Autor Wątek: Seks  (Przeczytany 180897 razy)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-20, 22:11:49 »
Najsmutniejsze jest to, że nie wychodził mi seks z bardzo harmonizującą partnerką i w tej harmonii i jakimś zamknięciu na nią bym się doszukiwał problemu. To nie psychologia i wzorce przejęte po mamie, tylko karma z poprzednich wcieleń (albo jeszcze nie-wcieleń) i wiem to dlatego że później nie miałem żadnego problemu żeby ruchać nieprzytomne czarownice :P

Wybaczcie słownictwo, ale piszę żeby rozgraniczyć to że uważam że oparty na harmonii seks i ruchanie to 2 nie mające ze sobą nic wspólnego rzeczy.
« Ostatnia zmiana: 2012-10-20, 22:13:33 wysłana przez Sebastian »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-20, 21:53:19 »
Witek
Czy ten mechanizm opierał się na czymś jeszcze prócz negatywnych wyobrażeń na temat seksu samego w sobie (np że seks jest nieczysty) czy tylko na tym?

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-20, 21:50:05 »
Starfire taka blokada na 2 czakrze. Przy czym nie było żadnego problemu kiedy jest bliskość, ale nagle się zaciskało kiedy dochodziło do zbliżenia seksualnego no i wszystkie energie odpływały z ptaszka... i czułem się przez to strasznie mało wartościowy:( i nie umiałem o tym rozmawiać z partnerką, wolałem iść się ućpać, zepsuł się nam przez to związek. Strasznie cierpiałem z tego powodu, właśnie to sobie przypomniałem.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-10-20, 20:58:44 »
Ja miałem wzorzec (może jeszcze mam), nie mogę kochać osób z którymi chce seksu, nie mogę chcieć seksu z osobami które kocham (do których czuję miłość). Miało to brukać ich "czystość, niewinność" a te które nie kocham, to sobie mogę pofolgować

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-20, 20:46:46 »
Sebastian:

Mógłbyś rozwinąć o tym zakazie podniecania się przy harmonijnych osobach? Coś czuję, że mam podobne na rzeczy, chciałabym skonfrontować :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-20, 20:35:28 »
Tą książkę o której pisałem kilka postów niżej mogę polecić każdemu po przeczytaniu 2 pierwszych rozdziałów. W żadnym wypadku nie jest to poradnik typu "faceci lubią to, a kobiety trzeba smyrnąć tam" , tylko książka która prostuje poglądy na temat seksualności i wzajemnych relacji seksualnych. Zresztą autorka opisywana na tylnej okładce jest jako trenerka bazująca na hunie, więc wie jak pokojowo i z miłością podejść do tematu. Rozwijanie seksualności z tą książką jest naturalne i niewymuszone i takiego podejścia mi potrzeba. Zaczyna do mnie docierać że to w porządku chcieć seksu :) ale dobrym wyjściem do sypiania z pięknymi paniami jest poczucie się najpierw samemu seksualnie spełnionym. A wydawałoby się że jest odwrotnie. Tak więc rozwijam czystą, zdrową i spełnioną seksualność i wychodzą mi jakieś ascetyczne wzorce.

Zwierzę się wam, że z pierwszą dziewczyną miałem problemy w seksie bo kiedy miało dojść do zbliżenia to penis mi całkiem klapł. Mam wrażenie że to jakieś ascetyczne praktyki, zresztą wyszło z pśki że nie mogę się podniecać przy harmonijnych atrakcyjnych parenerkach. Później zacząłem przyciągać nimfomanki z którymi już mogłem się wybzykać, ale do harmonii w seksie tam bardzo dużo brakowało. Jako ascendentalny skorpion, seks jest dla mnie ukrytym tematem nr 1. Trochę mało ludzi tu pisze o seksie, jakby droga do Boga miała seks omijać, ale liczę na to że parę osób się rozgada. Wiem że mogę liczyć na Felicite :)))

