Autor Wątek: Seks  (Przeczytany 181829 razy)

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-31, 23:05:54 »
Nic tak nie pomaga w seksie jak wrzucenie na luz. Zamiast myśleć jak powinieneś się zachować to może daj się ponieść?

Jeszcze jedno mi się przypomniało, podobno u niektórych facetów , kobiet z resztą też tak zwany czuły spokojny seks i ogólnie związek przesycony czułością ale na poziomie takim jakby dziecinnym blokuje na spontaniczność w seksie. To samo jeśli traktuje się partnera jak ojciec, opiekun dziecko. Ze podświadomość interpretuje to tak , no cały dzień zachowywalismy sie jak dzieci (w tym dużo np. zdrobnień etc), czułość przy kt. przełączamy się na poziom infantylny trochę- a tu nagle mam z dzieckiem / rodzicem uprawiać seks. Oczywiście w czułości, opiekuńczości nie ma nic złego, ale w zdrowej, nie z poziomu tzw "piaskownicy".

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-31, 22:55:37 »
Podobno w podświadomości wielu Polaków jest przekonanie , że kobieta kt. się kocha jest niczym madonna.... w związku z tym staje się aseksualna. A do zwierzęcego seksu jest "dziwka", i żeby facet mógł się na to otworzyć nie potrafi jej kochać (syndrom madonny/ ladacznicy) bardzo popularny u Polaków podobno...

Po części jak kiedyś czytałam wynika to z zablokowania uczuć seksualnych wobec kobiety kt. się kocha jako pierwszą- matki.
« Ostatnia zmiana: 2013-01-31, 22:58:38 wysłana przez Ultraviolet »

zly_zajac

  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • duszpasterz podwórkowy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-30, 23:40:35 »
Nie mam pojęcia z czego to się wzieło, jest to całkiem nowe i niezrozumiałe dla mnie. W pewnej chwili sobie pomyslałem że może ona mnie nie pociąga fizycznie, bo własciwie jest inna od kobiet które były dla mnie jako takim ideałem fizycznym, narazie seksu nie uprawiamy w  ogóle, nie ma też tego znajomego "szczęnięcego" podniecenia, że oh, złapała mnie za kolano, w kazdym razie po każdym kolejnym spotkaniu czuje się jak po sporej dawce opium ;) Jak już przejdzie ten cały czar to potem zaczne się martwić o sprawy czysto cielesne, bo wtenczas nawet nie jestem w stanie..

Mija już dwa miesiące,
jestem na bank przekonany że to związek karmiczny,
najgorsze jest to, ze wynajduje w niej wzorce które ja kiedyś musiałem poskromić u siebie :/


hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-27, 09:20:27 »
Zly zajac - skoro dscorpio trafił z tym oddzieleniem duchowości i cielesności (ducha i materii) - czyli uduchowionej miłości i seksu - to teraz weź pod uwagę, że materia de facto też jest boska w swojej istocie. Można wyrażać boskość, duchowość także przez seks, nawet ten bardziej namiętny, podniecający - jedno z drugim może się przeplatać i nie ma w tym niczego złego.

To taki pokutujący wzorzec częściowo z romantyzmu (i wcześniej - średniowiecza) - że dama serca to "boska, uduchowiona" istota, której można całować najwyżej rąbek szaty, a do seksu fizycznego były dziewki stajenne ;)

A to bzdura jest :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-27, 02:12:43 »
Czytając nie wszystko zapamiętałam że że wolisz ostre bzykanko a twoja partnerka woli kochać się. I że chcesz aby się zmieniła, najlepiej.
JEŚLI dobrze to ujełam, to:

1.Gratuluję mądrej partnerki
2.Zamiast rozmawiać z nią to pogadaj ze sobą:p

JEŚLI.

zly_zajac

  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • duszpasterz podwórkowy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-27, 01:07:50 »
Idealnie trafiłeś !

to jest coś tak niezwykłego, że nie sposób ubrać tego w słowa,
w naszym wymiarze żadne nie oddadzą tego w co czasem się wznosimy,
może na poziomie fizycznym tak tego nie widac, ale pod tą warstwą cielesnosci dzieje się ogromnie wiele..

