moje zdjęcie i podzielić się odczuciami? Dość opornie i ucieczkowo u mnie ostatnio jest, więc wszelkie wskazówki byłyby pomocne :)

http://img31.imageshack.us/img31/1893/beznazwy1qaa.jpg

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-03-01, 18:38:15 »
No wlasnie :D. Czyli tutaj ;ezy p[odstawa tego co ujawnia sie na poziomie 3ej czakry jako uciski, bole itp.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-03-01, 15:14:36 »
z lękami i emocjami mam do czynienia na codzień xDD

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-03-01, 00:21:43 »
,,Ma ktoś ochotę pofantazjować nad tym co jest z moimi dolnymi czakrami? Albo mi się grzeją niemiłosiernie nerki, albo mam ściśnięty brzuch od pępka wokół"

-No to by wskazywalo, ze cos jest nie tak z 3a czakra bo generalnie ucisk czy takie niemile uczucie gniecenia mowi o tym, ze 3a czakra daje nam znac o sobie. Jakies leki, emocje? Mowi Ci to cos?

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-02-29, 22:13:42 »
Przestałem chodzić na siłownie narazie i miałem jakiś taki obieg że doenergetyzowywałem się w nieskończoność a gdzieśtam coś istotnego pozostawało zblokowane i nieuświadomione więc energia sie kumulowała. Przestały mi się nery grzać jak narazie ;)

Diamentów jeszcze nie zmaterializowałem niestety. Jak mi się uda to biore pierwsze 10, reszta może iść na cele charytatywne :P

Artman

  • Wiadomości: 172
  • Płeć: Mężczyzna
    • Rozwój duchowy pożyteczny i zdrowy:)
  • Krzysztof Chrząstek, konsultacje,analizy psychometryczne i czakr,porady,medytacje, warsztaty,artykuły, książki:) http://www.powiewwiatru.pl :) zapraszam
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-29, 11:48:59 »
Albo zaczniesz materializować diamenty (biorę pierwszych dziesięć, reszta Twoja:) albo zbierasz energię...pytanie tylko na co...może do tego, aby ją bezpiecznie podprowadzić do blokad i lekko je rozruszać w celu ich usunięcia:)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-02-13, 23:08:55 »
Ma ktoś ochotę pofantazjować nad tym co jest z moimi dolnymi czakrami? Albo mi się grzeją niemiłosiernie nerki, albo mam ściśnięty brzuch od pępka wokół

http://img710.imageshack.us/img710/2465/zdjcie0454o.jpg

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-01-24, 21:24:12 »
No...

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-01-24, 15:17:09 »
Hmm.. może popracować nad tematem "To bezpieczne dla mnie ufać" :)