Autor Wątek: Seks  (Przeczytany 181631 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-25, 22:21:13 »
no właśnie :D

VanillaOrchard

  • Gość
[#]   « 2013-11-25, 22:18:09 »
:-C

matek

  • Gość
[#]   « 2013-11-25, 22:16:29 »
To wiekszosc facetow ma chyba latwiej w temacie - jak jest "chuc", to znaczy ze wszystko w porzadku;)

VanillaOrchard

  • Gość
[#]   « 2013-11-25, 22:11:06 »
Indra,
to niestety prawda, że z roku na rok jest coraz intensywniej w tej kwestii. Ale mi się rzygać chce, że coś tak płytkiego stymuluje mój mózg - no, z jednej strony stymuluje, a z drugiej kompletnie zaciemnia, oczywiście, stąd ten wk*w. Nie wiem, na ile to jest naturalne w moim przypadku, mnie to chwilowo żenuje, że się oglądam za panami na ulicy czy patrzę na chłopaków na roku "w zupełnie innym świetle" :P żarty na bok, jest to krępujące, dzieje się automatycznie i czuję się z tym źle. Właściwie to fatalnie. Pogardzam sobą za prostactwo, bo taki to ma wydźwięk - prostacki. Wcześniej aż tak nie miałam, albo jak miałam, to raz na jakiś czas albo w miarę kontrolowanie.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-25, 22:03:49 »
nie pocieszę Cię- temperament jak się ma duży to jest po prostu duży, a z wiekiem wzrasta ; ) więc generalnie dupa zbita. Te potrzeby są naturalne, nie rozumiem skąd ta pogarda. Trzeba zaakceptować. wiem, że się łatwo mówi, ale tak to wygląda ; )

VanillaOrchard

  • Gość
[#]   « 2013-11-25, 21:57:56 »
Pytanie obcesowe: czy można się zaprogramować na czasowe "przytępienie" pociągu seksualnego? Wybitnie mi nie jest na rękę, że mi skacze libido daleko powyżej strefy, w której czuję się komfortowo. Mam teraz inne tematy na tapecie, które wymagają natychmiastowego "przerobienia", a trochę trudno mi się skupić, jak mi umysł cały czas robi uskoki w stronę mężczyzn i fizycznego aspektu związków...

Nie jestem gotowa na żaden związek, nawet pseudozwiązek, nie nadaję się na jednorazowe wyskoki, mam kilka priorytetów w życiu - egzaminy na uczelni i poza nią, praca, budowanie sobie życia na nowo... jestem kompletnie wkur*na w tym momencie na swoje ciało i na umysł i kompletnie sobą pogardzam za taką słabość. Widać nie jestem tak uduchowiona i filozoficzna, jak lubiłam o sobie myśleć. Chyba po prostu ze mnie zwykła samica i to niezbyt rozgarnięta :/ MASAKRA.

(nie wiem, czy muszę takie rzeczy pisać, bo to żenujące, ale gwoli ścisłości - komentarze odnośnie samozadowalania się wytworami z chińskiego plastiku - czy innego tworzywa - czy siedzenia przez 4 godziny w pozycji kwiatu lotosu będę ignorować)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-11-22, 15:46:19 »
Dob­ry kocha­nek składa puzzle wraz z kochanką , by ob­raz cie­szył ich wspólne zmysły.

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-10-30, 16:55:59 »
Daniel

Nie wydaje mi sie zeby pewnosc siebie byla aspektem wylacznie meskim.
Tez sie z tym zgadzam, w koncu pewnosc jest cecha boska, pomimo tego ze potocznie uwaza sie ze pewnosc i zdecydowanie jest jednym z atrybutow meskosci. Kobieta, ktorej sie podoba facet i chce z nim pojsc do lozka jest z reguly tego bardzo pewna i facet nie powinien miec watpliwosci.
Ja to widze, ze gdy kobieta flirtuje to niekoniecznie ma od razu mysl o seksie. Po prostu jest to gra, zabawa, poznawanie sie, wabienie. Mysle tez ze gdy kobieta zaczyna flirtowac z mezczyzna, to on juz sie jej w jakis sposob podoba. Problem dla mezczyzn moze lezec w prawidlowym odczytaniu sygnalu i odpowiedniej reakcji.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-30, 12:04:04 »
Jak flirtować z facetem?
http://www.tipy.pl/artykul_2703,jak-flirtowac-z-facetem.html

To co robiła ta dziewczyna ma niewiele wspólnego z flirtem

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-10-30, 10:07:15 »
hehe, no właśnie chyba nie zawsze wiadomo o co tym kobietom chodzi
one chcą tylko poflirtować :D oczywiście na ich warunkach, a jeszcze facet się zakocha i jest problem.




