Autor Wątek: Seks  (Przeczytany 181647 razy)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-01, 00:06:22 »
Hehe, to chyba nie jest tak źle z Twoją czakrą serca. :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-01, 00:03:05 »
Piotrze,
Nie jestem pewna, czy dobrzr zrozumiałam, ale odnoszę wrażenie, że sposób z filmami miałby ogólnie otworzyć na wrażliwość..? a tej to mi akurat nie brak ; )

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-01, 00:01:10 »
Indro,

no nie wiem, co Ty tam masz na tych czakrach. Serce można spróbować pootwierać wzruszającymi filmami. Tylko takimi z happy endem. Na początek mogłyby nadać się filmy o zwierzętach, bo relacje między nimi zazwyczaj budzą najmniej emocji, a potencjał uczuciowy niosą spory. Potem można by się przerzucić na relacje zwierzęco-ludzkie, a potem może dałoby się na ludzi. To byłby miły, przyjemny i uziemiający sposób.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-31, 23:31:18 »
Piotr
jestem w miejscu bez wyjścia, nie wiem co z tym zrobić i czy w ogóle coś robić i po co. O harmonii to mogę sobie pomarzyć, ale dla mnie to taka abstrakcja, że nawet wyobrażeń nie mam ;) 
Pat.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-31, 22:53:13 »
Indra, no wiesz co, serca Ci się nie chce otwierać?
A brak potrzeb, jeśli wynika z blokad, to też żadna rewelacja, to gdzie tu o jakiejkolwiek harmonii myśleć? Eee, to nie robota...

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-31, 20:30:00 »
Doskonale rozumiem, co masz na myśli. Te potrzeby, zwłaszcza jeśli są spore, a nie można ich zrealizować niestety bardzo przeszkadzają w życiu. To zwyczajnie upierdliwe jest ; )
Nie do końca jeszcze udało mi się te potrzeby wyeliminować, ale faktycznie zmniejszyły sie znacznie. Liczę, że z czasem zanikną zupełnie.
No i nie mam też motywacji do otwierania serca, nie wiem nawet jak to zrobić i jak miałabym przekonać podświadomość do tego, skoro jesteśmy bardzo przekonane, iż nas to znakomicie chroni, a jeżeli puścimy to będziemy bezbronne ;)))
Ale to osobny temat i póki co nie poruszam go.

zly_zajac

  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • duszpasterz podwórkowy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-31, 14:34:40 »
Niech odpocznie. Z czasem pewnie znowu będzie gotów na otwarcie :)

W każdym razie po częsci Ci zazdroszczę, chciałbym nie czuć takiej potrzeby przynajmniej narazie i skupić się na innych rzeczach, życie chwilowo stałoby się znacznie łatwiejsze do zniesienia :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-31, 14:27:28 »
haha;))
już gratuluję przyszłej Twojej partnerce :)))

Mnie to się nawet jakby "poprawiło", znaczy potrzeby są znacznie mniejsze, ale to wlaśnie wynik zamknięcia serca. Nawet mi się nie chce tego uzdrawiać już

zly_zajac

  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • duszpasterz podwórkowy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-31, 14:24:51 »
Indra chciałbym żeby tak to  działało hehe,

moje serce patrzy przez różowe okulary i ani mu się śni mnie słuchać.

żeby było śmieszniej -  tu też nie chodzi tylko i wyłącznie o kobiety, toteż sprawa jest podwójnie skomplikowana :D

będe musiał zakupić naprawdę spore wyrko po ślubie ;)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-31, 14:12:36 »
zły_zając

zafunduj sobie jakieś extra zranienie w relacji z kobietą- elegackie zamkniecie serca gwarantowane, wypróbowalam na sobie :D

zly_zajac

  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • duszpasterz podwórkowy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-31, 14:01:10 »
Tak się zastanawiam czy ten szósty rytuał można wykonywać osobno, np. po niektórych asanach z hatha albo kundalini jodze? Ja się przyznam, że libido mam dośc spore, przytulać też się bardzo lubię i ubolewam nad tym że ludzie zazwyczaj traktują seks bardzo mechanicznie. Szczególnie ci, którzy znają się dośc krótko..

Mam też nierzadko silną potrzebe zdobywania i pchania się w związki, często za bardzo sobie idealizuje jak to będzie wyglądać, a rzeczywistośc okazuje się jednak  jedną wielką bolączką. Potem obrywa się też czakrze serca.

