Autor Wątek: Seks  (Przeczytany 181185 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-23, 18:25:46 »
Lynd
Ale ja miałem na myśli wszystkich ludzi - dla mojej pś większość ludzi ma ostro nasrane w głowie, a jedyna różnica między "zwykłymi" a rozwijającymi się duchowo jest taka, że ci drudzy gadają większe farmazony. Do rozwojowców mi momentami nawet bardziej wywala, szczególnie jak się trafia jednostki w stylu "ah, miłość, światełka, sweetaśne teorie bez pokrycia!" albo "moja prawda, najprawdziwsza i bardziej prawdziwa od innych prawd mówi...", itp, itd. W środowisku rozwojowców poznałem najfajniejszych ludzi, jakich miałem okazje poznać kiedykolwiek, ale również natknąłem się na sporo oszołomów. A najlepsi są ci, co zamiast normalnie wyrazić swoje zdanie na dany temat, to mentorzą tonem 60 letniego mistrza Zen i to na dodatek bzdury jakieś, szczególnie że sporo osób spojrzy na mnie, zobaczy buźkę gościa wyglądającego na liceum i stwierdzają automatycznie, że co tam chłopak może wiedzieć o czymkolwiek. No, ale akurat na to sam sobie zasłużyłem, bo nie lepszy byłem.

Po tych wszystkich pseudo duchowych przygodach z poprzednich żyć, chyba się po prostu zmęczyłem tymi wszystkimi ścieżkami prowadzącymi donikąd i zebrałem w sobie spore pokłady niechęci i pogardy do tych co gadają, że do Boga wracają, a robią co innego. Szczególnie jak ktoś gada dużo, a bezsensownie. Najchętniej bym przerwał taką dyskusję krótkim "ja pier*olę" i wyszedł, ale moje wyuczone zachowania sprawiają, że uśmiecham się serdecznie i czekam, aż konwersacja się zakończy. Ostatnio 3 godziny tak siedziałem. Boże, jaki ze mnie grzeczny i wychowany chłopiec.

A zwykli ludzie, no cóż, są zwykli. Dobrze że są, bo jakieś tło stanowią, przynajmniej ulice nie są puste. Nie no, są też fajni i sensowni ludzie z tej kategorii, chociaż osobiście nie spotkałem takich z którymi mógłbym stworzyć naprawdę bliską, przyjacielską relację - jedynie koleżeńską.


O to co mi siedzi teraz w głowie na temat ludzi, a to i tak tylko fragment.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-23, 17:39:45 »
Clint & BR,
Odnośnie "zwykłych" ludzi to właśnie wyobrażenia. Wydaje mi się że m.in. od tego, że jak duchowiaki zaczynają poznawać fajne jednostki, to też duchowiaków i tworzy się takie sprzężenie zwrotne, że tylko inne duchowiaki mogą być fajne -- a jako kontrast jest właśnie np. rodzina, czy znajomi poznani w takich a nie innych intencjach.

Jest dużo zdrowych, naturalnych, ciepłych i życzliwych ludzi którzy ani razu w życiu celowo nie medytowali :) A nawet ci niefajni też jednak gdzieś do fajności dążą i zazwyczaj fajność doceniają.

Myślę że duża część zadziwienia ludzi odpuszczających sobie karmę ascety wynika z tego, że świat wcale nie jest tak straszny, jak go sobie wyobrażali.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-23, 17:22:47 »
Mimo to jak kilka lat temu mi Leszek wahał karmę seksualną to było na ponad 30 % przepracowane. Choć mi to nie sprawiało jakiś specjalnych problemow i zastanawiałam sie dlaczego. Teraz jest już lepiej:) Teraz mi sie temat czyści bo coraz naturalniej postrzegam seks, jako fajną zabawę, przyjemne doznania w ciele, z bliską osobą. Bez skojarzeń, że to jakieś nieczyste, a raczej w porządku i naturalne. Chyba bardziej akceptuję seksualność własną:) To mnie cieszy.


Choć co ciekawe, jak poznaję wielu  aniolków i mam z nimi sesje, to pierwsze co im do mnie wywala zwykle to jakieś intencje i ciagoty seksualne.  Co ja robiłam w tych poprzednich wcieleniach:P?

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-23, 17:19:49 »
Kinga

No widzisz to rodzinnie nieco podobnie, jesli chodzi o wzorce rodziców.
Mama moja biały, a ojciec niebieski. Oboje mocno obciążeni w temacie, tylko każdy w inną stronę.
A ja byłam dość swobodna mimo wszystko. Tylko, że ja mało mówiłam, a więcej robiłam:P Sama sie dość szybko wyedukowałam, uważałam to bardzo szybko za naturalne.
No i pornografia nigdy mnie specjalnie nie interesowała. Za to od razu przyciągałam do seksu( i związku zarazem) harmonijne pod względem energii aniołki, bo z wzorcami i celami w temacie to już niekoniecznie.

