Ja z kolei boję się pisać o sobie, bo wstydzę się rozwoju duchowego, że ktoś z grona z "zewnątrz" mnie zobaczy, rozpozna (bo każdy niezalogowany gość może tu sobie poczytać, co piszemy - wystarczy wpisać w wyszukiwarkę np "mariomar" i wyskakują moje posty).
Bo czy to w ogóle działa? Bo zajmuję się tym już tyle lat, a jakie mam dowody na to, że to działa? Więc wolę z cichacza obserwować i czasem się włączyć w dyskusję.
Mam już kilka specjalistycznych wahadeł, m.in. ATL dużego, i zastanawiam się, czy ATL w ogóle działa, bo coś na mnie może nie działa, więc kolejna moja wątpliwość.