Karina,
przypuszczenie Ingi nie jest dla mnie bzdurą, bo po prostu czuję, o co jej chodziło.
Po drugie, nawet gdy mi się wydaje, że ktoś pisze coś co nie jest prawdą (zgodnie z moją wiedzą), a nie muszę reagować emocjonalnie, to nie określam tego jako "bzdura", bo to nie jest mi potrzebne. Potrzebne jest to tylko wtedy, gdy ma to nieść ładunek energetyczny, gdy chcę zdyskredytować rozmówcę (gdy jestem do niego negatywnie nastawiona, gdy mnie porusza).
I nie wiem skąd pomysł, że muszę być zawsze i wszędzie miła, tym bardziej jak ktoś nie jest wobec mnie miły ?
Wcale nie musisz, ale Twoje zachowanie było niekulturalne (wg powszechnie przyjętych norm), czego zdawałaś się nie zauważać, dlatego napisałam, jakie byłoby kulturalne. Zadałaś pytanie na forum, a ja - jako uczestnik tego forum - na nie odpowiedziałam. I tyle. A to jak się zachowujesz, to Twoja sprawa (i tego kogoś, dla którego nie jesteś "miła", a czasem też ludzi postronnych) i świadczy tylko o Tobie.