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-23, 17:01:12 »
Myślę, że każdy człowiek ma jakieś lęki jeżeli chodzi o sex, dlatego czesto u nie rozwijajacych sie osob wystepuje sex i alkohol - wtedy jest mniejszy wstyd, lęk i wieksza odwaga by pokazać swoja seksualna nature. Nie wyobrażam sobie żebym spotkała faceta teraz i nie mogłabym z nim pogadać na ten temat (jakie sa moje obawy,lęki). Jak nie chce rozmawiać to wiadomo o co mu chodzi - niech sobie idzie i zapłaci. W tym temacie też musi byc duzo świadomośc swojej cielesności - potrzeb. Co sie lubi a czego nie. Na co pozwalam a gdzie stawiam granice.
Ciesze sie ze  potrafie rozawiac na takie tematy z córka rozmawiać - i ciekawa jestem jakie to efekty przyniesie.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-12-23, 16:42:25 »
Rzeczywiście ludzie, którzy nie pracują nad sobą, mogą reagować w takich sprawach niezbyt delikatnie. Sami mają emocje, niedreagowany wstyd, coś im się nie mieści w ich pojmowaniu. Ludzie długi czas jawili mi się w podobny sposób, dopóki nie zaczęłam się otwierać na tych właściwych, podobnych mnie samej. To kwestia otwartości i czystości intencji. Czasami tak jak dawniej, mam przekonanie, że Ci "zwyczajni" mogliby mnie szybko odrzucić, jeżeli bym zaufała. Dlatego sprawy seksu nie wchodziły w grę z kimś, kto miał powierzchowne podejście. Wyrozumiałość, świadomość, akceptacja, zrozumienie - pierwsze miejsce w relacji partnerskiej, jeżeli chce się pogłębiać tematy wymagające bliskości.

Lynd ma rację. Jeżeli kobieta nie zrozumie, warto się z nią szybko pożegnać i niczego nie żałować. Nie ma to większego sensu.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-23, 16:29:27 »
Wychodzi mi chyba kwestia postrzegania ludzi jako ogólnie zacofanych, zepsutych, raniących innych, wymagających od innych Bóg wie czego, itd. Nie wiem, tak jakbym postrzegał ludzkość przez pryzmat mojej rodziny, ludzi wśród których spędziłem większość czasu w pierwszych latach życia. Czuje tak jakby wartościowe, fajne osoby były bardzo nielicznymi jednostkami, na które można trafić naprawdę rzadko. No i jeszcze tłumię w sobie jakąś pogardę i niechęć do ludzi, która już trochę wyszła, ale jeszcze siedzi.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-23, 16:15:04 »
Zresztą, odwróć role: jeśli jakiś gość by krytycznie zareagował na takie zdanie od dziewczyny, co byś o nim pomyślał?

Jak ktoś chce się tylko ruchać, to na dyskę a nie marnować czas ze mną.  Nawet forever alone mają standardy ;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-23, 16:09:44 »
W sumie masz rację :)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-23, 15:55:01 »
Źle się czuje też z myślą o tłumaczeniu się dlaczego mam 23 lata i nigdy z nikim nie byłem - "Ano miałem zrąbanego tatusia, który mi zafundował zrąbane dzieciństwo i sprawił, że stałem się zrąbanym człowiekiem, mającym tylko zrąbane relacje z ludźmi, ale spoko - już z grubsza pozamiatałem."

Dokładnie. A jak dziwnie na to zareaguje, to bezdyskusyjnie: czapka, płaszczyk i to które jest gościem wychodzi. To nie jest kwestia "świadomej" kobiety, tylko kwestia normalnej, szanującej innych istoty ludzkiej.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-23, 15:31:35 »
Cytuj
Było mi strasznie głupio jak pierwszy i obecny partner musiał mi wyjaśniać o co w tym wszystkim kaman.
U mnie to powoduje lekki dyskomfort psychiczny na myśl o tym, że też nie mam kompletnie żadnego doświadczenia, szczególnie że społeczne wyobrażenia są jakie są - jak kobieta jest niedoświadczona to mamy słodką i niewinną dziewicę, a jak facet to mamy zwykłego frajera.

Wiem, że przy świadomej czy po prostu dojrzałej psychicznie w tych tematach kobiecie nie będzie żadnych problemów, ale mimo wszystko jakiś dyskomfort jest - szczególnie że latka lecą, a z każdym kolejnym rokiem jest to coraz większy obciach i wg mojej pś - w oczach innych znak, że ze mną coś jest nie tak. Źle się czuje też z myślą o tłumaczeniu się dlaczego mam 23 lata i nigdy z nikim nie byłem - "Ano miałem zrąbanego tatusia, który mi zafundował zrąbane dzieciństwo i sprawił, że stałem się zrąbanym człowiekiem, mającym tylko zrąbane relacje z ludźmi, ale spoko - już z grubsza pozamiatałem. Ah, no i sama wiesz - te ascetyczne wzorce z poprzednich żyć, typowe sprawy".

Zdecydowanie potrzebuje świadomej kobiety...