 

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-10-30, 09:58:55 »
Inga,
Ale w jakiej sytuacji?
Jeśli w doktorowej, to dla mnie to wyglądało na zwykły flirt, czyli żart seksualny, a nie intencja do amorów.

Za czasów późnonastoletnich fajnie to powiedziała koleżanka z Zachodu: "Rany, czy w Polsce wszyscy chłopacy są tacy napaleni? Nie można z nimi nawet poflirtować, bo wszyscy od razu myślą że chcesz do łóżka."

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-30, 07:59:57 »
Ponieważ nikt nie odpowiedział na moje pytanie, a jest tu wielu pewnych siebie mężczyzn, którzy wiedzą jak sobie poradzić w takiej sytuacji, to sama sobie odpowiem
Mężczyzna może w takiej sytuacji odpowiedzieć- nie mam ochoty na amory.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-30, 06:35:09 »
Daniel
Jak zwykle kwestia interpretacji. Moze powinienem bardziej zwracac uwage na slowa ktore dobieram.
Nie wydaje mi sie zeby pewnosc siebie byla aspektem wylacznie meskim.
Faktycznie na ta chwile jestem pipa jesli chodzi o te sprawy. Piszac to zdanie z "mojego meskiego punktu widzenia" chcialem napisac ze z punktu widzenia kazdego mezczyzny jest latwo. O ile nie ma kompleksow. A ja jestem przeciez mezczyzna nawet jesli na teraz mam sporo negatywnych nalecialosci.

Daniel

  • Gość
[#]   « 2013-10-30, 03:23:02 »
Cytuj
Z mojego meskiego punktu widzenia jest bardzo latwo znalezc dziewczyne.

Doktor, bez obrazy (i wybacz mi moja szczerosc), ale powinno raczej byc: z mojego teoretycznego punktu widzenia. Skoro drzysz i gubisz sie, kiedy kobieta zaczyna rzucac tekstami o podtekstach erotycznych, to raczej zbytnio meski Twoj punkt widzenia nie jest. Brakuje Ci pewnosci siebie, a to jest - IMHO - jeden z aspektow meskosci. Polecam Ci zabrac sie do roboty, poprobowac, moze powinie Ci sie noga tu i tam, moze oberwiesz po gebie pare razy, ale jakie to ma znaczenie, doswiadczenie i nauka beda bezcenne. Siedzac przed kompem i czytajac fora raczej nie nauczysz sie obcowania z plcia przeciwna.

Cytuj
Nie wiem, ile kobiet "zdobyłeś" w życiu, że tak generalizujesz, ale to bardzo brzydkie określenie.

Vanilla,
ale dlaczego brzydkie? Slowo jak slowo, pomijajac juz kwestie lingwistyczne i nacechowanie emocjonalne, kobiety - niezaleznie od tego, jak sa bardzo uduchowione, rozwiniete (lub nie) - uwielbiaja byc zdobywane (jesli to sie nie podoba, zamien to prosze na dowolne slowo ktore jestes w stanie zaakceptowac), tak samo, jak mezczyzni zdobywac. To lezy w naturze obydwu plci, i choc kobiety w pewnym sensie staja sie coraz smielsze, to mimo wszystko nadal takie obowiazuja tu reguly gry.

Oczywiscie nie mowie tutaj o seksualnosci wylacznie, to stwierdzenie jest wazne rowniez w innych sferach, choc w seksualnosci przejawia sie to praktycznie zawsze, nawet jesli jest sie w dlugofalowych zwiazkach. Natury nie da sie oszukac ;-)

Cytuj
jakby każdy z nas zliczył "szanse" których nie wykorzystał, pewnie szło by to w setki.

az tyle? wow :P

Freeflight

  • Gość
[#]   « 2013-10-29, 22:09:31 »
Vanilla

Hehe-no właśnie o tym piszę,równowadze ducha i materii-tyle,że w sposób nieco...Przaśny :-P...

Ty troszkę bardziej inteligencko ;-)...