 to o czym piszesz, te zwierzece instynkty  zostają przez to całkowicie zdominowane, a co  najbardziej jest zabawne, to to że myslałem sobie że skoro ona jest tak bardzo sceptyczna i przyziemna, a zapewne nad czyms bedzie polegała nasza 'transformacja' zwiazku, to ja rozbudze w niej instynkty 'duchowosci', taki impuls od siebie, a wyszło kompletnie na odwrót.

w każdym razie ta druga strona we mnie nadal sobie żyje i ma się całkiem niezle.




dscorpio10

  • Wiadomości: 88
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-01-26, 22:45:15 »
Chyba wiem o co chodzi :) Milosc, troska o inna osobe to uczucia wyzsze no a pozadanie to raczej takie zwierzece. Mozliwe ze kochajac ta osobe nie jestes w stanie miec z nia spelnionego zycia seksualnego bo nie chcesz ja obciazac swoimi zwierzecymi instynktami. Mozliwe ze boisz sie, ze zbrukasz swoja ukochana kiedy ja tak zwierzeco potraktujesz. Ja mialem kilka lat temu taki problem ze nie potrafilem sie otworzyc na sex z osoba ktora kochalem bo nie potrafilem jej tak zbrukac :)
To byl bardzo uduchowiony zwiazek bez cielesnych pokus :)

zly_zajac

  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • duszpasterz podwórkowy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-26, 13:42:54 »
No chyba bede musiał  z nią o tym pogadac bo inszego rozwiazania nie widze..
Nie umiem się chyba kochać będąc zakochanym, o to chodzi,
nie umiem przejsc z tego jednego bieguna na drugi, ten bardziej miękki, subtelny, tzn potrafię w tej sferze funkcjonowac, ale nie zaspokaja mnie to. Mamy oboje zupełnie inne temperamenty, mimo że bardzo się kochamy. Nie bardzo nadaje się do związków, a tu poszła strzała kupidyna i chciałbym żeby wszystko było dobrze.. Wyszło jednak na to że ze mną nie jest dobrze i teraz dopiero zaczynają wyłazić te wszystkie chimery..

Poszukam jakiegoś instruktora seksu pomałżenskiego hahaha

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-26, 13:16:00 »
zając:
Z czym Ty masz konkretnie problem? Może warto nazwać rzeczy po imieniu, żeby mógł następować rozwój i żeby uzdrowić pewne sfery.
Czy Ty rozmawiasz o tym ze swoja dziewczyną? Myśle, że to by dało dużo pewności i poczucia bezpieczeństwa - tam gdzie jest miłość nie ma tematów tabu, a na przeciwnym biegunie jest strach - a jak jest sporo strachu to i jest agresja.  Może warto uwolnić sie od podniecenia i nieprzytomności a także od intencji!
Mam takie wrażenie, że ten ostry sex u Ciebie odznacza się męskością i taki w którym są wyższe uczucia jak:  ciepło, czułośc, miłości, delikatnośc, , szacunek, łagodnośc z niemocą i byciem mięczakiem - ale to tylko moje wrażenie!


zly_zajac

  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • duszpasterz podwórkowy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-26, 12:26:34 »
Z mamą raczej problemów nie mam, ani z nią ani z komunikacją miedzy nami, choc faktycznie starała się kiedyś narzucić mi rolę "ładnego chłopca". Z seksualnoscią raczej nie miała nigdy problemów, więc nie sądze by problem lezał tutaj..

Z moją partnerką doznajemy bardzo fajnych wzniosłych odczuć w łożku, jest  magicznie i mocno nieprzeciętnie,  to jest  piękne, ale mi to chyba nie wystarcza..

No i nie mam pojęcia jak jej powiedzieć, że jednak to nie satysfakcjonuje mnie w pełni,
potrzebuje chyba mocniejszych wrażen..

