Przeczytałam informację o tym że ci zbrodniarze z Indii którzy na śmierć zagwałcili studentkę zostaną za to ukarani. Kierowca popełnił samobójstwo a pozostałym grozi kara śmierci.
Tak dobrze na mnie wpłynęla wiadomość że sprawcy nie są bezkarni, że nie mogą robić co im się żywnie podoba, że aż lęki mi się zmniejszyły i poczułam i poczułam że może i mnie czeka coś dobrego, że jest nadzieja na zmianę.
Ta bestia, mój ojciec, czuł się całkowicie bezkarny i uważał że jemu jako bogu wolno jest wszystko.
Dużo czytam o kapłanach, pedofilach gwałcących swoje owieczki, którzy są poza prawem i nie odpowiadają za to co robią. Im wolno wszystko, bo jako przedstawiciele Boga na ziemi mogą robić co im się podoba. Najwyżej zostaną wysłani na wczesniejszą emeryturę.
Tak jak mojemu ojcu.