Trzeba oddzielić seks od nieprzytomności. Na trzeźwo też jest możliwy, a co więcej, przyjemniejszy.
Ponadto, podczas seksu, czy nawet seksualnych skojarzeń, wydzielają się substancje, które wywołują wrażenie przyjemności, a ponadto często też nieprzytomności.
Skojarzenie seksu z nieprzytomnościa może mieć źródło w okresie prenatalnym (telepatycznie przejęcie wzorców rodziców), lub w poprzednich wcieleniach, gdy seks był kojarzony z afrodyzjakami, walką, gwałtem, lub zwykłym, tępym nawaleniem.