Ania

Też jestem z tych osób, którym stres i napięcie nerwowe "uderza" w przewód pokarmowy

Bo w przewodzie pokarmowym jest bardzo dużo połączeń z systemem nerwowym stąd niestety często w nim "odbijają się" skutki stresów.
U siebie akurat muszę stosować podejście dwutorowe; i działanie na system nerwowy i też działanie na przewód pokarmowy gdyż zbyt długo był on poddawany napięciu nerwowemu.
Jak czytam Twój post, to u Ciebie może wystarczy zadziałać głównie na przyczynę problemów z dolegliwościami pokarmowymi a co za tym idzie także skórnymi więc może być skuteczne stosowanie ziół w naturalny sposób wyciszających system nerwowy.
U mnie już od dłuższego czasu bardzo dobrze się sprawdza wyciąg z różeńca górskiego, jest on adaptogenem, wspomagajacym organizm na różnych płaszczyznach. Jeśli chodzi o jego działanie, odczucia w organizmie, to nabiera się dużo większego dystansu do stresujących sytuacji, jest większe wyciszenie ukł. nerwowego i całego organizmu, poprawia się trawienie a jednocześnie przewód pokarmowy jest w większym relaksie chodzi o to że nie jest spięty, schodzi uczucie ssania
w żołądku, różeniec ma też bardzo dobre działanie antyarytmiczne jeśli chodzi o serce - sprawdzone w praktyce!
Ogólnie fajnie wycisza a jednocześnie dodaje witalności, pozytywnej energii, nie powoduje ospałości, spokojnie można po nim prowadzić samochód. To tak w skrócie

Dodatkowo jeszcze wspieram się sokiem z noni, który również świetnie wycisza system nerwowy wpływa regulująco na poziomy hormonów szczęścia

- różeniec także wpływa na nie regulująco, dodatkowo noni bardzo wspiera przewód pokarmowy, oczyszcza organizm z toksyn, działa na poziomie komórkowym i ogólnie ma bardzo szerokie spektrum działania ale to już dalej nie będę się rozpisywać

(teraz tak sobie pomyślałam, że może za jakiś czas skrobnę jakąś małą charakterystykę działania tych owoców na organizm

Może u Ciebie już wyciąg z samego różeńca byłby wystarczająco skuteczny...