Autor Wątek: Seks  (Przeczytany 181352 razy)

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-23, 12:32:39 »
O tak ten temat jest na topie w szkole. Moja 9 - letnia córka zadziwia mnie pod względem swiadomości w tym temacie. Ja w tym wieku nie mialam pojecia o błonie czy plemnikach (nawet nazewnictwa nigdy nie słyszałam) a gdzie z matka na takie tematy rozmawiać - wstyd był (straszny temat tabu). Pamietam jak zaczeła sie mnie podpytywać o chłopaków o narzady też miałam obawy i poczucie wstydu - jak sie o tym rozmawia. Co do niej takich obaw nie przejawiała sypała jak z rekawa kawały na temat sex- u, wię postanowiłam nabrac odwagi w tym temacie. Kupiłam różne ksiażki i edukacja szła jak to z dziećmi na takie tematy rozmawiać. Ostatnio byłam z nia u chirurga na kontroli bo noge złamała. zawsze była babka a w ten dzień lekarz. Moja do mnie mówi mama ja mu się przyjże czy fajny - jak tak to puszcze ci oko zagadaj go - bo bez mojej pomocy to mężczyzny nigdy chyba nie znajdziesz:))

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-23, 11:52:49 »
Jeśli chodzi o dzieci to temat seksu przewija się już od wczesnego dzieciństwa. Potem tylko ewoluuje.
Już kilkulatki interesują się skąd się dzieci biorą, a dlaczego mama zamyka drzwi jak idzie siusiu itp:) Co mają dziewczynki, a co chłopcy i dlaczego.
Ja osobiście w zajmowaniu się dzieckiem, uczenia go różnych rzeczy o świecie mam duży problem z niedostosowaniem społecznym. Ze swoim sobie radzę, ale już z niedostosowaniem syna i reakcjami na niego nauczycieli, czy innych dzieci, a także rodziców, radzę sobie bardzo słabo.
Pamiętam jak pani z wielkim oburzeniem na początku pierwszej klasy rozmawiała ze mną, że mój syn nie zamknął drzwi sikając w toalecie. Łapki mi opadły, bo ja bym w domu mu zwróciła uwagę, ale nie jest to dla mnie jakiś problem. A on się zdaje pewnymi normami społecznymi w ogóle nie przejmować, niezależnie od uświadamiania przez rodziców. A wręcz łamanie norm i prowokowanie go kręci.
« Ostatnia zmiana: 2012-12-23, 11:58:06 wysłana przez Laka »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-23, 11:51:09 »
Kinga

Przeczytałam teraz Twojego posta i fajnie to opisałaś. Ja nigdy nie byłam na "seksualnym głodzie" i jak ktoś o tym mówił, to nie rozumiałam tego. Myślałam sobie różnie: że może ja mam tak mały seksualny temperament, albo że jestem poblokowana karmicznie, że z daleka od seksu itp.
Bo powszechnie wiadomo, że niebieskie aniołki pragną duuuużo seksu, a ja jakaś dziwna jestem bo niekoniecznie.

No ale jak już trafiałam na harmonijnego partnera to nagle mi się chciało i mój temperament okazywał się wcale nie mały;) Wystarczyła odpowiednia istotka obok. Wtedy pojawiał się w moim życiu temat : seks. W innych okolicznościach mam ciekawsze rzeczy do roboty i o żadnych tęsknotach, pragnieniach, niespełnieniach nie ma mowy.
Po tym poście spojrzałam trochę inaczej na to:) Może ja po prostu nie mam takich emocjonalnych braków.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-23, 11:47:00 »
O ile rodzice na komputer zakładają blokady rodzicielskie
Dobry kawał ;)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-12-23, 11:25:25 »
Ostatnio trafia do mnie trochę mamuś dorastających synków. I okazuje się, że mają ten sam problem. Jak rozmawiać z dzieckiem o pornografii? Bo moda jest taka, że nawet 9-latkowie oglądają filmy porno w komórkach.
O ile rodzice na komputer zakładają blokady rodzicielskie, o tyle wobec komórek są bezsilni. Ale nie to jest najważniejsze.
Podstawowy problem polega na tym, że rodzice nie potrafią rozmawiać z dziećmi na temat pornografii. Zazwyczaj ograniczają się do pogadanek na temat szacunku do kobiet.
No ale... to koduje w podświadomości dziecka stereotyp, że seks jest wyrazem braku szacunku dla kobiet!
To już lepiej oglądać pornosy bez takich umoralniających i uszlachetniających insynuacji!
Rodzice nie są przygotowani do poważnych rozmów z dziećmi, bo nie potrafią się rozeznać w temacie. Nawet jeśli sami oglądają pornosy, to nie potrafią ich ocenić bezemocjonalnie. A przecież wśród filmów, które nazywamy "porno", są i produkcje artystyczne i zwykły chłam, zboczenia, albo wręcz przemoc lub seks ze zwierzętami, które to treści kodują negatywne wzorce w podświadomości.
Moim zdaniem, rodzice nie chcąc w oczach dzieci wyjść na niedouczonych prostaków, powinni się zająć tematem i zapoznać z tym, co oferuje branża porno, gdyż walka z oglądaniem tych produkcji to jak walka z wiatrakami.
20%-om dzieciakow zapewne wystarczy, ze "to nie po bożemu" i że to "fuj". Ale dla reszty to zdecydowanie za mało! Szczególnie jeśli się chce przekazać dzieciom pozytywne skojarzenia związane z seksem.
« Ostatnia zmiana: 2012-12-23, 11:27:55 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-29, 11:51:49 »
Karmy prostytutki mi zostało jakieś 8% chyba, ale nie wiem, dawno nie miałam wahane