Tak sobie myslałem, czy to może być od nadaktywnej czakry sakralnej ta taka potrzeba bliskosci i partnerstwa ?  Jak do tego podejśc ? Może zna ktoś jakieś afirmacje "ochładzające" taką potrzebe? :D

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-10-30, 22:57:12 »
Sztuka erotycznego dotyku:
http://zdrowie.onet.pl/zycie-intymne/sztuka-erotycznego-dotyku,1,5288451,artykul.html

A tego nie radzę naśladować:
Dotąd miały poprawiać wygląd i samopoczucie. Teraz obiecują przyjemność. Wypełniacze wprowadzone w określone miejsce pochwy zwiększają rozkosz i gwarantują orgazm. Tak brzmi obietnica. A jak jest naprawdę?
http://zdrowie.onet.pl/zycie-intymne/ulepszony-punkt-g,1,5285881,artykul.html

Dariusz

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dariusz Łuszcz
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-22, 23:42:45 »
Rzeczywiście Hydruś
właśnie znalazłem nowy cytat w tej samej książce na stronie 186 i aż włączyłem komputer żeby go szybko tutaj zamieścić tytułem adnotacji do mojego poprzedniego postu bo rzuca nowe światło na temat. Dawno czytałem tą książkę i musiało mi to umknąć.

,,Chociaż pułkownik informuje, że z otrzymanych przez niego przekazów jednoznacznie wynika, iż do praktykowania rytuału szóstego niezbędna jest pełna abstynenecja seksualna, osobiście nie jestem o tym przekonany. (...) Uważam więc, że nawet jeśli nie zamierzasz żyć w pełnym celibacie, warto praktykować rytuał szósty. Należy go wykonywać tylko wtedy, gdy odczuwamy potrzebę współżycia, a z jakichś powodów nie możemy jej zaspokoić, albo gdy odczuwamy nadmiar energii seksualnej."

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-10-22, 22:10:39 »
A propo's rytuałów. Z moich ustaleń wynika, że nie istniał żaden pułkownik Bradford. Mało tego, również Peter Kelder to postać fikcyjna. Prawdopodobnie autorem " Źródła wiecznej młodości" jest wydawca książki - Harry J. Gardner. Pisał on książki o zdrowiu, które przeszły bez specjalnego echa w społeczeństwie amerykańskim lat 30-tych. W związku z tym najprawdopodobniej wpadł na pomysł z tajemniczym klasztorem i tybetańskimi mnichami. Fikcyjny Peter Kelder - autor, który zastrzegł sobie anonimowość - doskonale nadawał się do tego, żeby uniknąć pytań o lamów i ich siedzibę. Ćwiczenia natomiast pochodzą prawdopodobnie z jakiejś książki o jodze raczej nieznanej w zachodnim świecie.  W świecie wschodu stanowiły one kiedyś przygotowanie do hatha-jogi. Adept, który postanowił poświęcić życie na studiowanie hatha-jogi w klasztorze, musiał wzmocnić najpierw ciało, żeby móc swobodnie wytrzymywać obciążające ćwiczenia, więc przez kilka miesięcy wykonywał jedynie to co znamy jako rytuały tybetańskie.

To oczywiście nie są niezbite fakty, a jedynie hipoteza, która wykluła się na podstawie śledztwa, które przeprowadziłem z wykorzystaniem źródeł dostępnych na niepolskojęzycznych stronach internetowych.
W każdym razie, bez względu na to, czy mam rację czy nie, ćwiczenia są znakomitą propozycją dla zachodniego, zasiedziałego społeczeństwa i naprawdę przynoszą super efekty.

Na marginesie. Próbowałem niedawno użyć jasnowidzenia dla odkrycia prawdy o rytuałach. Objawiły mi się one jako ćwiczenia, które zalecano żołnierzom (nie ustaliłem jakich wojsk, być może starożytnych Chin), którzy zostali ranni w bojach i przechodzili rekonwalescencję.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-10-22, 21:23:19 »
Hydruś
na jaką książkę się powołujesz?

Darku - "Pięć tybetańskich kroków do wiecznej młodości" Christpher S. Kilham (praktyk, fajnie pouzupełniał zalecenia Kaldera, m.in o oddech jogiczny), s. 77

""(...) celem (ćwiczenia) jest zapobieżenie utracie energii życiowej związanej z aktem seksualnym. Tybetańczycy zalecają je przestrzegającym celibatu, by w ten sposób panowali nad swoimi pragnieniami, zapobiegali ejakulacji i przenosili energię seksualną wzdłuż linii kręgosłupa do wyższego czakramu, przemieniając ją w energię duchową. (...) Jeśli przestrzegacie celibatu, przedstawione ćwiczenie pomoże Wam uwolnić się od napięcia i efektywniej wykorzystać zgromadzoną energię. W przypadku pozostałej większości, która bywa aktywna seksualnie, poniższe ćwiczenie wzmocni odpowiadające za tę dziedzinę życia gruczoły dokrewne, w ten sposób zwiększając aktywność seksualną. Niektórzy z mężczyzn twierdzą, że ćwiczenie to pomaga im w panowaniu nad wytryskiem nasienia, umożliwiając w ten sposób dłuższe stosunki. Tak czy inaczej, poniższe ćwiczenie przynosi korzyści wszystkim ćwiczącym, czy pozostają oni w celibacie, czy nie."

Potwierdzam, w moim odczuciu działa to ćwiczenie tak jak opisał to Kilham. Miałam w swoim życiu długie okresu "celibatu" i ćwiczenie z jednej strony ładnie transformowało energię, a z drugiej - usprawniało przepływ i wzmacniało odczucia w trakcie seksu.