- to pożadanie jakoś chyba kłoci mi się z "boskoscią" że albo jedno, albo drugie, więc skoro miłosc, no to tam nie może być pożadania,  nie wiem czemu tak to jest..

ontoja no raczej na oświecenie sobie spokojnie poczekam, nie spieszy mi się ;)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-26, 04:00:54 »
"musi być ostry ,namiętny ..."
Dlaczego musi ?Ty chcesz takiego czy masz wyobrazenia ,że musi? Bo moze Ty  wcale takiego nie chcesz tylko bardziej subtelnego .Bardzo to enigmatyczne co napisałeś .

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-26, 03:51:40 »
zając
Mam wrażenie ,ze Ty masz w podświadomości ,że Ty masz być ,słodziutki ,milutki i ładniutki chłopczyk co ma nigdy nie dorosnąć bo mama będzie zła ( teraz partnerka przejęła tą rolę-przynajmniej Ty tak to możesz widzieć) .Mam wrażenie ,ze Twoja mama nie akceptowała seksualności ani swojej ani (albo szczególnie) facetów ,że się nią brzydziła .Mam też wrażenie ,ze Twoja dziewczyna niekoniecznie musi tak mieć ,że masz wyobrażenia o tym że ona jest jak Twoja mama, gdy w rzeczywistości może być inaczej, ale też krępuje się to Tobie(ona) zakomunikować ,żeby nie być ocenionym tak jak Ty sam oceniasz siebie i jak Twoja mama oceniała seks ,potrzeby i pożądanie .

 Ja bym sobie dał spokój z ocenianiem negatywnie pożądania .Ono jest .Może to świadczyć ,że daleko Ci do oświecenia czy tantry ale warto to zaakceptować .Miłość możesz sobie czuć później (jak w trakcie nie potrafisz )jak się przytulisz po .To nie powinno zepsuć Wam związku o ile poczujecie się z tym w porządku .Takie podejście może spowodować ,ze się odstresujesz będziesz bardziej zrelaksowany ,skupisz na przyjemności z seksu mimo ,ze ona wychodzi z pożądania .To ,że Ci tu nikt nie odpisuje a jak odpisuje to żartem to znaczy ,ze wszyscy już są tak blisko oświecenia albo mają ten sam problem co Ty tylko wstydzą się o tym napisać .Szczerze mówiąc nie znam bliżej ani jednego rozwijającego się duchowo faceta ,który by nie miał mniejszej czy większej skłonności do mnożenia doświadczeń choćby tylko w marzeniach .Najczęściej najczystsze wizje doskonałego boskiego seksu to mają ludzie ,którzy nigdy go nie mieli w realu.Moim zdaniem i w moim odczuciu.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-26, 03:21:12 »
Właśnie się dowiedziałam, że dla konkubenta mamy mój seks z ukochanym jest grzechem ;p I nie ma znaczenia ile ze sobą jesteśmy, nie powinniśmy spać w jednym łóżku bez ślubu. Hmm...nie lubię gdy mi się narzuca te katolickie zasady i zaślepienia. Jakby to miało cokolwiek zmienić, to czekanie i wpatrywanie się w siebie latami ;p

Skoro jest konkubentem a nie mężem to żyje w takim samym grzechu jak Wy i nie ma znaczenia ,że jest starszy ,ile ma lat i rzekomej mądrości i nie powinien spać w jednym łóżku z Twoją mamą :)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-01-25, 06:04:05 »
zajac
Tobie chodzi o podpowiedzi w stylu przebieranki raz w tygodniu a potem zabawek jeszcze więcej by utrzymac ryzyko i sie wykazac?
Bo jak chodzi Ci o rozwojowe podejscie to paradoxalnie Daniel dobrze podpowiedział-pokazal Ci czego się boisz aż tak że wiejesz od tego w poszukiwanie ryzyka i adrenaliny.
Wolna wola więc albo kulki, muchy etc albo alleluja i do przodu:-)

zly_zajac

  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • duszpasterz podwórkowy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-24, 18:56:52 »
http://priveee.dyndns.org/Kippin/JAK%20WYZWOLIC%20ENERGIE%20ZYCIA/016-ind.htm

"..seksualna droga do wyzszej swiadomosci"

@Daniel o jakiś Ty zabawny, ohoho, ojejej :)