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-10-19, 20:04:47 »
A ja, odkąd praktykuję wczuwanie się w siebie (a robię to już od dłuższego czasu, jednak do tej pory było to niezbyt systematyczne i głównie podczas medytacji), zauważyłam coś przeciwnego: im bardziej jestem skupiona na sobie, tym mniej przeszkadzają mi hałasy z zewnątrz :)
Kiedyś bardzo mi one przeszkadzały. Teraz kojarzę dlaczego. Bo zamiast na sobie, byłam skupiona na świecie zewnętrznym. Siebie prawie wcale nie czułam, nie czułam się bezpiecznie w sobie, a ciało było moim wrogiem. Moje poczucie bezpieczeństwa było uzależnione od zewnętrznych okoliczności. To dlatego byłam tak wrażliwa na bodźce zewnętrzne.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-19, 09:26:15 »
Dzisiaj rano po wczorajszym zasypianiu w czuciu, dzisiejszym budzeniu się w czuciu, wyraźnie poczułem że irytuje mnie wiercenie czegoś na ulicy!! zupełnie wyparłem takie rzeczy, a teraz wejdę głębiej w moją nerwicę.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-19, 09:01:12 »
Felicite na początku jest miło a potem wywala :P Ale myślę że warto i też będę starał się o tym pamiętać.

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-10-18, 23:21:46 »
Sebo, ha! Ważne (również dla mnie) odkrycie. Dzięki za dodatkową motywację, żeby coraz bardziej czuć siebie podczas codziennych czynności :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-18, 21:51:12 »
Dociera do mnie, że dobry seks i relacje partnerskie są wtedy kiedy ma się dobrze rozwinięte czucie. Wychowując się w domu z przemocą, robiłem wszystko żeby nic nie czuć. Więc żeby mieć dobry seks, planuję więcej uwagi poświęcać codziennie na wszystko co robię - żeby czuć dokładnie smak tego co jem, czuć swoje ciało kiedy idę (to mi się zdarza i jest super!), no i usiłować czuć podczas rozmowy z innymi ludźmi. Jest dużo lepiej ale bywa że to moje czucie jest upośledzone. Z czasem jak będę podtrzymywał intencję czucia i oczyszczał to co wychodzi, odbudują mi się wszystkie prawidłowe połączenia w mózgu a ja będę wreszcie Bogiem seksu jak na człowieka przystało.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-06, 07:49:07 »
Gdzieś w głębi mam taki mechanizm, żeby zapominać o sobie w seksie i stąd blokuje się 2 czakra i zamiast czuć się dobrze, dostrajam się do 2 osoby. A wszystko po to, żeby zadowolić partnerkę. To chyba stąd, że nasłuchałem się pogardy na temat tego że faceci tylko o seksie i tylko chcą żeby im dobrze było. Mam gdzieś w głębi żal do kogoś że miała żal do mnie że chcę żeby mi było dobrze w seksie. Pokontempluję trochę harmonię odczuwania razem przyjemności, żeby poukładać temat.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-05, 23:40:04 »
Mam zamiar kupić i przeczytać tą książkę. Opis brzmi interesująco. Podoba mi się "inteligencja seksualna". Moja póki co dopiero raczkuje.
http://www.empik.com/rozwin-swoja-inteligencje-seksualna-zyj-zmyslowo-rozkosznie-i-w-szczesliwym-zwiazku-ornatowska-agnieszka,prod60260682,ksiazka-p

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-05, 23:20:37 »
Jak rozwijać zdrową seksualność nie mając partnerki? Dzisiaj miałem seksualny dzień - miałem dostawę pepsi do domu uciech, potem zostałem wezwany w pilnej sprawie do innego domu uciech (chodziło o to żebym nagrał komuś płytę bo on nie umiał), tam poprzyglądałem się kobietom o prostych dołach pleców tańczących na rurkach, a w ciągu dnia chodziły za mną sprawy seksu i stwierdziłem że seks mam wyparty i dlatego trochę mroczny. Poćwiczyłem pół godziny jogę i skojarzyłem że ja ogólnie miałem mechaniczny stosunek do mojego ciała - jak się kąpałem to czułem się tak jak przy myciu okien, zero tego co na reklamach mydełek! No i zacząłem obejmować tą łydkę czy stopę przy asanach, zauważać że dotykam siebie i zrobiło mi się tak miło ze swoim ciałem. Energia 2 czakry to jak takie ciepłe, twórcze magiczne minigwiazdki rozchodzące się po ciele. Chciałbym to rozwijać, otwieram się na wszelkie pomysły.
« Ostatnia zmiana: 2012-10-05, 23:22:47 wysłana przez Sebastian »

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-10-03, 17:30:34 »
Semira, to ty od małego już łobuziara byłaś :)))