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-29, 11:51:23 »
Kinga
Dziękuję Ci bardzo za tego posta, wiele mi rozjaśnił:) U mnie na pewno są braki emocjonalne z dzieciństwa, brak dotyku, mama mnie nigdy nie przytulała, karmiła piersią chyba tylko 3 tygodnie. Stąd może moje potrzeby do małych nie należą.
Choć dramatycznie nie jest, nie trwam w ciągłym stanie nienasycenia, generalnie jest ok.
Dobrze wiedzieć, że może jednak nie jestem taka znowu nienormalna ;)))  :*

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-11-29, 11:44:49 »
Indra,
napiszę ci jak to u mnie było :)).
Ja "od zawsze" miałam duży temperament, ale zaakceptowałam, że to jest dla mnie normalne i nie patrzyłam na to jak na problem :). Przez wiele lat mojego rozwoju faktycznie odreagowałam wiele wzorców seksualnych przejętych od rodziców, karme prostytutki (która kilka lat temu miałam naprawdę silną), ale w zasadzie temeprament się niewiele zmienił, nawet to że byłam już wiele lat z jednym partnerem nic nie zmieniło. Ustabilizowało mi się,  jak mi całkowicie odpuściły emocjonalne i uczuciowe braki. I dopiero wtedy załapałam, że nienasycenie seksualne jest tylko przejawem mojego emocjonalnego głodu - głodu wynikającego z nigdy nie zaspokojonych braków dzieciństwa. Teraz jest tak, że zamiłowanie do seksu, nadal mi pozostało, ale nie czuję się jakbym była na "wiecznym głodzie" :). Jest miło, przyjemnie, spokojnie i spontanicznie :).

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-29, 11:01:41 »
Lynd
Tak właściwie to nie wiem, czy mi to ciąży. Prawdę mówiąc to nie bardzo :) Brak możliwości realizacji też jakoś specjalnie mi  nie wadzi, już coraz mniej, zaczynam to traktować jako coś normalnego.
Jak śpiewał mój muzyczny idol Krzysztof Krawczyk- "jak czegoś brak, to brak" ;D  Nie ma, to nie ma, dla mnie to normalka :)
Chyba rzeczywiście najlepiej zaakceptować rozmiar temperamentu, jeśli trzeba będzie to uzdrawiać jakoś to akceptacja i tak jest ku temu pierwszym krokiem.
Tak tylko się zaczęłam zastanawiać, czy jestem normalna, ale to było pytanie retoryczne, bo dobrze wiemy, że nie jestem ;)

PS Odezwę się dziś, poniaki i darksoulsy rządzą :D

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-11-29, 10:35:10 »
Pytanie, czy Ci to ciąży. Tudzież czy ciążyłby, gdyby miał się jak realizować.  I, drugie pytanie, jak się z tym czujesz w trakcie. Póki jest ok, jest ok, nawet jeśli nie jest ok ;) A dokładniej: póki coś Ci autentycznie nie ciąży (a nie tylko dlatego że dekalog zakazuje czy w mądrych książkach naczytałaś się że nie powinno), uważam że nie ma sensu próbować uwalniać. Podświadomość nie jest gotowa, więc po co? Najlepiej jest wtedy zaakceptować.. A odreagowywać dopiero gdy pojawią się autentyczne wątpliwości i konflikt.

Teraz to chyba lepiej odreagować frustrację z braku :)

PS Odpisz mi, fajne rzeczy z poniakami i darksoulsami:D

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-29, 08:48:40 »
No właśnie :/   To od mamusi raczej, jeśli już. Więc nie wiem, czy to dla mnie naturalny temperament, czy skutek przejęcia od kogoś.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-11-29, 08:40:01 »
Na pewno nie ZŁA.
Ale jest możliwe że te uczucia nie są twoje tylko je przejęłaś od rodziców, którzy mogli te potrzeby tłumić.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-29, 08:35:20 »
Dobra, ja teraz z poważnym pytaniem :)

Jak odróżnić, czy nasze rozpędzone potrzeby seksualne są normalne i zdrowe, od tych, które są do odreagowania? Poruszam ten temat w modlitwie i zorientowalam się, że mam jakieś poczucie winy/wstydu za duży temperament- coś mówi, że jest zbyt duży.
I pojawił się dylemat- czy to jest normalne, czy to efekt jakiegoś ZŁA i powinnam coś z tym zrobić, odreagować?

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-01, 11:02:57 »
Starfire
Thanks :D

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-01, 10:43:31 »
Indra:

You nailed it :D (po polszogrodzkiemu w przybliżeniu: Trafiłaś w 10 :))