Tą książkę o której pisałem kilka postów niżej mogę polecić każdemu po przeczytaniu 2 pierwszych rozdziałów. W żadnym wypadku nie jest to poradnik typu "faceci lubią to, a kobiety trzeba smyrnąć tam" , tylko książka która prostuje poglądy na temat seksualności i wzajemnych relacji seksualnych. Zresztą autorka opisywana na tylnej okładce jest jako trenerka bazująca na hunie, więc wie jak pokojowo i z miłością podejść do tematu. Rozwijanie seksualności z tą książką jest naturalne i niewymuszone i takiego podejścia mi potrzeba. Zaczyna do mnie docierać że to w porządku chcieć seksu

ale dobrym wyjściem do sypiania z pięknymi paniami jest poczucie się najpierw samemu seksualnie spełnionym. A wydawałoby się że jest odwrotnie. Tak więc rozwijam czystą, zdrową i spełnioną seksualność i wychodzą mi jakieś ascetyczne wzorce.
Zwierzę się wam, że z pierwszą dziewczyną miałem problemy w seksie bo kiedy miało dojść do zbliżenia to penis mi całkiem klapł. Mam wrażenie że to jakieś ascetyczne praktyki, zresztą wyszło z pśki że nie mogę się podniecać przy harmonijnych atrakcyjnych parenerkach. Później zacząłem przyciągać nimfomanki z którymi już mogłem się wybzykać, ale do harmonii w seksie tam bardzo dużo brakowało. Jako ascendentalny skorpion, seks jest dla mnie ukrytym tematem nr 1. Trochę mało ludzi tu pisze o seksie, jakby droga do Boga miała seks omijać, ale liczę na to że parę osób się rozgada. Wiem że mogę liczyć na Felicite

)