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-12-23, 13:14:18 »
Laka :))


Ja znowu z domu wyniosłam sprzeczne wzorce na temat seksu. Z jednej strony od mamy (karma zakonnicy), która próbowała mnie pilnować i była zawstydzona moją swobodą seksualną (swobodnym mówieniem i pewnego rodzaju wiedzą na ten temat), z drugiej strony tata (karma władcy haremowego), między nami temat seksu nigdy nie był tematem tabu, rozmawialiśmy o własnych doświadczeniach, czy poglądach,  jedynie wzajemne prowokacje swego czasu doprowadziły do  pomieszania w relacji (no ale nikt wtedy nie wiedział, że karma się odpala). W zasadzie nigdy nie dałam się stłamsić w tym temacie, zawsze miałam swoją wizje na ten temat i przekonanie, że moje ciało, jest moją własnością (i nikomu do tego co ja z nim robię i w jaki sposób), a służy przede wszystkim do zabawy mi i mojemu partnerowi - i odwrotnie :).

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-12-23, 13:01:58 »
"Rodzice nie są przygotowani do poważnych rozmów z dziećmi, bo nie potrafią się rozeznać w temacie."

- Dokładnie, jeżeli rodzice sami nie zrobią porządku z tematem, z tym przejmującym wstydem - nic sensownego dziecku nie wytłumaczą. A ono samo i tak się dokształci, tak jak będzie potrafiło.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-12-23, 12:56:22 »
U mnie w domu o seksie nie rozmawiano, z tego względu, że rodzice robili to raz na chiński rok. Na dodatek nie nawidząc tego i siebie wzajemnie. Większości z tej tematyki dowiedziałam się z Internetu. Tak jestem dzieckiem internetu, portali społecznościowych, czatów itp. Gdyby nie internet nie miałabym szansy na żaden rozwój społeczny. Rozwój, który być może przebiegał bardzo płytko, ale zawsze jakiś był. Byłam niezwykle osamotnioną nastolatką i trudno mi było czegokolwiek się nauczyć. Wypytywałam mamę o sprawy dotyczące seksu, ale było to pobiezne i nie prowadziło do żadnych konkretnych wniosków. Jeszcze 2 lata temu przejawiałam ogromną panikę, bo jak to. Mam 22 lata i zero doświadczenia, nawet w całowaniu. Co mi po teorii, skoro nic nie wiem praktycznie. Było mi strasznie głupio jak pierwszy i obecny partner musiał mi wyjaśniać o co w tym wszystkim kaman.

Denerwuje mnie to tabu w rodzinach. Agresja, gdy już przyjdzie co do czego i nastolatek chce popróbować, chociaż spotykać się, budować doświadczenie. A nie można, bo rodzinka straszy - a to zajęciem w ciążę, a to porzuceniem przez chłopaka. Totalny bezsens. Gdyby jeszcze cokolwiek wiedzieli i potrafili przełożyć to na praktykę, to można by ich posłuchać.

Clint,

porno nie zawsze jest ryciem psychiki. To normalne, że takie rzeczy wpadają w ręce. To ciekawość. W przedszkolu, po szkole...bawiłam się w różne zabawy, gdzie zaglądano sobie z majtki ;) Potem narósł jakiś wstyd, usłyszałam, że zabawy w doktora nie są okay. Potem ciągnęło mnie do porno i w zasadzie robiłam to co chciałam, bo nikt się nie interesował co oglądam w necie. Seksualność zalewa falami, jest przerwa, potem chcica znów bierze, gdy się dojrzewa. I to jest naturalne. Są okresy, że ma się bardziej ochotę, potem mniej, zależy od energetyki, stanu emocjonalnego, wieku.

Szkoda tylko, że w osoby mojego pokolenia, z tego co się orientuję, same musiały szukać "prawdy". Czytać to co wydawało się zakazane, w ukryciu i poczuciu winy dogadzać sobie i nie mogły raczej podjąć żadnego seksualnego tematu z osobami najbliższymi. Zabawne ;) I chyba będzie coraz gorzej z tą edukacją seksualną.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-23, 12:33:15 »
Ja miałem regularny dostęp do gazetek pornograficznych już w wieku 8 lat ;/ Ojciec się nie przejmował i potrafił wywalić w środku dnia stertę kilkudziesięciu takich gazetek na stół i czytać sobie - myślał, że jak po wejściu do pokoju w dzikim popłochu szybko odłoży i zakryje gazetą z programem TV to nikt nie zauważy :D Oczywiście ciekawość zaprowadziła mnie do tego, że przy pierwszej okazji kiedy wróciłem do domu ze szkoły i nikogo nie było - odszukałem je i zaczęło się regularne przeglądanie. Mniej więcej w tym samym czasie u kolegi z klasy zostałem zapoznany z jeszcze lepszymi materiałami, bo filmami video jego ojca.

Od najmłodszych lat ryłem sobie psyche. Haha, no i mimo upływu 15 lat od tamtego czasu, moje doświadczenia z seksem wciąż nie wyszły poza poziom porno - to jest właśnie kwintesencja posiadania jednocześnie silnych wzorców UBA i UNA. :D